Izraelska armia rozpoczęła w nocy z niedzieli na poniedziałek „szeroką falę uderzeń” na cele w Teheranie. Media donoszą o „bezprecedensowych” eksplozjach w stolicy. W reakcji na eskalację konfliktu główne indeksy giełdowe w Azji zanotowały ostre spadki na otwarcie.
Komunikat IDF o celowaniu w „infrastrukturę terrorystyczną reżimu” nastąpił krótko po relacjach agencji Fars o „straszliwych odgłosach eksplozji” w pięciu dzielnicach Teheranu. Korespondenci telewizji Al Dżazira z kolei przekazali, że skala i siła wybuchów w stolicy Iranu są „bezprecedensowe”, zwłaszcza we wschodniej części miasta. Liczba ewentualnych ofiar i skala zniszczeń nie jest znana.
Celem wspólnych uderzeń USA i Izraela na Iran stała się także stacja nadawcza w Bandar Abbas, gdzie odnotowano co najmniej jedną ofiarę śmiertelną.
Wesprzyj nas już teraz!
Tej nocy ogień objął niemal cały region. Wcześniej resort obrony Arabii Saudyjskiej potwierdził strącenie pocisku balistycznego nad Rijadem, a systemy przeciwpowietrzne w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zneutralizowały zagrożenie nad Abu Zabi. Również Bahrajn i Kuwejt ogłosiły alarmy rakietowe w związku z nadlatującym ostrzałem z Iranu, choć nie jest jasne, czy salwy te spowodowały bezpośrednie szkody.
Eskalacja konfliktu grozi paraliżem kluczowych szlaków energetycznych. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi odrzucił zarzuty o celową blokadę cieśniny Ormuz. „Wolność żeglugi nie może istnieć bez wolności handlu. Szanujcie obie, albo nie oczekujcie żadnej” – oświadczył. To odpowiedź na ultimatum prezydenta Donalda Trumpa, który zagroził atakiem na elektrownie, jeśli przeprawa nie zostanie otwarta.
Ceny ropy nadal ulegają wahaniom – wycena ropy Brent wzrosła o 0,4 proc. do 112,62 USD za baryłkę, co oznacza wzrost o 55 proc. w bieżącym marcu. Cena amerykańskiej WTI wzrosła o 0,8 proc. do 98,98 USD. Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol ocenił bieżącą sytuację jako „poważniejszą niż kryzysy z lat 70.”
PAP
/ oprac. PR