8 marca 2026

Sługa Boży Fulton Sheen: nietolerancyjny Kościół? I dobrze!

(Oprac. GS/PCh24.pl)

Niedawno Kościół obiegła wiadomość o mającej nadejść niebawem beatyfikacji rozpoznawalnego sługi Bożego – arcybiskupa Fultona Sheena. Na łamach portalu internetowego Radia Maryja ukazał się niedawno felieton przypominający ważny apel tego hierarchy. Apel o… nietolerancję.

Z właściwą sobie błyskotliwością abp Sheen obnażał paradoksy tolerancji, która stała się najwyższą możliwą cnotą współczesnego człowieka. Pytał retorycznie, czy można być tolerancyjnym wobec tabliczki mnożenia czy praw fizyki. Tymczasem prawda z natury jest nietolerancyjna względem błędu, tak jak 2×2 nie toleruje wyniku 5. Nietolerancja w zakresie zasad – pisał błogosławiony in spe – jest fundamentem rozwoju, a matematyk, który naśmiewałby się z kwadratu, bo ten zawsze ma cztery boki, i w imię postępu radziłby mu, żeby przynajmniej jeden bok odrzucił, wkrótce przekonałby się, że stracił wszystkie kwadraty świata”, przypominał Wojciech Grzywacz w felietonie „Jestem w Kościele”.

Przywołane słowa arcybiskupa pochodzą z opublikowanej w 1931 roku książki zatytułowanej „Nowe stare błędy”. W swojej pracy duchowny wskazywał, że tolerancja nie jest budującym czynnikiem społecznym – o ile rozumie się ja jako obojętność na niebezpieczne tendencje.

Wesprzyj nas już teraz!

„Apel abp. Sheena o nietolerancję ma jednak szczególne znaczenie w sprawach Bożych. Zwracał on uwagę, że błędy dotyczące wiary, a zwłaszcza herezje, nie mają wpływu na sprawy osobiste, w których można by iść na ustępstwa, lecz dotykają Bożego prawa, w którym o ustępstwach nie może być mowy. To właśnie dlatego Kościół jest łagodny i miłosierny dla błądzących, ale bardzo surowy dla błędów. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby Kościół przyjął na swoje łono skruszonych heretyków, lecz nigdy nie przyjmie herezji do skarbca swojej mądrości”, zauważał Wojciech Grzywacz w swoim felietonie.

W swojej książce arcybiskup wskazywał następujące rozróżnienie postaw jako właściwe: wobec konkretnych osób i ich wad należy być wyrozumiałym, ale same błędy i kłamstwa trzeba traktować ze zdecydowanym sprzeciwem.

„Mówią, że Ameryka cierpi z powodu nietolerancji. Nie! Cierpi ze względu na tolerancję: tolerancję dobra i zła, prawdy i błędu, cnoty i wady, Chrystusa i chaosu. Nasz kraj nie jest nawet w części tak spustoszony przez obskurantów, jak spustoszony jest przez wolnomyślicieli”, pisał przed II Wojna światową obecnie czcigodny sługa boży.

Jak zaznaczał duchowny, jedna ze spraw do jakiej podchodzi się ze zbyt dużą otwartością jest religia – która, jak przypominał duchowny – nie należy do nierozstrzygniętych kwestii. Tymczasem społeczeństwo traktuje – w jego opinii – wiarę tak mało poważnie, że każdemu wolno ogłosić się prorokiem i głosić własne tezy. Stąd powstają opłakane refleksje, zrównujące na przykład Chrystusa z Buddą, wskazywał Fulton Sheen.

„Jeśli jest właściwe, by rząd był nietolerancyjny w kwestii zasad ustrojowych , (…) a także aby fizyk był nietolerancyjny wobec zasady grawitacji , dlaczego miałoby być niewłaściwe, by Chrystus i Jego Kościół (…) byli nietolerancyjni w kwestii prawd Chrystusa i nauki Kościoła?”, trzeźwo pytał amerykański duchowny.

Źródła: radiomaryja.pl, brandonvogt.com
FA

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 70 036 zł cel: 500 000 zł
14%
wybierz kwotę:
Wspieram