Przedwiosenna wycinka drzew może słono kosztować. Wszystko przez mały szczegół. Otóż 1 marca w Polsce rozpoczął się okres lęgowy ptaków, a to oznacza dla właściciela ograniczenia, o ile drzewa i krzewy zasiedlone są przez gatunki chronione.
Taka wycinka jest możliwa poza okresem lęgowym lub po uzyskaniu odpowiedniej zgody urzędu miasta lub gminy. Złamanie tych zasad grozi karą. Co ciekawe, wycinka bez zezwolenia może być potraktowana nawet jako przestępstwo. Zwykle kończy się to koniecznością zapłaty dwukrotnej stawki za legalne usunięcie drzewa, a przy wycince zwolnionej z opłat, zastosowaniu standardowej kwoty z taryfy.
O czym warto pamiętać? Zakaz wycinki dotyczy wszystkich właścicieli nieruchomości. Zakaz można ominąć, ale po uzyskaniu zgody odpowiedniego urzędu. Są wyjątki – martwe, chore lub zagrażające bezpieczeństwu drzewa można usunąć, ale także trzeba uzyskać zgodę z dyrektora „ochrony środowiska”.
Dozwolone jest wycinanie – ale tylko, gdy nie są zasiedlone przez zwierzęta chronione – krzewów rosnących w skupiskach do 25 m kw czy nieobjętych ochroną roślin ozdobnych na terenach zielonych. Można wyciąć topole, wierzby, klon jesionolistny i klon srebrzysty, gdy ich obwód na wysokości 5 cm nie przekracza 85 cm; do 65 cm w przypadku gdy jest to kasztanowiec zwyczajny, robinia akacjowa, platan klonolistny; a granica 50 cm obwodu obowiązuje dla pozostałych gatunków drzew.
Źródło: rmf24.pl
MA