Dzisiaj

Św. Józef – patron od wielu spraw

(Guido Reni, fragment obrazu pt. św. Józef z Dzieciątkiem Jezus, Public domain, via Wikimedia Commons)

Mimo że św. Józef nie był ojcem, a jedynie opiekunem Jezusa Chrystusa, wszystkie cztery Ewangelie nazywają Wcielonego Boga „synem Józefa”. Józef miał odwagę podjąć się wychowania nie byle kogo, lecz samego Boga-Człowieka. Możemy sobie wyobrazić, jak nosił Go na rękach, karmił i uczył chodzić. Umiłował Go ojcowskim sercem i był pierwszym po Maryi, który oddawał Mu cześć w betlejemskiej stajence. Był także człowiekiem wielu cnót, a dziś jest dla katolików patronem od wielu spraw.

Patron rodzin i ojców

Józef z Betlejem był oblubieńcem Najświętszej Maryi Panny. Po raz pierwszy wspomina o nim Ewangelista św. Łukasz, opisując Zwiastowanie Maryi i podkreślając, że była ona poślubiona Józefowi, choć jeszcze z nim nie mieszkała. Kiedy Józef dowiedział się, że Maryja jest brzemienna, planował oddalić ją potajemnie, aby uchronić ją przed zniesławieniem. Pan Bóg objawił mu jednak, że Maryja nie popełniła grzechu, a to, co się w Niej poczęło, jest z Ducha Świętego (Mt 1,20).

Wesprzyj nas już teraz!

Choć Pismo Święte nie odnotowuje ani jednego słowa wypowiedzianego przez Józefa, był on człowiekiem zdecydowanym w swoim działaniu. Nie wahał się zaopiekować brzemienną Maryją i zaufał słowom anioła, mimo że z ludzkiego punktu widzenia jego decyzja była niezrozumiała. W Betlejem wytrwale szukał schronienia dla Maryi, a gdy jedynym miejscem okazała się stajenka (lub grota, według niektórych tradycji), sam odebrał poród. Wreszcie kiedy życiu Dzieciątka groziło niebezpieczeństwo, uciekł z Maryją i Jezusem do Egiptu.

Józef i Maryja trwali w czystym małżeństwie. A ponieważ Chrystus nie miał ziemskiego ojca, rolę tę wypełnił w Jego życiu właśnie Józef. Możemy sobie wyobrazić, jak nosił Zbawiciela świata na rękach, karmił i uczył chodzić, a w dorastaniu był dla Niego wzorem mężczyzny.

Św. Józef jest wzorem dobrego ojca. Kościół przypisuje mu liczne cnoty potrzebne głowie rodziny. Litania ku jego czci nazywa go m.in. „najroztropniejszym”, „najsprawiedliwszym”, „najczystszym”, czy „najmężniejszym”. Nie tylko był człowiekiem niezwykle cnotliwym, lecz także bezgranicznie ufał Bogu, o czym świadczy m.in. wspomniana decyzja o trudnej i niebezpiecznej podróży do Egiptu.

Mężczyzna zakładający rodzinę, który pragnie być jak najlepszym ojcem, powinien rozważać czyny św. Józefa i tekst litanii ku jego czci, starając się naśladować jego postawę. Całe rodziny zaś powinny wzywać jego wstawiennictwa, aby jak najlepiej wypełniać swoje obowiązki rodziców i małżonków.

Wzór pracujących

Ewangelia wspomina, że Józef zarabiał na utrzymanie, wykonując zawód cieśli. Nie bał się pracy fizycznej i trudu. To właśnie od niego dorastający Jezus uczył się wartości pracy, jej godności i radości z owoców własnego wysiłku. Możemy sobie wyobrazić, jak kilkuletni Chrystus pomagał Józefowi i uczył się jego zawodu.

W XX wieku, gdy komunizm opanowywał kolejne kraje, postać św. Józefa była odpowiedzią Kościoła zarzuty przez nich formułowane wobec „tradycyjnych” systemów. Oczywiście komunistom nie chodziło naprawdę o poprawę sytuacji klasy robotniczej, a jedynie wykorzystywali ludzi pracujących do przejęcia władzy w kolejnych krajach. Hasła o „godności pracy” trafiały do psychiki ludzi zmęczonych ciężką pracą, a pomimo niej nadal zmagających się z trudnościami materialnymi.

