„Times of Israel” pisząc o „prawicowym rozłamie” w związku ze stosunkiem do Izraela i prowadzonej wojny z Iranem wskazuje, iż fraza: „Chrystus jest królem” znajduje się obecnie „w centrum wojny kulturowej”. Medium wyjaśnia, że „zwrot ten jest coraz częściej używany przez przedstawicieli skrajnej prawicy jako mem nienawiści wymierzony w Żydów”.
Peter Smith pisze o tym w artykule z 8 marca zatytułowanym „US right-wing schism over antisemitism puts ‘Christ is king’ at center of culture war” [Prawicowy rozłam w USA w sprawie antysemityzmu stawia określenie „Chrystus jest królem” w centrum wojny kulturowej]. Autor twierdzi, że sformułowanie „Chrystus jest królem” „może przekształcić się w coś politycznego, kontrowersyjnego, a nawet złowrogiego, w zależności od tego, kto je wypowiada i w jaki sposób”.
Chociaż słowa te wyrażają „podstawową zasadę wiary chrześcijańskiej, że Jezus jest boskim władcą wszechświata”, a „wielu katolików i protestantów co roku obchodzi niedzielę Chrystusa Króla”, to jednak autor doszukuje się w nim … antysemityzmu.
Wesprzyj nas już teraz!
A to dlatego, że ta zasada wiary była i jest skandowana podczas wieców politycznych, przywoływana jest przez osoby o poglądach prawicowych w przemówieniach i jest zamieszczana w mediach społecznościowych. Co więcej, nawet czołowi politycy z kongresu amerykańskiego odwołują się do niej, aby wyrazić poparcie dla „idei Ameryki jako narodu chrześcijańskiego lub kraju, który swoją wierność zawdzięcza Bogu chrześcijańskiemu”.
Smitha niepokoi fakt, iż niektórzy „aktywiści polityczni łączą ‘Chrystus jest królem’ z antysyjonistycznymi wypowiedziami lub negatywnymi stereotypami na temat Żydów”.
Określenie to coraz częściej jest przywoływane przez influencerów związanych ze „skrajną prawicą”, jak np. Candace Owens. Obecnie jest ona jedną z najbardziej znienawidzonych konserwatywnych osobowości przez środowiska żydowskie w Ameryce i samym Izraelu z powodu bezprecedensowej krytyki lobby żydowskiego i jego wpływu na politykę amerykańską.
Smith zarzuca jej, że „głosi antysemickie teorie spiskowe, sprzedaje kubki i koszulki z nadrukiem ‘Chrystus jest Królem’”. Symbolizuje ona szerszy podział na prawicy, która stała się znacznie bardziej krytyczna wobec polityki Izraela, co Tel Awiw uznaje za „antysemityzm”.
Autor zauważa, że niektórzy konserwatyści krytykujący lobby żydowskie i działania władz Izraela zastrzegają, że nie są antysemitami, a jedynie antysyjonistami. Jednak, zdaniem Smitha, „samo to stanowi wyraźne zerwanie z tym, co kiedyś było niemal konsensusem pro-izraelskich nastrojów wśród republikanów”. Powołując się na raport z 2025 r. opracowany przez afiliowany przy Uniwersytecie Rutgers Network Contagion Research Institute, dodaje, że skandowanie frazy: „Chrystus jest królem” „jest bezsprzecznie wrogie wobec Żydów”.
Instytut miał przeanalizować wpisy w mediach społecznościowych. Z analizy wynika, że „w latach 2021–2024 odnotowano gwałtowny wzrost liczby użytkowników zwrotu ‘Chrystus jest królem’, często używanego jako mem nienawiści wymierzony w Żydów”. Badacze instytutu uważają, że odeszło się od historycznego znaczenia tego biblijnego stwierdzenia.
„Użycie zwrotu »Chrystus jest królem« jako broni stanowi niepokojące odwrócenie jego pierwotnego celu. Zamiast sakralizować wspólne wartości, ekstremiści wykorzystują tę religijną frazę do usprawiedliwiania nienawiści” – napisano w raporcie.
Co istotne, kwestia ta była dyskutowana podczas niedawnego spotkania amerykańskiej komisji ds. wolności religijnej, powołanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa. 9 lutego jeden z uczestników posiedzenia komisji Seth Dillon miał zeznawać, że często słyszał zwrot „Chrystus jest królem”, po którym „natychmiast” miały padać „wysoce pogardliwe obelgi pod adresem Żydów”.
Członkini komisji Carrie Prejean Boller wielokrotnie miała dopytywać świadków o to, czy można uznać sprzeciw wobec syjonizmu jako przejaw antysemityzmu? Sama zaznaczyła, że jest katoliczką i jednocześnie sprzeciwia się syjonizmowi, dodając, że nie uważa tego sprzeciwu za przejaw antysemityzmu. Zapytała Dillona nawet wprost, czy jego zdaniem „stwierdzenie »Chrystus jest królem« jest antysemickie”?
