Dzisiaj

Wojna z Iranem wymyka się spod kontroli? Rosną naciski na Trumpa

(fot. PAP/EPA/Samuel Corum / POOL)

Narasta presja na prezydenta USA Donalda Trumpa, aby zakończył wojnę z Iranem. Agencja Bloomberg podkreśla, że to właśnie amerykański przywódca ma największe możliwości doprowadzenia konfliktu do końca. Jednocześnie – ze względu na brak jasnych powodów rozpoczęcia bombardowań Iranu oraz zmieniające się wyjaśnienia ze strony prezydenta USA – „ani przyjaciele, ani przeciwnicy nie są w stanie przewidzieć, kiedy będzie gotowy zakończyć działania”. Sytuację komplikuje również fakt, że Iran nie wykazuje obecnie chęci współpracy.

Według doniesień Trump miał być naciskany w tej sprawie przez przywódców państw należących do grupy G7. Prezydent USA powiedział partnerom z globalnego forum współpracy, że nie może omawiać celów wojny w trakcie rozmowy, ale zaznaczył, iż ma własne przemyślenia na temat konfliktu i chciałby, aby zakończył się on możliwie szybko.

Wcześniej Trump stwierdził w rozmowie ze stacją Fox News, że Stany Zjednoczone wycofają się z wojny, gdy „poczuje to w kościach”. Bloomberg komentuje, że taka deklaracja może świadczyć o „oszołomieniu i szoku”. Agencja zauważa również, że „nikt nie wydaje się gotowy”, aby przyłączyć się do apeli – a nawet żądań – prezydenta USA dotyczących wysłania okrętów wojennych w celu odblokowania cieśniny Ormuz, zablokowanej przez Iran.

Wesprzyj nas już teraz!

Oficjalnie przedstawiciel Białego Domu podkreślił, że celem obecnej wojny na Bliskim Wschodzie jest zniszczenie irańskiego potencjału rakietowego i marynarki wojennej, a także zagwarantowanie, że Teheran nigdy nie uzyska broni jądrowej. Stany Zjednoczone chcą również uniemożliwić Iranowi finansowanie wspieranych przez siebie bojówek w innych krajach. Trump zapowiada kontynuowanie operacji – licząc na wsparcie sojuszników – aż do osiągnięcia tych celów.

W miarę jak rozszerzający się konflikt przynosi coraz poważniejsze konsekwencje, pojawia się coraz więcej kanałów komunikacji z Teheranem. Przedstawiciele różnych państw – od Indii po Turcję – starają się uzgodnić z Iranem warunki umożliwiające statkom tranzyt przez cieśninę Ormuz. Nawet Japonia rozpoczęła w tej sprawie rozmowy z władzami w Teheranie.

Trump oczekuje również pomocy ze strony Chin. Zagroził, że planowany szczyt handlowy z przywódcą Chin Xi Jinpingiem zostanie opóźniony, jeśli Pekin nie pomoże w odblokowaniu cieśniny. Prezydent USA domaga się także większego zaangażowania europejskich sojuszników, zwłaszcza państw NATO. W wywiadzie dla „Financial Times” ostrzegł, że brak reakcji ze strony partnerów może mieć poważne konsekwencje dla przyszłości Sojuszu. Na pokładzie Air Force One Trump mówił również, że jest ciekaw, „który kraj nie wesprze [USA] w bardzo małym przedsięwzięciu”, mającym na celu umożliwienie tankowcom swobodnego przepływu przez cieśninę Ormuz.

Od dłuższego czasu prezydent USA krytykuje także brytyjskiego premiera Keira Starmera za – jego zdaniem – zbyt małe wsparcie dla amerykańskiej operacji.

Tymczasem urzędnicy administracji USA próbują pospiesznie stworzyć koalicję państw gotowych pomóc w odblokowaniu cieśniny Ormuz. Według informacji Bloomberga prowadzą rozmowy z przedstawicielami „około siedmiu krajów”.

Iran nie rezygnuje jednak z działań militarnych. Teheran kontynuuje ostrzał rakietowy i ataki dronów na cele na Bliskim Wschodzie, a także blokuje transport morski w regionie. Doprowadziło to do gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej na świecie oraz zmusiło część państw do uwalniania strategicznych rezerw surowca, aby złagodzić skutki podwyżek.

13 marca jeden z doradców Trumpa publicznie wezwał do ogłoszenia zwycięstwa i zakończenia działań militarnych przeciwko Iranowi. Z kolei Victoria Coates z wpływowego think tanku Heritage Foundation – była zastępczyni doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego w administracji Trumpa – przyznała, że istnieje ogromna presja, aby „jak najszybciej zakończyć militarną fazę misji”. Jej zdaniem sam prezydent USA ma wystarczającą siłę polityczną, by narzucić warunki ewentualnych negocjacji.

Niektórzy obserwatorzy obawiają się jednak, że dopiero dalszy wzrost cen ropy zmusi Trumpa do ogłoszenia zwycięstwa i zakończenia wojny – pozostawiając regionalnych sojuszników z zagrożeniem ze strony „rannego i rozgniewanego Iranu”. „Na razie Trump zapowiada kontynuowanie kampanii, twierdząc, że nie jest gotowy na porozumienie – choć Iran jest. Urzędnicy w Teheranie są przekonani, że przetrwają kapryśnego przywódcę USA, ale szkody rosną” – wskazuje Bloomberg.

Do tej pory w konflikcie zginęły już tysiące osób w Iranie, Izraelu i innych krajach Bliskiego Wschodu. Wśród ofiar jest również co najmniej 13 obywateli Stanów Zjednoczonych, a wielu kolejnych zostało poważnie rannych.

Presja na zakończenie wojny pojawia się także wewnątrz obozu politycznego Trumpa. W piątek David Sacks – odpowiedzialny w administracji USA za kwestie sztucznej inteligencji – powiedział w swoim podcaście, że „należy spróbować znaleźć wyjście z sytuacji”, podkreślając, że irańska armia została już poważnie osłabiona. – To dobry moment, aby ogłosić zwycięstwo i wycofać się, i to jest zdecydowanie to, czego rynki by chciały – podkreślił, obawiając się zaostrzenia konfliktu.

Inni politycy opowiadają się jednak za dalszą eskalacją. Senator Lindsey Graham, znany zwolennik chrześcijańskiego syjonizmu, pochwalił decyzję prezydenta USA o zbombardowaniu części wyspy Kharg i zachęcił do wysłania wojsk lądowych w rejon cieśniny Ormuz. Amerykańskie uderzenia objęły cele wojskowe na wyspie, nie naruszając jednak instalacji naftowych.

Zdaniem prof. Valiego Nasra konflikt, który miał być „bardzo szybką wojną”, wymknął się spod kontroli. – Jest dłuższy, bardziej chaotyczny i coraz kosztowniejszy – podkreśla. Bloomberg zauważa, że zakończenie wojny może okazać się trudne z prostego powodu: Waszyngton i Teheran inaczej definiują zwycięstwo. Iran wciąż dysponuje zdolnościami do kontrataku i podnoszenia kosztów konfliktu, a – jak zauważa Nasr – Stany Zjednoczone i Izrael, choć „uważają, że mogą biec znacznie szybciej”, w rzeczywistości nie są przygotowane na długotrwałą konfrontację.

Irańscy urzędnicy dają do zrozumienia, że nie dążą do szybkiego zawieszenia broni. Konflikt pozwala im bowiem odbudować zdolność odstraszania wobec USA i Izraela.

Jednocześnie Oman, Arabia Saudyjska i Turcja podejmują działania mające na celu zmniejszenie napięć i stabilizację żeglugi w regionie. Europejscy dyplomaci starają się natomiast utrzymać otwarte kanały komunikacji z irańskimi pośrednikami.

Według tych źródeł Iran stawia obecnie dwa warunki: wypłatę reparacji wojennych oraz gwarancje bezpieczeństwa przed przyszłymi atakami. Oba żądania najprawdopodobniej nie zostaną zaakceptowane przez Biały Dom, choć sam Trump mógłby w każdej chwili ogłosić zakończenie operacji przeciwko Iranowi, uznając, że cele zostały osiągnięte.

W tym samym czasie Izrael rozszerzył działania wojskowe w Libanie, a irackie milicje zapowiadają zwiększenie liczby ataków na cele amerykańskie i zagraniczne.

Źródło: finance.yahoo.com

AS

Trump grozi sojusznikiom? Prezydent USA apeluje o pomoc w odblokowaniu Cieśniny Ormuz

Netanjahu zdementował irańskie doniesienia medialne o swojej śmierci

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 72 475 zł cel: 500 000 zł
14%
wybierz kwotę:
Wspieram