Poseł Anna Maria Żukowska została ukarana za wulgarny komentarz wobec Sławomira Mentzena. Chodzi o słowo „sp********”, którym przewodnicząca klubu Lewicy odpowiedziała na wpis lidera Konfederacji. Członków Komisji Etyki Poselskiej zszokował też fakt, że Żukowska do tej pory nie usunęła wpisu i nie przyszła na posiedzenie w swojej sprawie.
Wpis Żukowskiej był odpowiedzią na opublikowane 13 września 2025 r. przez Sławomira Mentzena nagranie, które opatrzył komentarzem: „Co robi lewica, co robią ludzie, którzy cały czas mówią o mowie nienawiści, o potrzebie wolności, tolerancji? Cieszą się!”. Poseł Lewicy skierowała do lidera Konfederacji słowo na „s”, dołączając nagranie, na którym Charlie Kirk bagatelizuje atak młotkiem na męża czołowej amerykańskiej polityk z obozu Demokratów.
Sejmowa Komisja Etyki Poselskiej ukarała lewicową polityk upomnieniem. Jak zauważa „Rzeczpospolita”, jest to prawdopodobnie dopiero drugi raz, kiedy poseł został ukarany za wulgaryzm. W 2012 r. kara spotkała ówczesną poseł PiS Krystynę Pawłowicz za użycie… dokładnie tego samego słowa, skierowanego do posła SLD.
Wesprzyj nas już teraz!
W przypadku Żukowskiej posłów z sejmowej komisji zszokował fakt, że przewodnicząca klubu Lewicy nie pojawiła się na posiedzeniu. I chociaż przysłała usprawiedliwienie, to nie wyjaśniła swojego zachowania. – To chyba pierwszy przypadek, gdy poseł nie tylko użył dosadnego wulgaryzmu, ale się z niego nie wycofał nawet ani na milimetr – powiedział były przewodniczący Komisji Etyki Poselskiej Jacek Świat z PiS.
Polityk zauważył, że Żukowska do tej pory nie usunęła z mediów społecznościowych swojego wulgarnego wpisu. – Generalnie nasze życie publiczne strasznie schamiało – dodał poseł Świat.
Źródło: dorzeczy.pl
AF
Kontynuatorzy bolszewizmu. Żukowska zdemaskowała prawdziwe oblicze lewicy