Rachunek dla przeciętego gospodarstwa domowego, które zużywa ok. 2000 kWh energii rocznie, w 2026 roku będzie wyższy niż w ostatnich latach – przekonuje „Interia”. Jak zauważają cytowani eksperci, do droższych rachunków przyczynia się konieczność transformacji systemu zgodnie z wytycznymi polityki dekarbonizacji.
Jak przypomina portal, koszt energii czynnej, czyli faktyczne zużycie liczone w kilowatogodzinach stanowi obecnie około 40 proc. całkowitego rachunku za prąd. Pozostałą część tworzą opłaty dystrybucyjne oraz inne opłaty systemowe (w tym mocowa, kogeneracyjna i OZE) oraz podatki (VAT, akcyza).
To właśnie zwiększenie kosztów pozostałych opłat odpowiada za prognozowany wzrost rachunków za prąd. Przykładowo, opłata mocowa dla gospodarstw domowych w 2026 r. wynosić będzie 17,2 zł miesięcznie. W zeszłym roku było to 11,40 zł. Tym samym dodatkowy koszt stanowić będzie już około 8,1 proc. całego rachunku za energię.
Wesprzyj nas już teraz!
W związku ze startem morskich farm wiatrowych, w górę pójdzie również opłata OZE. Eksperci przekonują, że odnawialne źródła energii w przyszłości przełożą się na obniżkę kosztów energii. Póki co jednak, dodatkowe opłaty sieciowe i regulacyjne rosną szybciej, niż spada cena energii czynnej.
Opłaty przesyłowe związane są dodatkowo z koniecznością rozbudowy i modernizacji sieci, oraz finansowaniem systemów wsparcia. To rozwiązania zapewniające środki na dekarbonizację polskiej energetyki. – Mamy ogromne zapóźnienia w inwestycjach w sieci i moce, a jednocześnie dość dynamiczny przyrost OZE, co przekłada się na konieczność stosunkowo wysokiego dotowania rynku mocy – przyznaje Bartłomiej Orzeł z think tanku Projekt Tempo.
Eksperci nie mają wątpliwości, że koszty dystrybucji energii będą w kolejnych latach nadal rosły, głównie ze względu na skalę planowanych inwestycji w infrastrukturę sieciową. Polskie Sieci Elektroenergetyczne planują do 2034 r. przeznaczyć na rozwój i modernizację sieci przesyłowych 64,5 mld zł. Z kolei operatorzy systemów dystrybucyjnych zapowiadają, że do 2028 r. wydadzą na swoje sieci ponad 72 mld zł.
Dlatego może okazać się zaskakujące, że oszczędzanie energii nie przełoży się znacznie na obniżenie rachunków za prąd. – Mamy zmianę paradygmatu w płaceniu rachunków za energię, często niezrozumiałą dla obywateli (…) Tanio już było – tłumaczy Maciej Stańczuk, ekspert Business Centre Club.
Źródło: interia.pl
PR
Komu służy polityka klimatyczna? Niemcy z najtańszym, Polska – najdroższym prądem w UE