Kryzys demograficzny dotyka obecnie wiele państw, w tym Polskę, ale prawdziwym niechlubnym rekordzistą jest tu Korea Południowa, gdzie wskaźnik dzietności spadł mocno poniżej 1. Ale coś się zmienia. Czy kraj ten znalazł sposób na odwrócenie spadkowego trendu?
Wskaźniki dzietności w Korei Południowej od lat szorują po dnie. Coś jednak się zmienia i w 2025 roku odnotowano niewielki wzrost – wskaźnik osiągnął poziom 0,8 wobec 0,75 rok wcześniej. Jeśli przełożyć to na liczbę narodzin, to mówimy już o 6,8 proc. wzroście. I jest to największy „skok” notowany w tym kraju od 15 lat. Do powrotu do poziomu zapewniającego zastępowalność pokoleń (2,1) oczywiście jest jeszcze daleka droga.
Warto jednak spojrzeć na doświadczenia tego kraju. Okazuje się bowiem, że wzrostowi narodzin towarzyszy większa liczba zawieranych małżeństw (wzrost o 8,1 proc.). Zmienia się też postawa społeczeństwa wobec posiadania dzieci.
Wesprzyj nas już teraz!
Po raz kolejny potwierdza się, że najlepszym miejscem dla narodzin są trwałe związki oraz właściwe kształtowanie prorodzinnych postaw społeczeństwa – poprzez promocję życia rodzinnego i ukazywanie rodzicielstwa w pozytywnych barwach.
Sprawa jest poważna, bo odwrócenie złych trendów demograficznych to bardzo trudne zadanie. Władze Korei Płd. szacują, że powrót do wskaźnika 1,0 zajmie im jeszcze przynajmniej 5 lat. A to dopiero początek drogi.
Źródło: rmf24.pl
MA
Zobacz także: