Kobiety spożywające mniej żywności ultraprzetworzonej mają większe szanse na poczęcie – informuje pismo „Nutrition and Health”. Zła dieta może powodować spadek szans na poczęcie dziecka nawet o 60 proc. Podczas gdy od lat powszechnie kojarzono niższą płodność z działalnością wielkich koncernów żywieniowych, to dopiero jedno z pierwszych badań na ten temat.
Jak wynika z nowych badań Angeliny Baric i Anthei Christoforou z McMaster University (Kanada), zaobserwowany związek utrzymuje się nawet po uwzględnieniu wieku, wagi, stylu życia i innych czynników zdrowotnych. To pierwsze badania dotyczące żywności ultraprzetworzonej i niepłodności Amerykanek.
Autorki przeanalizowały dane ponad 2500 kobiet, które wzięły udział w przeprowadzonym w USA Narodowym Badaniu Zdrowia i Odżywiania (NHANES), łączącym wywiady, wywiady dietetyczne i badania laboratoryjne, aby uzyskać szczegółowe informacje na temat diety, danych demograficznych, stanu zdrowia i biomarkerów.
Wesprzyj nas już teraz!
Zaobserwowano wyraźne różnice w nawykach żywieniowych kobiet, które zgłosiły niepłodność, definiowaną jako brak poczęcia po roku starań, i tych, które nie zaszły w ciążę.
Kobiety zgłaszające niepłodność spożywały więcej żywności wysoko przetworzonej, stanowiącej około 31 proc. ich dziennego spożycia i uzyskały niższe wyniki w zakresie przestrzegania diety śródziemnomorskiej, zdrowego sposobu odżywiania bogatego w owoce i warzywa, produkty pełnoziarniste i zdrowe tłuszcze.
Odkrycia sugerują, że to, co jemy – i stopień przetworzenia – może wpływać na zdrowie reprodukcyjne w sposób wykraczający poza kalorie i wagę.
„Większość informacji na temat żywności wysoko przetworzonej koncentruje się na kaloriach i otyłości. Jednak nasze odkrycia sugerują coś potencjalnie bardziej złożonego – wydaje się, że istnieje inny mechanizm, który może odzwierciedlać procesy wykraczające poza kalorie i wagę, w tym ekspozycję na substancje chemiczne, o których hipotezy pojawiły się we wcześniejszej literaturze” – wyjaśniła Anthea Christoforou, adiunkt w Katedrze Kinezjologii i główna autorka artykułu.
„Nawet jeśli spożycie składników odżywczych wydaje się prawidłowe, spożywanie większej ilości żywności ultraprzetworzonej oznacza większą ekspozycję na dodatki i substancje chemiczne, które wykraczają poza kalorie” – dodała.
„Żywność ultraprzetworzona często zawiera substancje chemiczne, takie jak ftalany, BPA i akrylamidy, które mogą być wypłukiwane z opakowań, a nawet z plastikowych maszyn używanych podczas przetwarzania. Wiadomo, że te związki zaburzają gospodarkę hormonalną i to może być jednym z powodów, dla których obserwujemy ten związek” – wskazała Angelina Baric, współautorka i doktorantka na Wydziale Kinezjologii.
Dieta śródziemnomorska wykazała pozytywny związek z płodnością, ale ten korzystny wpływ zniknął po uwzględnieniu otyłości, co sugeruje, że jej wpływ może wynikać z pomocy w utrzymaniu prawidłowej masy ciała i metabolizmu.
Odkrycia podkreślają potrzebę doradztwa dietetycznego skierowanego do kobiet w wieku rozrodczym. Chociaż efekt ten może wydawać się niewielki na poziomie indywidualnym, we w pełni skorygowanych modelach wyższe spożycie żywności ultraprzetworzonej wiązało się z niższym o około 60 proc. prawdopodobieństwem poczęcia. Ponieważ było to badanie przekrojowe, wyniki odzwierciedlają raczej korelacje niż związki przyczynowo-skutkowe. Mimo to, korelacje tej wielkości mogą mieć istotne implikacje na poziomie populacji, biorąc pod uwagę, jak powszechne jest spożywanie żywności ultraprzetworzonej.
„Bardzo niewiele badań zadało pytanie dotyczące przede wszystkim kobiet: jak to, co kobiety jedzą, wpływa na ich zdrowie reprodukcyjne? Płodność ma ogromne znaczenie i po raz pierwszy ktokolwiek badał te wzorce żywieniowe i niepłodność na tak dużą skalę” – podkreśliła Christoforou. „Sugeruje to, że dieta może być ważnym i mierzalnym czynnikiem związanym ze zdolnością kobiet do poczęcia. Jedno to stwierdzenie, że żywność ultraprzetworzona przyczynia się do przyrostu masy ciała lub chorób kardiometabolicznych. Ale jeśli wpływa ona również na szlaki hormonalne, to jest to znacznie poważniejszy problem – i ludzie nie są tego tak świadomi” – dodała.
PAP
/ oprac. PR
Roman Kluska: dobrej żywności nie będzie. Biurokracja niszczy małych przedsiębiorców