22 lutego Kościół obchodzi święto Katedry św. Piotra, czyli uroczystego tronu Księcia Apostołów, na którym zasiadał jako zwierzchnik Kościoła na ziemi. Uroczystość ta nie odnosi się jednak jedynie do materialnego krzesła, lecz ma głęboki wymiar teologiczny i eklezjalny. Jest ona bowiem wyrazem prymatu papieża oraz znakiem jedności Kościoła powszechnego, zbudowanego na fundamencie apostolskiej posługi Piotra i jego następców.
Święto Katedry św. Piotra obchodzone jest już od IV wieku. Zgodnie z tradycją istniały dwa trony, na których zasiadał Apostoł. Pierwszy z nich miał znajdować się w Antiochii, gdzie pierwszy papież kierował Kościołem do około 42 roku, zanim udał się do Rzymu, który pozostaje stolicą katolicyzmu aż do dziś. Z faktu istnienia dwóch tronów piotrowych wynikały również dwie dawne daty obchodów tego święta: 18 stycznia był świętem katedry w Rzymie, a 22 lutego – w Antiochii. W wyniku reformy liturgicznej z 1962 roku obie uroczystości zostały połączone w jedno święto Katedry św. Piotra, obchodzone 22 lutego.
Wesprzyj nas już teraz!
Fizyczny tron, na którym według tradycji zasiadał święty Apostoł, znajduje się w Bazylice św. Piotra w Watykanie, a dokładniej w absydzie za głównym ołtarzem. Składa się on z wielu fragmentów drewna, połączonych płytami z kości słoniowej. Relikwia ta przechowywana jest w miejscu, gdzie liturgię sprawuje następca św. Piotra, i symbolizuje to samo zwierzchnictwo nad Kościołem, które przysługiwało św. Piotrowi i które przechodzi na każdego kolejnego papieża. Jest to bowiem ta sama władza, którą św. Piotra otrzymał od Chrystusa i która przekazywana jest jego następcom.
W święcie Katedry św. Piotra chodzi więc o coś więcej niż samo uczczenie fizycznego krzesła. Jest to dzień, w którym wspominamy jedność Kościoła pod zwierzchnictwem papieża, co odróżnia katolików od wyznawców innych religii, takich jak prawosławie czy protestantyzm. Wspólnoty te nie posiadają jednego zwierzchnika, co często prowadzi do podziałów. Szczególnie widoczne jest to wśród protestantów, którzy zakładają coraz to nowe, niezależne zbory, nierzadko w wyniku sporów – na przykład dotyczących interpretacji konkretnych fragmentów Biblii. Prymat piotrowy jest zatem tym, co zapewnia katolikom jedność i chroni Kościół przed rozłamami, ponieważ to papież sprawuje najwyższy urząd nauczycielski w Kościele.
Papież sprawuje również realny rząd nad całą wspólnotą wiernych. Przykładowo, gdy biskup udziela święceń biskupich bez zgody papieża, zarówno on sam, jak i wyświęcony przez niego duchowny, automatycznie zaciągają na siebie karę ekskomuniki. Choć takie święcenia pozostają ważne, nałożona kara stanowi jednoznaczny znak, że wszelkie próby „obejścia” władzy papieskiej są niedopuszczalne. W przeciwnym razie groziłoby to powstawaniem odrębnych grup wewnątrz Kościoła, pojawianiem się podziałów, a nawet schizmy.
Podobnie nie może być mowy o jakiejkolwiek formie demokracji w Kościele – poza, oczywiście, soborami, na których gromadzą się biskupi z całego świata, ale nawet wtedy obradujący pod przewodnictwem papieża. Kościół musi mieć na Ziemi jednego widzialnego zwierzchnika, aby zachowywać jedność doktrynalną. Dlatego tak wiele wątpliwości rodzi tzw. droga synodalna: jeśli bowiem zatarte zostaną różnice pomiędzy głosem wiernych a urzędem nauczycielskim Kościoła, pojawi się problem tego, kto ostatecznie sprawuje władzę i w jakim zakresie. Jakkolwiek kolegialny organ może pełnić funkcję ciała doradczego, nie może on posiadać realnej władzy w Kościele, gdyż w przeciwnym razie groziłyby mu podziały podobne do tych obserwowanych w protestantyzmie.
