Niemiecki koncern zbrojeniowy, producent przekładni Renk planuje wejście na polski rynek – zapowiedział prezes zarządu Alexander Sagel. Firma wyraża chęć ekspansji również na Ukrainę i państwa bałtyckie. Tym samym polskie czołgi byłyby serwisowane w Polsce, ale przez niemieckich producentów.
W Polsce toczy się dyskusja na temat pożyczki z unijnego programu SAFE. Przeciwnicy rozwiązania przekonują, że przepisy zamykają Warszawie możliwość dywersyfikacji dostaw dla polskiego wojska, uniemożliwiając zakupy u innych podmiotów niż wymienione w dyrektywie. Zdaniem komentatorów, Polska nie mogłaby zamawiać w ramach programu sprzętu m.in. z USA czy Korei Południowej. W zamyśle autorów, program SAFE ma zwiększać konkurencyjność europejskiego przemysłu zbrojeniowego.
W takiej perspektwie można odczytywać niedawne zapowiedzi niemieckiego koncernu Renk, który planuje ekspansję w Europie Środkowo-Wschodniej. – Planujemy ekspansję dzięki nowym zakładom serwisu i produkcji, przede wszystkim na wschodzie Europy – powiedział „Spieglowi” Sagel. Jak dodał, jego koncern planuje „rozbudowę zdolności serwisowych i montażowych w Polsce”. Renk zamierza początkowo serwisować skrzynie biegów, silniki i podwozia czołgów, a następnie rozpocząć produkcję nowego sprzętu.
Wesprzyj nas już teraz!
– W ten sposób umożliwimy klientom w Polsce, Ukrainie i krajach bałtyckich skrócenie czasu reakcji i pomożemy w utrzymaniu gotowości do działania – powiedział Sagel. W ciągu najbliższych czterech do pięciu lat Renk chce zainwestować 500 mln euro w rozbudowę mocy produkcyjnych, badania i rozwój produktów.
– W razie awarii czołgu w Polsce podczas manewrów albo w Ukrainie podczas walk trudno transportować go 2000 km do punktu naprawczego, a następnie, po pół roku, dostarczyć go z powrotem na miejsce – podkreślił.
Niemiecki producent przekładni obsługuje niemiecką marynarkę wojenną oraz niemal wszystkich zachodnich producentów czołgów. Do odbiorców należą takie koncerny jak KNDS, Rheinmetall i Leonardo. Jak ocenił Sagel w rozmowie ze „Spieglem”, „Polska jest idealnym miejscem umożliwiającym bliższy kontakt z klientami w regionie”. Warszawa wydaje na zbrojenia najwięcej z krajów NATO w relacji do PKB.
Źródło: PAP
/ własne PCh24.pl
PR