Republikański senator stanowy Mike Moon przedłożył propozycję poprawki konstytucyjnej uznającej w stanie Missouri dziecko poczęte za „osobę”. Choć nie oznaczałoby to od razu całkowitego zakazu tzw. aborcji, to nadanie dzieciom nienarodzonym praw konstytucyjnych mogłoby być właśnie w taki sposób interpretowane.
Obecnie w Missouri obowiązuje niemal „prawo” do tzw. aborcji. Zgodnie z przyjętą przez mieszkańców w 2024 r. poprawką konstytucyjną, wprowadzone zostało rzekome „podstawowe prawo do wolności reprodukcyjnej”. Obejmuje ono „wszystkie kwestie związane z (tzw.) opieką zdrowotną w zakresie reprodukcji, w tym między innymi opiekę prenatalną, poród, opiekę poporodową, antykoncepcję, (tzw.) opiekę aborcyjną, opiekę w przypadku poronienia oraz godne warunki porodu”.
Oznacza to, że ustawodawcy nie wolno obecnie wprowadzić zakazu „aborcji” do momentu osiągnięcia „zdolności do życia poza organizmem matki”, a po osiągnięciu tej zdolności dziecko można zabić, jeśli lekarz uzna, że jest to „konieczne dla ochrony życia lub fizycznego bądź psychicznego zdrowia osoby ciężarnej”. A jak wiemy z naszego własnego podwórka, tzw. przesłanka zdrowia psychicznego jest bardzo często nadużywana.
Wesprzyj nas już teraz!
Tymczasem jak informuje stacja KCUR, republikański senator stanowy Mike Moon przedłożył propozycję poprawki konstytucyjnej uznającej dziecko poczęte za „osobę”. Polityk chce, aby termin „osoba” w rozumieniu niniejszej konstytucji obejmował „każdą istotę ludzką z unikalnym kodem DNA, niezależnie od wieku, w tym każde dziecko w łonie matki na każdym etapie rozwoju biologicznego od momentu poczęcia aż do narodzin”. Postuluje również, by zostało to ujęte wprost, że „nic w niniejszej konstytucji nie zapewnia ani nie chroni prawa do aborcji ani nie wymaga finansowania aborcji”. Mieszkańcy stanu mieliby jesienią 2026 r. opowiedzieć się w tej sprawie w głosowaniu.
Choć nowa poprawka nie oznaczałaby od razu całkowitego zakazu „aborcji”, to nadanie dzieciom nienarodzonym praw konstytucyjnych mogłoby być właśnie w taki sposób interpretowane.
Obecnie 12 z 50 stanów USA zakazuje wszystkich lub większości tzw. aborcji, a w wielu innych obowiązują różne ograniczenia tego haniebnego procederu. Aborcyjne lobby intensywnie działa jednak na rzecz utrzymania „dostępu do aborcji” poprzez nieregulowaną międzystanową dystrybucję tabletek aborcyjnych, czy wsparcie finansowe dla aborcyjnych podróży międzystanowych.
Źródło: lifesitenews.com
AF
„Turystyka aborcyjna” finansowana tylnymi drzwiami? O co chodzi w decyzji Komisji Europejskiej?