W obliczu politycznych wstrząsów w Wenezueli po aresztowaniu byłego przywódcy Nicolása Maduro na początku stycznia, trzy ważne osobistości Kościoła przedstawiły konkretne propozycje demokratyzacji kraju. Kardynałowie: Baltazar Porras i Diego Padrón Sánchez wraz z arcybiskupem seniorem Ramónem Ovidio Pérezem Moralesem z Los Teques, przedstawili w niedzielę trzy kluczowe działania w tym kierunku.
Z perspektywy hierarchów Kościoła pierwszym krokiem jest „natychmiastowe i całkowite uwolnienie wszystkich więźniów politycznych”. Obecny reżim socjalistyczny pod przewodnictwem tymczasowej prezydent Delcy Rodríguez odpowiedział na tę potrzebę, ogłaszając amnestię. Zamknięte ma zostać również więzienie Helicoide, prowadzone przez krajowe służby wywiadowcze. Niedawno zwolnieni więźniowie zgłaszali, że stosowano tam brutalne tortury.
Drugim warunkiem jest zakończenie kontroli reżimu socjalistycznego nad mediami. W miniony weekend związek zawodowy prasy STNP poskarżył się na usunięcie prywatnej stacji telewizyjnej z sieci kablowych i satelitarnych. Stacja ta wcześniej po raz pierwszy wyemitowała obiektywny reportaż o laureatce Pokojowej Nagrody Nobla i polityczce opozycji Marii Corinie Machado. Minister spraw wewnętrznych i sprawiedliwości Diosdado Cabello, uważany również za przywódcę osławionych paramilitarnych ugrupowań „Colectivos”, zagroził stacji poważnymi konsekwencjami. Cabello ma własny program telewizyjny.
Wesprzyj nas już teraz!
Z listy koniecznych działań wynika, że należy uszanować również „wolę ludu wyrażoną 28 lipca 2024 r.” W ówczesnych wyborach prezydenckich, według niezależnych obserwatorów i organizacji praw człowieka, kandydat opozycji Edmundo Gonzalez wyraźnie wygrał z urzędującym Nicolásem Maduro. Maduro jednak ogłosił się zwycięzcą, a później doprowadził do aresztowania zięcia rywala. Sam Gonzalez przebywa na wygnaniu.
W pierwszej reakcji liderka opozycji Maria Corina Machado poparła inicjatywę hierarchów Kościoła. – Te żądania są niezbędne dla odbudowy kraju –stwierdziła laureatka Pokojowej Nagrody Nobla. Określiła amnestię ogłoszoną przez tymczasową prezydent Delcy Rodriguez jako „efekt realnej presji” wywieranej przez USA na reżim w Caracas. Zapytana o ewentualny powrót do Wenezueli, Machado odpowiedziała: „Nie sądzę, żeby odważyli się mnie zabić, gdybym wróciła”.
Również w ten weekend ogłoszono, że kard. Baltazar Porras odzyskał skonfiskowany wcześniej paszport. Siły bezpieczeństwa zabrały mu dokument w połowie grudnia, gdy próbował udać się na spotkanie za granicę. Kard. Porrasowi uniemożliwiono również lot za granicę w październiku ubiegłego roku. – Otoczyła nas grupa ciężko uzbrojonych żołnierzy, mimo że było nas tylko pięciu – relacjonował wtedy kardynał.
Wcześniej kard. Porras, który kierował archidiecezją Caracas do 2024 roku, po raz kolejny potępił poważne naruszenia praw człowieka w kraju i wezwał reżim Maduro do uwolnienia wszystkich 866 więźniów politycznych. Kraj znajdował się w „moralnie niedopuszczalnej sytuacji” z powodu ograniczania swobód obywatelskich, ubóstwa, militaryzacji, przemocy i korupcji, stwierdził wówczas kard. Porras.
Źródło: KAI