Ponad 600 brytyjskich żołnierzy bierze udział w ćwiczeniach wojskowych we Francji wraz z tamtejszą armią. Jak donosi „Daily Telegraph”, ma to być ostatni etap przygotowań do ewentualnego wysłania wojsk pokojowych na Ukrainę.
Ćwiczenia w Bretanii rozpoczęły się 24 lutego – czyli 4 lata po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny rosyjsko-ukraińskiej. Bierze w nich udział ponad 600 żołnierzy z brytyjskiej 16. Brygady Powietrznodesantowej oraz mundurowi francuskiej 11. Brygady Spadochronowej. Obie armie przeprowadzają symulację desantu powietrznego.
Jak donosi „Daily Telegraph”, ćwiczenia na poligonie Saint Cyr-Coetquidan rozpoczęły się od desantu żołnierzy z samolotów transportowych, którzy okopali się i zajęli pozycje obronne. Podczas ćwiczeń mundurowi mają odpierać symulowane ataki, a następnie organizować zasadzki i przeprowadzać ataki na siły wroga.
Wesprzyj nas już teraz!
Kilka tygodni wcześniej brytyjski premier Keir Starmer poinformował, że Wielka Brytania i Francja będą przewodzić siłom pokojowym na Ukrainie, jeśli dojdzie do zawarcia rozejmu między Moskwą a Kijowem. Tymczasem ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski powiedział, że jeśli jego kraj zawrze porozumienie pokojowe z Rosją, to Wielka Brytania i Francja zobowiązały się do wysłania na Ukrainę po około 5 tys. żołnierzy.
Dziennik zauważył, że choć nie wiadomo, które brytyjskie jednostki zostałyby wysłane na Ukrainę, to 16. Brygada Powietrznodesantowa należy do brytyjskich sił szybkiego reagowania i jej żołnierze mogą zostać rozmieszczeni we wskazanym miejscu w krótkim czasie. „Ci ludzie są czołową siłą armii konwencjonalnej. Są najbardziej gotowi do działania i wykonania każdego zadania” – przekazało źródło w brytyjskim resorcie obrony.
Gazeta stawia jednak pytanie, czy wobec zmiejszającej się od lat liczebności brytyjskiej armii jest ona w stanie wysłać aż 5 tys. żołnierzy na Ukrainę. Jak dodaje, premier Starmer miał zostać poinformowany, że w takim przypadku Wielka Brytania musiałaby wycofać wojska z Estonii i Cypru.
Źródło: PAP
AF
Kolejna wielka afera korupcyjna na Ukrainie. Zajączkowska-Hernik: dosyć robienia za bankomat Kijowa!
Takiej Ukrainy nie chcemy w UE. Polacy stawiają sprawę jasno