W tym czasie Kościół wyraźnie podkreślał, że los pracujących nie jest mu obojętny. Jeszcze w czasach, gdy marksizm był jedynie poglądem filozoficznym, a nie systemem politycznym, papież Leon XIII w encyklice „Rerum Novarum” (1891 r.) potwierdził prawo pracowników do godziwego wynagrodzenia i warunków pracy, potępiając zarówno socjalizm, jak i nieograniczony kapitalizm. Podobne stanowisko zajęli papież Pius XI („Quadragesimo Anno”, 1931 r.) i św. Jan Paweł II („Laborem Exercens”, 1981 r.).

Z kolei Pius XII ustanowił w 1955 r. święto św. Józefa Robotnika, obchodzone 1 maja. Dzień ten był już wówczas zawładnięty przez ruchy i rządy komunistyczne jako Międzynarodowy Dzień Pracy. Kiedy komuniści okazywali swoją rzekomą troskę o klasę robotniczą, papież chciał przypomnieć całemu światu, że Kościół rzeczywiście opowiada się godnymi warunkami pracy i godziwymi płacami. W sposób szczególny postawił wszystkim pracującym za wzór właśnie św. Józefa. Nowe święto liturgiczne otrzymało najwyższą rangę (tzw. święto I klasy) i zachowało ją aż do reformy liturgicznej w 1970 r., kiedy stało się jedynie wspomnieniem dowolnym.

Podobnie papież św. Jan Paweł II w jednej ze swoich audiencji generalnych polecił wszystkich pracujących opiece św. Józefa. Niech wspomaga wszystkich, którzy mogą się cieszyć owocami pracy własnych rąk. Niech wspiera szczególnie tych, którzy cierpią z powodu braku pracy i niepewności jutra – powiedział Ojciec Święty 19 marca 2003 r.

Patron dobrej śmierci

Nie znamy dokładnej daty śmierci św. Józefa, jednak musiała ona nastąpić pomiędzy 12. a 33. rokiem życia Chrystusa. W chwili odnalezienia dwunastoletniego Jezusa w świątyni Maryja powiedziała do Niego: „Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie” (Łk 2,48). Z kolei w czasie publicznej działalności Jezusa – między 30. a 33. rokiem Jego życia – ktoś zwrócił się do Niego słowami: „Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą pomówić z Tobą” (Łk 12,46). Brak wzmianki o „ojcu” sugeruje, że Józef nie żył już w tym czasie.

Pewność co do tego przynosi opis ukrzyżowania Chrystusa. Konający na krzyżu Zbawiciel powierzył Maryję opiece św. Jana, mówiąc do niego: „Oto Matka twoja” (J 19,27). Ewangelista dodaje, że „uczeń wziął Ją do siebie”. Potrzeba powierzenia Maryi opiece św. Jana oznacza, że nie miała już wówczas męża.

Zgodnie z tradycją św. Józef odszedł z tego świata w obecności Jezusa i Maryi, co było szczególną nagrodą za wierne wypełnienie powierzonej mu przez Boga misji. Jego zadaniem była opieka nad Najświętszą Rodziną – Maryją i Jezusem – z czego wywiązał się doskonale, mimo że nie był fizycznym ojcem Dzieciątka z Betlejem.

Obecność Chrystusa i Jego Matki w chwili śmierci jest tym, czego pragnie każdy katolik. W znanej pieśni „Matko Najświętsza” śpiewamy: A gdy ostatnia łza z oka spłynie, o Matko Święta, w onej godzinie zamknij nam oczy Twymi rękami: Ucieczko grzesznych, módl się za nami! Możemy przypuszczać, że umierającemu św. Józefowi oczy zamknęła właśnie Matka Najświętsza. Dlatego Kościół czci go jako patrona dobrej śmierci, czyli takiej, która dokonuje się w stanie łaski uświęcającej oraz w zawierzeniu Chrystusowi i Maryi.

Opiekun Kościoła Powszechnego

Tytuł „Opiekuna Kościoła Powszechnego” nadał św. Józefowi papież bł. Pius IX w 1870 roku. Druga połowa XIX wieku była czasem poważnych trudności w Europie, związanych m.in. z przemianami wywołanymi rewolucją przemysłową. Co więcej, ucisk dotknął również samego papieża oraz Państwo Kościelne – w tym samym roku wojska włoskie zajęły Rzym, a Ojciec Święty został niejako „uwięziony” w Watykanie.

