Dzisiaj

Izrael broni ataku na Iran jako „wojny sprawiedliwej”. Watykan stanowczo się nie zgadza

(Ambasador Izraela przy Stolicy Apostolskiej Yaron Sideman i Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin, fot. IPA/ABACA / Abaca Press / Forum; Claude Truong-Ngoc / Wikimedia Commons - cc-by-sa-4.0)

Wojna z Iranem to „najbardziej sprawiedliwa wojna, jaką można sobie wyobrazić” – przekonuje ambasador Izraela przy Stolicy Apostolskiej Yaron Sideman. Tymczasem Watykan zdecydowanie nie zgadza się z tym stanowiskiem, a katoliccy teolodzy wskazują co najmniej trzy kluczowe kryteria wojny sprawiedliwej, których trwający konflikt nie spełnia. Stolica Apostolska bije na alarm i wzywa do natychmiastowego zakończenia działań zbrojnych, zanim eskalują one do poziomu globalnej wojny.

Sideman podkreślił w wywiadzie dla Crux Now, że wojna z Iranem „była nieunikniona” ze względu na ciągły rozwój irańskiego programu nuklearnego, a dotychczasowe próby dialogu okazały się nieskuteczne. – Szczerze mówiąc, nie widzę, w jaki sposób ten reżim mógłby zmienić swoje nastawienie lub kurs, co przybliżyłoby nas do dyplomatycznego rozwiązania tej sytuacji. Chciałbym się mylić, ale nie widzę takiej możliwości – odpowiedział zapytany o możliwość rozwiązania dyplomatycznego.

Odnosząc się do apeli przywódców religijnych, w tym papieża Leona XIV, o pokój, zaznaczył, że ich głos jest ważny i zasługuje na szacunek, jednak – jego zdaniem – pokój może zostać osiągnięty dopiero poprzez działania militarne.

Wesprzyj nas już teraz!

Tymczasem kard. Pietro Parolin wezwał Stany Zjednoczone i Izrael do podążania „pokojową drogą dyplomacji i dialogu”. 18 marca, podczas prezentacji książki o papieżu Leonie XIV w budynku włoskiego parlamentu, szef watykańskiej dyplomacji odpowiadał na pytania dziennikarzy dotyczące wojny na Bliskim Wschodzie. Jak podkreślają media, wystosował wówczas rzadki, bezpośredni i publiczny apel do prezydenta Donalda J. Trumpa o zakończenie działań wojennych, ostrzegając, że ryzyko dalszej eskalacji jest „tuż za rogiem”.

Zapytany, co powiedziałby Trumpowi podczas osobistego spotkania, odparł: – Powiedziałbym, żeby jak najszybciej położyć temu kres, ponieważ prawdziwym zagrożeniem jest eskalacja, która jest tuż za rogiem. Dodał, że to samo przesłanie powinno zostać skierowane także do Izraela, aby podejmował próby rozwiązywania sporów „pokojowymi środkami dyplomacji i dialogu”. Nie wymienił przy tym wprost nazwiska premiera Benjamina Netanjahu.

Kardynał Parolin wystosował również apel w sprawie Libanu, gdzie w wyniku działań militarnych Izraela od 2 marca zginęło co najmniej 960 osób, około 2100 zostało rannych, a ponad milion zmuszono do opuszczenia swoich domów. – Powiedziałbym: zostawcie Liban w spokoju – stwierdził.

Tego samego dnia amerykańska organizacja obrońców praw człowieka HRANA poinformowała, że liczba ofiar śmiertelnych konfliktu, który objął kilkanaście państw Bliskiego Wschodu, przekroczyła 3100 osób, w tym ponad 1300 cywilów. Według agencji Reutera administracja Donalda Trumpa rozważa wysłanie tysięcy żołnierzy amerykańskich do regionu w ramach operacji „Epic Fury” („Potężna Furia”).

Szef watykańskiej dyplomacji wielokrotnie sprzeciwiał się wojnie prowadzonej przez USA i Izrael przeciwko Iranowi, rozpoczętej 28 lutego atakami na terytorium Islamskiej Republiki. – Ta erozja prawa międzynarodowego jest naprawdę niepokojąca: sprawiedliwość ustąpiła miejsca sile; siła prawa została zastąpiona prawem siły, z przekonaniem, że pokój może zapanować dopiero po unicestwieniu wroga. (…) Nasze narody proszą o pokój! Ten apel powinien wstrząsnąć tymi, którzy rządzą narodami i wszystkimi, którzy działają w kontekście stosunków międzynarodowych, wzywając ich do zintensyfikowania wysiłków na rzecz pokoju – podkreślił w wywiadzie dla „Vatican News” z 4 marca.

Papież Leon XIV również wielokrotnie apelował o pokój, potępiając „okrutną przemoc” i eskalację działań wojennych oraz wzywając do zawieszenia broni. – W imieniu chrześcijan na Bliskim Wschodzie i wszystkich ludzi dobrej woli apeluję do odpowiedzialnych za ten konflikt: zaprzestańcie ognia! Zaprzestańcie ognia, aby ponownie otworzyć drogę do dialogu. Przemoc nigdy nie doprowadzi do sprawiedliwości, stabilizacji i pokoju, na które czekają ludzie – mówił do wiernych zgromadzonych na placu Świętego Piotra.

Niektórzy katoliccy teolodzy wskazują, że obecna wojna nie spełnia co najmniej trzech podstawowych warunków tzw. wojny sprawiedliwej. Kard. Pierbattista Pizzaballa skrytykował z kolei amerykańskiego sekretarza obrony Pete’a Hegsetha za odwoływanie się do Boga w celu uzasadnienia działań wojennych, określając to jako „najcięższy grzech”. Łaciński patriarcha Jerozolimy podkreślił, że przedstawianie konfliktu jako „świętej wojny” czy walki dobra ze złem stanowi nieuprawnioną manipulację.

Wojna jest przede wszystkim zjawiskiem politycznym i wiąże się z bardzo konkretnymi interesami materialnymi, jak większość konfliktów – zaznaczył kard. Pizzaballa. – To, co zbudowane jest na przemocy, ginie; nie ma przyszłości, lecz pozostawia po sobie pustkę – strach, urazę i nienawiść, czyli wszystko to, co w języku chrześcijańskim należy do świata śmierci – dodał. Hierarcha zaapelował także – w ślad za papieżem Leonem – do mediów o rzetelne ukazywanie dramatu wojny i unikanie jej usprawiedliwiania czy banalizowania.

Z kolei kard. Paolo Borgia, nuncjusz apostolski w Libanie, mówi o wstrząsających obrazach „pustych terenów bez żywej duszy”, „wszechobecnych ruinach” oraz „bolesnej ciszy przerywanej jedynie odgłosami ostrzału moździerzowego”.

Źródło: cruxnow.com, thecatholicobserver.substack.com, PCh24.pl

AS

Patriarcha Jerozolimy: używanie imienia Boga dla usprawiedliwiania wojny to „ciężki grzech”

Teologowie katoliccy upominają Trumpa. Wzywają do respektowania doktryny o wojnie sprawiedliwej

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 73 240 zł cel: 500 000 zł
15%
wybierz kwotę:
Wspieram