Rezygnacja z jednej godziny oglądania telewizji każdego dnia i zastąpienie jej inną aktywnością może zmniejszać ryzyko depresji – wynika z badania naukowców z Uniwersytetu w Groningen opublikowanego w czasopiśmie „European Psychiatry”. Największe różnice zaobserwowano u osób w średnim wieku.
Badaniu poddano 65 454 dorosłych Holendrów, którzy na początku obserwacji nie mieli rozpoznanej depresji. W ciągu około czterech lat kliniczną depresję zdiagnozowano u 2,4 proc. z nich.
Badacze chcieli sprawdzić, jaki skutek może mieć rezygnacja z jednej godziny oglądania telewizji dziennie i zastąpienie jej inną aktywnością – m.in. sportem, obowiązkami domowymi, czy snem. Uczestnicy sami podawali, ile czasu w ciągu doby przeznaczają na poszczególne czynności. Tymczasem rozpoznanie depresji opierało się na ustrukturyzowanym wywiadzie psychiatrycznym.
Wesprzyj nas już teraz!
W całej grupie uczestników zastąpienie 60 minut dziennego oglądania telewizji innymi czynnościami zmniejszało prawdopodobieństwo wystąpienia depresji o 11 proc.. Przy 90 minutach dziennie ryzyko było niższe aż o około 26 proc., a przy dwóch godzinach spadek był jeszcze wyraźniejszy.
Największe różnice zaobserwowano u osób w wieku 40–59 lat, u których zamiana jednej godziny telewizji na inne aktywności zmniejszała ryzyko depresji o niemal 19 proc.. W przypadku 90 minut dziennie ryzyko zmniejszało się o około 29 proc., a dwóch godzin – o ponad 40 proc. Największe zmiany zaobserwowano w przypadku zastąpienia oglądania telewizji sportem.
Do podobnych wniosków doszedł w 2009 r. zespół kierowany przez Briana A. Primacka w USA. Badacze zaobserwowali wówczas, że osoby przeznaczające więcej czasu na korzystanie z mediów miały wyższe ryzyko rozwoju depresji w kolejnych latach.
Źródło: rp.pl
AF
WHO ostrzega: coraz więcej osób cierpi na depresję i napady lęku