26 lutego rozpoczęła się kolejna runda rozmów irańsko-amerykańskich, które mają miejsce w ambasadzie Omanu w Genewie. Mają one dotyczyć wyłącznie irańskiego programu jądrowego i zniesienia sankcji przez USA. Poprzednia runda rozmów odbyła się 17 lutego.
Na czele irańskiej delegacji w Genewie stoi Abbas Araghchi – minister spraw zagranicznych tego kraju. Z kolei stronę amerykańską reprezentują specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve Witkoff oraz zięć Trumpa, Jared Kushner. Agencja Reutera donosi, że do negocjacji ma dołączyć także szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafael Grossi.
Według irańskiej agencji prasowej IRNA, 25 lutego wieczorem Aragczi przekazał stronie amerykańskiej za pośrednictwem omańskich mediatorów propozycje dotyczące irańskiego programu nuklearnego, które mają przybliżyć strony do porozumienia.
Wesprzyj nas już teraz!
Z kolei 26 lutego prezydent Iranu Masud Pezeszkian po raz kolejny zapewnił, że jego kraj nie dąży do uzyskania broni jądrowej. Powołał się na fatwę (dekret religijny) najwyższego duchowo-politycznego przywódcy Iranu Alego Chameneia, zgodnie z którą posiadanie broni nuklearnej jest niezgodne z zasadami islamu.
Władze Izraela i USA twierdzą jednak, że Iran konsekwentnie rozwija program broni nuklearnej. Z tego powodu izraelskie i amerykańskie wojska dokonały w czerwcu 2025 roku bombardowań irańskich instalacji jądrowych.
Społeczność międzynarodowa jest zaniepokojona prowadzoną w ostatnich tygodniach koncentracją wojsk USA w regionie Bliskiego Wschodu. Trump wielokrotnie groził bowiem Iranowi atakiem, jeżeli reżim w Teheranie nie zgodzi się na ustępstwa m.in. w kwestiach nuklearnych.
Źródło: PAP
AF
Donald Trump ostrzega Iran. „Jeśli nie zawrzemy porozumienia, będzie to bardzo zły dzień”