Stąd też Sobór Watykański I (1869–1870) ogłosił dogmat o nieomylności papieża. Nie oznacza on wolności papieża od błędu w każdej wypowiedzi, lecz odnosi się wyłącznie do kwestii wiary i moralności oraz tylko do ściśle określonych przypadków. Bez wątpienia nie obejmuje on wywiadów udzielanych w samolocie ani nawet większości dokumentów papieskich. Dogmat z zapewnieniem nieomylności ogłaszany jest ex cathedra, czyli dosłownie „z katedry”, na której zasiada papież. Choć nie musi on być fizycznie obecny na swoim tronie w momencie ogłaszania dogmatu, to musi być jednoznacznie zaznaczyć, że dany dokument ma charakter wypowiedzi nieomylnej ex cathedra. Nie jest to sprawa błaha ani codzienna, o czym świadczy fakt, że od czasu Soboru Watykańskiego I papież skorzystał z tej formy nauczania tylko jeden raz. Uczynił to papież Pius XII, który w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus z 1950 r. ogłosił dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny.
Prymat piotrowy został ustanowiony przez samego Chrystusa, który władzę nad Kościołem przekazał nie całemu kolegium Apostołów, lecz tylko św. Piotrowi. Zbawiciel powiedział przecież: Ty jesteś Piotr [czyli Opoka] i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie (Mt 16,17-19).
Władza spoczywająca w rękach św. Piotra i kolejnych papieży jest symbolizowana przez „klucze królestwa niebieskiego”, o których mówił Pan Jezus. Stąd w godle Stolicy Apostolskiej znajdują się właśnie dwa klucze: złoty i srebrny. Złoty oznacza sferę niebiańską, czyli „otwieranie bram nieba” dla wierzących, a srebrny odnosi się do sfery ziemskiej, czyli nauczania wierzących i podejmowania decyzji. Dwa klucze korespondują również do dwóch rodzajów władzy, którą Chrystus powierzył papieżowi i biskupom: władzy święceń i władzy rządzenia.
O konieczności monarchicznej władzy papieża w Kościele pisał również – niedawno ogłoszony Doktorem Kościoła – św. John Henry Newman w swoim dziele zatytułowanym „O rozwoju doktryny chrześcijańskiej”:
Społeczność zorganizowana nie może istnieć bez rządu, a im większa jest grupa, tym bardziej scentralizowany musi być rząd. Jeżeli cała wspólnota chrześcijańska ma tworzyć jedno królestwo, to jedna głowa jest czymś zasadniczym; a przynajmniej tak stwierdza doświadczenie osiemnastu wieków. W miarę jak Kościół się kształtował, rozwijała się także władza papieska; a gdziekolwiek nie uznawano papieża, tam następował upadek i rozłam. Nie znamy innego sposobu zachowania Sacramentum unitatis poza utrzymaniem jakiegoś ośrodka jedności.
Katedra św. Piotra nie jest więc jedynie relikwią ani muzealnym przedmiotem, lecz znakiem żywej ciągłości Kościoła. Symbolizuje ona urząd papieża jako Następcy św. Piotra i Zastępcy Chrystusa na Ziemi. To właśnie prymat piotrowy jest gwarancją jedności Kościoła i zaporą chroniącą przed rozbiciem doktrynalnym wspólnoty wierzących. Święto Katedry św. Piotra jest dla nas szczególną okazją do modlitwy za papieża, który jako następca Księcia Apostołów ponosi szczególną odpowiedzialność za niezmienności wiary otrzymanej od Chrystusa.
Adrian Fyda
Źródło: brewiarz.katolik.pl, piusx.org.pl
Władza święceń i władza rządzenia, czyli dwa klucze w rękach Następcy św. Piotra