Dzisiaj

Włoska premier uderza w USA i Izrael. „Złamano prawo międzynarodowe”

(fot. PAP/EPA/RICCARDO ANTIMIANI)

Czy premier Włoch Giorgia Meloni – wielokrotnie wspierana przez Donalda Trumpa – narazi się amerykańskiemu prezydentowi, potępiając atak na irańską szkołę dla dziewcząt? Wkrótce się okaże. Włoska polityk nie tylko potępiła tragedię, ale też jasno zadeklarowała, że Włochy nie zamierzają angażować się w niezwykle złożony konflikt na Bliskim Wschodzie. Tymczasem według doniesień „New York Timesa” za tragiczny ostrzał, w którym zginęło 175 osób, mogą odpowiadać właśnie Amerykanie.

Zdecydowanie potępiam masakrę małych dziewczynek, do której doszło w szkole w Minab w południowym Iranie. Wyrażam solidarność z rodzinami ofiar i domagam się szybkiego ustalenia odpowiedzialności za tę tragedię – powiedziała 11 marca szefowa włoskiego rządu. Meloni podkreśliła, że atak na szkołę „wykracza poza granice prawa międzynarodowego”.

Ze wstępnego dochodzenia śledczych wynika, że za ostrzał szkoły – do którego doszło 28 lutego, w pierwszym dniu ataku USA i Izraela na Iran – mogą odpowiadać Amerykanie. W wyniku ostrzału zginęło 175 osób. Według ustaleń był to efekt błędu w namierzaniu celu przez żołnierzy armii amerykańskiej, którzy mieli korzystać z nieaktualnych danych. O sprawie informował „The New York Times”, powołując się na wyniki wojskowego śledztwa.

Wesprzyj nas już teraz!

Pentagon na razie odmawia komentarza, podkreślając jedynie, że incydent pozostaje przedmiotem dochodzenia. Tymczasem prezydent Donald Trump początkowo obarczał odpowiedzialnością za tragedię reżim irański. Jeszcze 11 marca mówił reporterom, że nic nie wie o doniesieniach sugerujących, iż za śmiercionośnym atakiem mogły stać Stany Zjednoczone.

Z ustaleń opisywanych przez „NYT” wynika, że w szkołę mógł uderzyć amerykański pocisk Tomahawk. Cel namierzono na podstawie nieaktualnych danych.

Meloni, odnosząc się do tego „incydentu”, wyraziła solidarność z rodzinami „bardzo młodych ofiar” i zaapelowała o jak najszybsze pociągnięcie do odpowiedzialności osób winnych tragedii.

Dodała, że Stany Zjednoczone i Izrael złamały prawo międzynarodowe, atakując Iran. Podkreśliła również, że obecny kryzys na Bliskim Wschodzie należy do najbardziej złożonych od dziesięcioleci. Jednocześnie zaznaczyła, że jej rząd nie ponosi odpowiedzialności za jego konsekwencje. Meloni jasno stwierdziła, że jest to „interwencja, w której Włochy nie uczestniczą i nie zamierzają brać udziału”.

W sytuacji kryzysu systemu międzynarodowego, gdy zagrożenia stają się coraz poważniejsze, a jednostronne interwencje prowadzone poza ramami prawa międzynarodowego mnożą się, musimy także w ten sposób postrzegać amerykańsko-izraelską interwencję przeciwko reżimowi irańskiemu – mówiła w Senacie, relacjonując sytuację na Bliskim Wschodzie. – Chcę przedstawić parlamentowi pełne informacje i współpracować z partiami politycznymi przy poszukiwaniu sposobów rozwiązania tego kryzysu — jednego z najbardziej złożonych w ostatnich dekadach, wymagającego poważnych działań. Nie mamy rządu współodpowiedzialnego za decyzje innych państw, ani rządu osamotnionego w Europie. Nie ponosimy też odpowiedzialności za ekonomiczne konsekwencje, jakie kryzys może przynieść obywatelom i przedsiębiorstwom – dodała.

Włoska premier zaapelowała o „konstruktywnego ducha spójności” między partiami. Część posłów skrytykowała ją jednak za to, że wcześniej nie przedstawiła parlamentowi informacji na temat wojny z Iranem. Zarzucono jej również niejednoznaczne stanowisko, gdy wcześniej mówiła, że nie popiera, ale też nie potępia ataków na Iran.

Meloni podkreśliła, że „nie można dopuścić do sytuacji, w której reżim ajatollahów dysponuje bronią jądrową w połączeniu z pociskami balistycznymi, które w przyszłości mogłyby bezpośrednio zagrozić Włochom i Europie”. Zapowiedziała również przygotowanie planu oceny możliwości „powrotu do dyplomacji”, choć — jak zaznaczyła — nie będzie to możliwe, dopóki Iran kontynuuje ataki.

Premier zapewniła także, że Stany Zjednoczone nie złożyły żadnych wniosków o wykorzystanie swoich baz wojskowych na terytorium Włoch do ataków na Iran. Dodała, że gdyby taki wniosek się pojawił, sprawą zająłby się parlament.

Źródło: ansa.it, thehill.com

AS

Teheran w ogniu, Irańczycy odpowiadają. Kolejna wielka wymiana ognia na Bliskim Wschodzie

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 70 556 zł cel: 500 000 zł
14%
wybierz kwotę:
Wspieram