Jim Ratcliffe, właściciel klubu piłkarskiego Manchester United i jeden z najbogatszych Brytyjczyków przełamuje zmowę milczenia na temat kryzysu migracyjnego. Jego słowa wywołały oburzenie premiera Keira Starmera.
Sir Jim Ratcliffe, 73-letni współwłaściciel klubu piłkarskiego Manchester United, założyciel i prezes koncernu chemicznego INEOS, plasujący się w czołówce najbogatszych obywateli Wielkiej Brytanii, ocenił, że Wielka Brytania stoi w obliczu poważnych wyzwań politycznych, społecznych i gospodarczych, wśród których znajduje się bezprecedensowy wzrost liczby migrantów w ostatnich latach.
– Nie można mieć gospodarki z dziewięcioma milionami ludzi pobierającymi zasiłki i ogromną liczbą napływających migrantów – ocenił. – Mam na myśli to, że Wielka Brytania została skolonizowana. To nas zbyt dużo kosztuje – dodał.
Wesprzyj nas już teraz!
Ratcliffe skrytykował również postawę premiera Keira Starmera, który jego zdaniem nie potrafi podjąć zdecydowanych, trudnych decyzji. – To miły człowiek, lubię go, ale to trudna praca i trzeba zrobić kilka trudnych rzeczy, by Wielka Brytania wróciła na właściwe tory, ponieważ obecnie nasza gospodarka nie jest w dobrym stanie – mówił.
Słowa biznesmena wywołały oburzenie brytyjskiej klasy politycznej. Ratcliffe wydał później oświadczenie, w którym przeprosił dotkniętych jego słowami, ale nie wycofał się z ogólenj oceny sytuacji.
Źródło: rp.pl
PR