W piątek rano wybuchł pożar w fabryce uzbrojenia dostarczanego Izraelowi w czeskich Pardubicach. Do podpalenia przyznała się lewicowa organizacja The Earthquake Faction.
W wyniku pożaru całkowicie spłonęła cała hala produkcyjna, a ogień rozprzestenił się również na pobliski budynek administracyjny. Nikt nie został ranny. Tuż po zdarzeniu czeska policja wskazywała, że pożar jesy wynikiem celowego podpalenia.
Portal aktualnie.cz poinformował, że do podłożenia ognia przyznała się organizacja o nazwie The Earthquake Faction, która ma atakować infrastrukturę związaną z izraelskim przemysłem zbrojeniowym w Europie. W Pardubicach znajduje się m.in. siedziba firmy LPP Holding, współpracującej z Izraelem w produkcji dronów. Rzeczniczka firmy Martina Tauberova powiedziała jednak czeskiej telewizji publicznej, że w zakładach nigdy nie rozpoczęto takiej produkcji, którą planowano przed dwoma laty. Według niej nie doszło do tego z powodu rezygnacji czeskiej armii z rozpisania przetargu.
Wesprzyj nas już teraz!
Część mediów zwróciła uwagę, że LPP Holding produkuje drony dla Ukrainy, więc informacje dotyczące Izraela mogą mieć charakter zasłony dymnej.
Premier Czech Andrej Babisz w wyniku incydentu zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Polityk wezwał firmy zbrojeniowe do zapewnienia bezpieczeństwa zakładów. Podczas posiedzenia decydowano się nie podnosić najwyższego stopnia alarmu terrorystycznego.
Źródło: interia.pl / PAP![]()
PR