Umowa Unii Europejskiej z państwami Mercosur może upaść ze względu na porozumienie USA – Argentyna oraz opór rolników z Brazylii – podała Aleksandra Fedorska, publicystka zajmująca się sprawami międzynarodowymi, szczególnie polityką i gospodarką niemiecką.
– Ta umowa, dopychana kolanem przez Niemcy, wisi na włosku. Właściwie już jest ona w pewnym sensie nieaktualna. Nałożono na nią inne procesy, bardzo podobne do tej umowy – porozumienie pomiędzy Argentyną a USA – powiedziała redaktor naczelna rozgłośni Debata, goszcząca na antenie Radia Wnet.
Wesprzyj nas już teraz!
– To się jeszcze udało „na ostatnich metrach”. Argentyna jest właściwie już zdecydowana tę nową umowę z USA zawrzeć – poinformowała.
Południowoamerykańskie państwa skupione w grupie Mercosur handlują na wielu polach pomiędzy sobą, tworząc strefę bezcłową. Okazuje się, że ostatnie zbliżenie Buenos Aires z Waszyngtonem może zapewnić Argentynie tańszy dostęp do towarów, jakie mieli zapewnić im Niemcy. Tyle że w charakterze dostawcy miałyby wystąpić Stany Zjednoczone. W drugą stronę powędruje natomiast wołowina, która miała zalać rynek europejski.
Oznaczałoby to ogromną ulgę dla producentów z Unii Europejskich, wystawionych wcześniej przez Berlin i Brukselę na perspektywę upadłości.
– Jest jeszcze jeden element który właściwie już całkowicie rozmontowałby negatywne skutki umowy z Mercosur. To dyskusja w samej Brazylii. Niemcy przedstawiali nam tę sprawę w taki sposób, że Brazylijczycy są na to wszystko otwarci, chętni. Okazuje się, że nie. Rolnicy w samej Brazylii mają bardzo wiele zastrzeżeń. (…) Mamy teraz do czynienia z tokiem konsultacji w Brazylii. Szybkiego podpisu pod tą umową, szybkiej ratyfikacji w Brazylii nie będzie. Tam dyskusja dopiero teraz się zaczyna, a rolnicy jak najbardziej potrafią grać o swoje i ani myślą robić to, co sobie z myślą o nich wyobrażał Berlin – mówiła Fedorska.
Publicystka przypomniała, jak mocno umowa z Mercosur forsowana była przez Niemcy. Nawet za cenę zepsucia ich relacji z Francją, nie mówiąc już o innych państwach UE. Amerykanie są w stanie zapewnić produkty swojego przemysłu – na przykład maszyny rolnicze – po cenach bardziej konkurencyjnych niż europejskie, obciążone narzutami wynikającymi z polityki zielonego ładu.
Źródło: Radio Wnet
RoM