Dillon co prawda odparł, że nie, chociaż ostatecznie wszystko zależy od kontekstu. I wskazał, że zwrot ten jest chętnie używany przez zwolenników skrajnie prawicowego influencera Nicka Fuentesa, który ma szerzyć antysemickie poglądy. Wyrażenie to skandowano na przykład podczas Marszu Miliona MAGA w listopadzie 2020 r., by wyrazić sprzeciw wobec wyboru Joe Bidena na prezydenta.
Dociekliwe pytania Prejean Boller zadawane podczas posiedzenia komisji ds. wolności religijnej zdenerwowały niektórych jej uczestników, w tym jej przewodniczącego. Wicegubernator Teksasu, Dan Patrick ogłosił po posiedzeniu usunięcie z niej Prejean Boller. Zarzucił kongresmence, że próbowała „zawłaszczyć” przesłuchanie dla własnych celów.
Kobieta opublikowała na X wiele postów, potępiając „syjonistycznych suprematystów” i sama wielokrotnie używała zwrotu „Chrystus jest Królem”. Nie szczędziła słów krytyki wobec administracji amerykańskiej i władz Izraela, które wywołały wojnę – bez wypowiedzenia – przeciwko Iranowi.
Prejean Boller niedawno nawróciła się na katolicyzm i prowadzi batalię z ewangelicką herezją chrześcijańskiego syjonizmu.
Smith zauważa, że „przesłuchanie w komisji nie było pierwszym forum, na którym rozgorzała kontrowersja wokół zwrotu ‘Chrystus jest Królem’”. Dodaje, że w raporcie Network Contagion Research Institute z 2025 roku podkreślono, iż określenie „Chrystus jest królem” „systematycznie” ma być przejmowane przez „postacie ekstremistyczne”. Fuentes i inni mają go używać jako „mantry białej supremacji, lansującej ich antysemickie przekonania”. Do tych „przekonań” zaliczano twierdzenia o tym, że „Holokaust został wyolbrzymiony”, czy potępienie „zorganizowanego żydostwa w Ameryce” albo określenie Fuentesa, że walczy z „satanistycznymi, globalistycznymi elitami”, co ma być – zdaniem Smitha – „antysemickim stereotypem”.
Brian Kaylor, redaktor naczelny „Word&Way”, postępowego portalu religijnego uznał, że znajdujemy się obecnie w niebezpiecznej sytuacji z powodu częstego przywoływania frazy: „Chrystus jest królem” przez osoby związane ze środowiskiem „skrajnej prawicy”, które mają go stosować „w bardzo faszystowskim, antysemickim kontekście”. Baptystyczny pastor ostrzega, że określenie traci swoje pierwotne znaczenie.
Pastorowi nie podoba się także to, że wspomniana wyżej fraza zyskała popularność w środowisku politycznym, zwłaszcza wśród niektórych przedstawicieli katolickiej i ewangelickiej prawicy, nawet „zdecydowanie pro-izraelskiej” i „wielokrotnie potępiającej antysemityzm”. Podał nazwiska sekretarza obrony Pete Hegseth’a i sekretarza stanu Marco Rubio. W ustach tych wpływowych urzędników administracji amerykańskiej, fraza ta jest „deklaracją chrześcijańskiego nacjonalizmu”, który ma oznaczać, że „naród powinien zostać podporządkowany nakazom Chrystusa”.
Wszystko to ma sprawiać, iż na prawicy dokonuje się rozłam, uderzający w jedność Partii Republikańskiej w sprawie polityki wobec Izraela.
Smith nie omieszkał przypomnieć, że Watykan, co prawda utrzymuje stosunki dyplomatyczne z Izraelem, ale uznał również państwo palestyńskie. Papież Leon XIV zaś wezwał do rozwiązania dwupaństwowego. Franciszek i Leon potępili antysemityzm, ale także masową reakcję militarną Izraela, domagając się zaprzestania „zbiorowego karania” ludności Gazy. Dodał, że podczas posiedzenia komisji, także inni katolicy podkreślali, iż Jezus i jego wyznawcy byli Żydami, a ponadto przełomowy dokument watykański z 1965 roku odrzuca antysemityzm i obwinianie wszystkich Żydów, w tym żyjących obecnie, za ukrzyżowanie Jezusa.
Niemniej stwierdził, że spór szefa komisji z Prejean Boller „odzwierciedla ‘realny problem bardzo małej grupy w Partii Republikańskiej’”. Przewodniczący komisji ds. wolności religijnej wypowiedział wojnę tej frakcji, na której czele miała stanąć Prejean Boller. Walczy także z organizacją Catholics for Catholics, kierowaną przez świeckich, która jest oddana ewangelizacji USA. Grupa planuje uhonorować Prejean Boller podczas gali wręczenia nagrody Catholic Champion Award w Waszyngtonie 19 marca. Jednym z prelegentów będzie Owens.
Prejean Boller, informując o zdarzeniu, opublikowała post na X następującej treści: „Nie spoczniemy, dopóki nie przekształcimy USA w naród katolicki”, po którym znalazło się sformułowanie: „Chrystus jest Królem!”.
Źródło: timesofisrael.com
AS