17 marca premier Donald Tusk zapowiedział, że Polska nie wyśle swoich wojsk do Iranu. Dotyczy to zarówno naszych sił lądowych, powietrznych jak i morskich. – Ten konflikt nie dotyczy bezpośrednio naszego bezpieczeństwa – zaznaczył szef rządu.
Konflikt zbrojny w Iranie rozpoczął się 28 lutego atakiem Izraela i USA. W odpowiedzi Teheran zaatakował Izrael oraz amerykańskie bazy w kilku krajach na Bliskim Wschodzie. W wyniku amerykańsko-izraelskich nalotów zginął m.in. najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei oraz kilka innych postaci znaczących dla irańskiego reżimu.
Prezydent USA Donald Trump wezwał kraje europejskie, aby przyłączyły się do amerykańskich działań wojennych w Iranie. Ostrzegł, że jeśli państwa sojusznicze nie pomogą w otwarciu cieśniny Ormuz, będzie to „bardzo złe dla przyszłości NATO”.
Wesprzyj nas już teraz!
Tymczasem, jak zapewnił szef polskiego rządu, nasz kraj nie weźmie udziału w wojnie w Iranie. – Ten konflikt nie dotyczy bezpośrednio naszego bezpieczeństwa – powiedział Donald Tusk. – Mamy inne zadania w ramach NATO i nasi sojusznicy to rozumieją – dodał.
Amerykański prezydent zapytany, jakiej pomocy oczekuje, wymienił m.in. okręty do usuwania min, których Europa ma znacznie więcej niż USA. Sugerował też, że europejskie oddziały komandosów mogłyby zwalczać irańskie operacje używając dronów i min morskich w zatoce.
Trump wyraził też nadzieję, że Francja i ewentualnie Wielka Brytania pomogą Waszyngtonowi w odblokowaniu cieśniny Ormuz. Poinformował, że odbył już na ten temat rozmowę z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, a relacje między nimi ocenił jako „8 na 10”. – Jestem pewny, że on to zrobi. Myślę że on pomoże – powiedział Trump o prezydencie Francji.
Co z kolei zrobi Wielka Brytania? – Myślę, że będą zaangażowani, może, ale powinni być zaangażowani entuzjastycznie – stwierdził amerykański przywódca.
Źródło: dorzeczy.pl
AF
Wojna z Iranem wymyka się spod kontroli? Rosną naciski na Trumpa