„Czy chrześcijanie ponoszący poważną odpowiedzialność za konflikty zbrojne mają pokorę i odwagę, by dokonać poważnego rachunku sumienia i wyspowiadać się?”- takie pytanie zadał Ojciec święty podczas piątkowej audiencji z uczestnikami 36. Kursu Forum Wewnętrznego zorganizowanego przez Penitencjarię Apostolską.
W Pałacu Apostolskim w Watykanie, papież Leon XIV zachęcał do kontynuowania dzieła Jana Pawła II, które służy głębokiej formacji, aby „czwarty sakrament był coraz głębiej rozumiany, właściwie sprawowany, a tym samym pogodnie i skutecznie przeżywany przez cały święty Lud Boży”.
– Sakrament Pojednania – jak wiemy – przeszedł na przestrzeni dziejów znaczący rozwój, zarówno pod względem teologicznym, jak i formy jego sprawowania – podkreślił papież, ubolewając, że wielu ludzi nie korzysta z tego „nieskończonego skarbu miłosierdzia Kościoła” z powodu „powszechnego rozproszenia wśród chrześcijan, którzy nierzadko pozostają w stanie grzechu przez długi czas, zamiast z prostotą wiary i serca przystąpić do konfesjonału, aby przyjąć dar Zmartwychwstałego Pana”.
Wesprzyj nas już teraz!
Papież przypomniał, że „Sobór Laterański IV w 1215 roku ustanowił obowiązek spowiedzi sakramentalnej przynajmniej raz w roku”, zaś „Katechizm Kościoła Katolickiego, po Soborze Watykańskim II, potwierdził tę normę (por. KKK, 1457), która jest również prawem Kościoła: ‘Każdy wierny po osiągnięciu wieku rozeznania, obowiązany jest przynajmniej raz w roku wyznać wiernie wszystkie grzechy ciężkie’” (Kodeks Prawa Kanonicznego, 989).
Sakrament Pojednania, zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu, oznacza „bycie w harmonii” z Bogiem, „zjednoczenie się z Nim”. Przywraca jedność z Bogiem poprzez odpuszczenie grzechów i wlanie łaski uświęcającej. Leon XIV dodał, że „sprzyja to wewnętrznej jedności jednostki i jedności z Kościołem; w konsekwencji sprzyja również pokojowi i jedności w rodzinie ludzkiej”.
Ojciec Święty w tym kontekście zadał pytanie: „Czy chrześcijanie ponoszący poważną odpowiedzialność za konflikty zbrojne mają pokorę i odwagę, by dokonać poważnego rachunku sumienia i wyspowiadać się?” I dalej: „Ale – pytamy ponownie – czy człowiek, małe i proste stworzenie, może naprawdę „zerwać jedność” ze Stwórcą? Czy ten obraz nie jest być może stronniczą i ostatecznie poniżającą interpretacją Objawienia, które Jezus nam dał o Bogu?”
Przechodząc do analizy tego zagadnienia, Leon wyjaśnia, że „przy bliższym przyjrzeniu się grzech nie zrywa jedności, rozumianej jako ontologiczna zależność stworzenia od Stwórcy: nawet grzesznik pozostaje całkowicie zależny od Boga Stwórcy, a ta zależność, gdy zostanie uznana, może otworzyć drogę do nawrócenia”. Dodaje jednak, że „grzech zrywa duchową jedność z Bogiem: odwraca się od Niego, a ta dramatyczna możliwość jest równie realna, jak dar wolności, którym sam Bóg obdarzył ludzi. Zaprzeczanie możliwości, że grzech rzeczywiście zrywa jedność z Bogiem, jest w rzeczywistości brakiem uznania godności człowieka, który jest – i pozostaje – wolny, a zatem odpowiedzialny za własne czyny”.
Zwracając się do młodych kapłanów i kandydatów papież polecił im, by zdawali sobie sprawę „z najwznioślejszego zadania, jakie sam Chrystus, za pośrednictwem Kościoła, im powierza: przywracania jedności ludzi z Bogiem poprzez sprawowanie Sakramentu Pojednania”.
– Stajemy się świętymi w konfesjonale! Pomyślmy tylko o świętym Janie Marii Vianneyu, świętym Leopoldzie Mandiciu, a ostatnio o świętym Pio z Pietrelciny i błogosławionym Michale Sopoćce – mówił Leon, wskazując na niezwykłą doniosłość spowiedzi świętej.
To dzięki przywróceniu jedności z Bogiem następuje przywracanie jedności z Kościołem, który jest „Mistycznym Ciałem Chrystusa”. – Podczas sprawowania sakramentu spowiedzi, gdy penitenci dostępują pojednania z Bogiem i z Kościołem, sam Kościół jest budowany i wzbogacany odnowioną świętością swoich skruszonych dzieci, którym wybaczono grzechy. W konfesjonale, drodzy bracia, współpracujemy w nieustannym budowaniu Kościoła: jednego, świętego, powszechnego i apostolskiego; czyniąc to, dajemy też nową energię społeczeństwu i światu – podkreślił papież.
I dalej dodał, że „jedność z Bogiem i Kościołem jest wreszcie warunkiem wewnętrznej jedności jednostek, tak niezbędnej dziś, w dobie rozbicia, w której żyjemy”. W opinii Leona XIV, dzisiaj wielu młodych pragnie wewnętrznej jedności. Mają dość „niespełnionych obietnic, niepohamowanego konsumpcjonizmu i frustrujących doświadczeń wolności oderwanej od prawdy”. Kapłani powinni wykorzystać tę sytuację do wzmożonej ewangelizacji, aby przypominać, że Bóg stał się człowiekiem, aby nas zbawić.
Bez „jedności z Bogiem, z Kościołem i w nas samych” nie będzie pokoju między ludźmi i narodami, gdyż jedynie osoba pojednana jest zdolna do życia w pokoju. – Ten, kto odkłada broń pychy i pozwala, by nieustannie odnawiało go Boże przebaczenie, staje się narzędziem pojednania w życiu codziennym. W nim lub w niej spełniają się słowa przypisywane świętemu Franciszkowi z Asyżu: ‘Panie, uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju’” – wskazał papież, który prosił, by „nigdy nie zaniedbywać przystępowania do Sakramentu Pojednania z wierną stałością”.
Źródło: press.vatican.va
AS