Dzisiaj

Jak przebiegało konklawe 2025? Nowe informacje

Na konklawe w 2025 roku mógł zostać wybrany konserwatywny kardynał. Jak ujawniają watykaniści, pewne szanse miał Węgier, Peter Erdö. Nie był jednak w stanie pozyskać głosów umiarkowanie liberalnych kardynałów ani frakcji technokratycznej. 

Przed konklawe po śmierci papieża Franciszka dużo mówiło się o potencjalnym konserwatywnym kandydacie, który jako papież mógłby stanowić przeciwwagę dla nurtu liberalnego, wzmocnionego za rządów Argentyńczyka Jorge Mario Bergoglio.

Jak informował wówczas na łamach PCh24.pl Paweł Chmielewski, jedną z wiodących postaci frakcji konserwatywnej był szwajcarski kardynał Kurt Koch, który starał się gromadzić poparcie dla kardynała o zachowawczej perspektywie. Według Chmielewskiego kandydat wystawiony przez Kurta Kocha miałby szansę tylko o tyle, o ile pozyskałby poparcie technokratycznej frakcji „kurialnej” pod wodzą kardynała Pietro Parolina oraz części „umiarkowanych” liberałów. Zdaniem autora jego zwycięstwo było jednak mało prawdopodobne, bo bardziej naturalnym sojuszem byłby ten łączący Parolina z liberałami. Kandydatem tej ostatniej frakcji miał być Louis Antonio Tagle z Filipin.

Wesprzyj nas już teraz!

Przed konklawe często podawano nazwisko arcybiskupa Budapesztu, kardynała Petera Erdö. Hierarcha uchodził za osobę bliską linii Benedykta XVI. Nawet jeżeli nie podzielał jego wrażliwości liturgicznej, był zarazem zdecydowanym przeciwnikiem reformistycznej agendy.

Teraz ukazała się książka dwóch watykanistów, Gerarda O’Connela i Elisabetty Pique. W pracy pod tytułem „Wybór papieża Leona XIV: Ostatnia niespodzianka papieża Franciszka” podano informacje dotyczące przebiegu głosowań. Według O’Connela i Pique, na początku konklawe kardynał Peter Erdö rzeczywiście zgromadził dużą liczbę głosów. Obok niego liczącymi się postaciami byli także Pietro Parolin oraz Louis Antonio Tagle. W kolejnych głosowaniach pojawiło się nazwisko Roberta Prevosta.

Na podstawie relacji O’Connela i Pique można stwierdzić, że przebieg konklawe był następujący.

Na początku wszystkie trzy główne frakcje wystawiły swoich głównych kandydatów: konserwatyści Petera Erdö, liberałowie Louisa Antonio Tagle’a, technokraci Pietro Parolina. Służyło to „policzeniu głosów”. Okazało się, że żaden nie ma szans na zwycięstwo – to na konklawe częsty przypadek. Wówczas frakcje albo próbują pozyskać dla swojego pierwotnego kandydata nowe głosy, co jest trudne, albo też zawiązują sojusz. Wszystko wskazuje na to, że na konklawe w 2025 roku doszło do sojuszu pomiędzy technokratami Parolina a liberałami stawiającymi na Tagle’a. Robert Prevost był kardynałom dobrze znany: współpracował blisko z papieżem Franciszkiem, miał dosyć centrowo-liberalne poglądy. Wygląda na to, że ludzie Parolina i Tagle’a przerzucili na niego głosy, licząc na to, że część bardziej centrowych konserwatystów przyłączy się do wyraźnej większości, wiedząc, że ich własny kandydat nie ma już szans. Tak się stało. Robert Prevost dzięki swojej opinii umiarkowanego mógł liczyć na poparcie również niektórych konserwatystów – i zwyciężył.

Warto pamiętać, że liberałowie mieli go na oku już od jesieni 2024 roku. Mówił o tym wprost kardynał Laszlo Nemet z Węgier, związany dość blisko z Kościołem niemieckojęzycznym.

Źródła: CNN, PCh24.pl

Pach

NOWA KSIĄŻKA PAWŁA CHMIELEWSKIEGO: „Leon XIV. Nowy Papież”

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 45 380 zł cel: 500 000 zł
9%
wybierz kwotę:
Wspieram