Nic więc dziwnego, że w obliczu tych wydarzeń bł. Pius IX zwrócił się o pomoc do św. Józefa, polecając Świętej Kongregacji Obrzędów, aby w dekrecie Quemadmodum Deus ogłosiła św. Józefa Opiekunem Kościoła Powszechnego:

W dzisiejszych smutnych czasach Kościół święty, Matka nasza, doznaje tak wielkiego ucisku i prześladowania, że nieprzyjaciele jego zdają się myśleć, iż bramy piekielne przezwyciężyć go zdołają – biskupi całego katolickiego świata upraszali pokornie Ojca Świętego w swym własnym jako też swych owieczek imieniu, by raczył ogłosić św. Józefa patronem całego katolickiego Kościoła. Ponieważ prośby te stawały się coraz żywsze i powszechniejsze, w chwili zebranego Soboru Watykańskiego Ojciec Święty Pius IX, głęboko wzruszony ostatnimi wypadkami, chcąc siebie i wszystkich wiernych polecić szczególnej, a przemożnej opiece św. Józefa, raczył zadośćuczynić żądaniom czcigodnych biskupów, ogłaszając uroczyście św. Józefa patronem Kościoła Świętego.

Do 1955 r. Kościół czcił św. Józefa odrębnym świętem ku czci jego Patronatu, niezależnym od uroczystości obchodzonej 19 marca. Święto to, początkowo przypadające w III niedzielę po Wielkanocy, zrodziło się w środowisku karmelitów w 1680 r. Z czasem zostało przejęte przez inne zakony i niektóre diecezje, aż wreszcie w 1847 r. wspomniany już papież bł. Pius IX rozszerzył je na cały Kościół. Później obchodzono nawet jego oktawę. Z kolei za pontyfikatu św. Piusa X, aby święto nie przypadało w niedzielę, przeniesiono je na środę poprzedzającą, czyli tę w drugim tygodniu po Wielkanocy.

Niestety papież Pius XII, w wyniku reform liturgicznych z 1955 r. i wprowadzenia święta św. Józefa Robotnika 1 maja, jednocześnie zniósł święto św. Józefa Opiekuna Kościoła Powszechnego.

Prawdę o św. Józefie jako Opiekunie Kościoła Powszechnego przypomniał i pogłębił papież Franciszek w liście apostolskim Patris corde (nr 5): Święty Józef nie może nie być Opiekunem Kościoła, ponieważ Kościół jest kontynuacją Ciała Chrystusa w dziejach, a jednocześnie w macierzyństwie Kościoła zacienione jest macierzyństwo Maryi. Józef, chroniąc Kościół, nieprzerwanie chroni Dziecię i Jego Matkę, a także my, kochając Kościół, wciąż kochamy Dziecię i Jego Matkę.

Postrach duchów piekielnych

Warto zwrócić uwagę, że gdy Maryja poczęła Syna Bożego, zamiar oddalenia Jej przez Józefa można postrzegać jako pokusę szatana. Przezwyciężył on jednak tę trudność, odrzucił podstęp złego ducha i podjął odważną decyzję, by pozostać u Jej boku. Podobnie pokrzyżował zamiary szatana, który wykorzystał Heroda do rozpoczęcia okrutnej rzezi niewiniątek – uciekając z Dzieciątkiem i Jego Matką do Egiptu, ocalił życie Chrystusa.

Świadectwa egzorcystów wskazują, że wstawiennictwo św. Józefa jest szczególnie skuteczne w walce ze złymi duchami. Bł. Bartolo Longo powiedział o nim, że „wielkim błogosławieństwem dla dusz jest znaleźć się pod opieką świętego, którego imię sprawia, że demony drżą i uciekają”.

Również misjonarze działający w krajach pogańskich mieli wzywać jego opieki. „Święty Patriarcha zaczął być wymieniany przez Kościół jako postrach duchów piekielnych. Misjonarze w krajach [pogańskich] zgodnie potwierdzają skuteczność wsparcia, jakie w tym względzie otrzymali od św. Józefa” – czytamy w wydanej na początku XX wieku książce pt. Zwróć się do Józefa, naszego niezawodnego obrońcy.

Jeśli przyjrzymy się tekstowi litanii do św. Józefa, zobaczymy, jak wiele spraw możemy powierzać jego wstawiennictwu. Nie sposób wymienić ich wszystkich, dlatego niniejszy tekst omawia jedynie niektóre z nich. Oblubieniec Bogarodzicy jest także patronem m.in. dziewic, osób chorych i nieszczęśliwych. Bez wątpienia można go więc nazwać „patronem od wielu spraw”.

Adrian Fyda

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(2)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie