32,5 tys. uczestników zakończyło w czwartek największe manewry NATO w regionie arktycznym Cold Response. Na północy Norwegii i Finlandii siły z 14 państw ćwiczyły działania w warunkach zimowych. Manewry odwiedzili m.in. sekretarz generalny NATO Mark Rutte i szefowie rządów Norwegii, Niemiec i Kanady.
Cold Response to organizowane co dwa lata przez Norwegię ćwiczenia NATO, których celem jest sprawdzenie zdolności Sojuszu do prowadzenia operacji na północnej flance, w tym w warunkach zimowych i arktycznych. Tegoroczna edycja trwała od 9 do 19 marca i po raz pierwszy objęła również Finlandię jako pełnoprawnego członka NATO.
W manewrach uczestniczyły siły lądowe, morskie i powietrzne, ćwicząc współdziałanie wielonarodowe, przerzut wojsk oraz prowadzenie operacji w trudnym terenie. Jednostki z różnych państw działały wspólnie w ramach jednego systemu dowodzenia, testując interoperacyjność i zdolność do prowadzenia operacji połączonych.
Wesprzyj nas już teraz!
Ćwiczenia obserwowali również ukraińscy wojskowi szkoleni przez Norwegię w ramach operacji Legio w Polsce. – To, co tu widzimy, jest naprawdę imponujące – oceniali oficerowie, podkreślając poziom współdziałania sił NATO i znaczenie wymiany doświadczeń.
Cold Response stało się także platformą do deklaracji politycznych. W czasie ćwiczeń żołnierzy odwiedzili m.in. kanclerz Niemiec Friedrich Merz, premier Kanady Mark Carney i szef norweskiego rządu Jonas Gahr Stoere. W Finlandii spotkali się ministrowie obrony z Helsinek, Oslo i Sztokholmu, omawiając rozwój sił NATO na północy Europy .
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte ostrzegł podczas wizyty na północy Norwegii, że w ciągu kilku lat Rosja może rzucić wyzwanie Sojuszowi.
Manewrom towarzyszyła aktywność rosyjska. Z wyprzedzeniem norweskie służby ostrzegały przed zwiększonym zainteresowaniem wywiadowczym, a w trakcie ćwiczeń wykryto rosyjski samolot rozpoznawczy u wybrzeży regionu Finnmark na północy kraju.
Nie obyło się bez incydentów. Na oblodzonych drogach dochodziło do kolizji pojazdów wojskowych, przewróciła się niemiecka cysterna z paliwem, a norweska armatohaubica K9 zsunęła się z drogi. Norweski samolot transportowy C-130J Hercules musiał przeprowadzić kontrolowane lądowanie po problemach z podwoziem. Kontrowersje wywołały także przypadki zakłócania spokoju stad reniferów przez żołnierzy.
Cold Response potwierdziło rosnące znaczenie północnej flanki NATO oraz Arktyki jako obszaru o kluczowym znaczeniu strategicznym.
– To, co dzieje się w Arktyce, ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa całego Sojuszu, a 7 z 8 arktycznych państw to jego członkowie – podkreślił Mark Rutte.
Źródło: PAP / Mieszko Czarnecki, Oslo
Czarzasty kontra prezydencki projekt SAFE 0. „Nie nadam numeru druku”