Prezes PiS Jarosław Kaczyński w wyemitowanym w niedzielę wywiadzie dla portalu prorządowego węgierskiego tygodnika „Mandiner” ocenił, że „wygrana premiera Viktora Orbana byłaby bardzo ważna dla Węgier, ale też dla Europy”. Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia.
– Wygrana Fideszu i Viktora Orbana byłaby bardzo ważna dla Węgier, ale i dla Europy. Wpisałaby się w przewidywany przez niektórych cykl wydarzeń, wielką zmianę, razem z naszym powrotem do władzy w Polsce i wygraną prawicy we Francji – stwierdził były polski premier.
– Mogłaby powstać siła, która zmieniłaby Europę. To konieczne, bo Unia Europejska przeżywa kryzys, który może doprowadzić do jej upadku. My sobie tego nie życzymy, ale chcemy Unii, która będzie mechanizmem koordynacji polityki krajów suwerennych – zaznaczył prezes PiS.
Wesprzyj nas już teraz!
W jego ocenie opozycyjna TISZA i jej lider Peter Magyar po ewentualnej wygranej mogliby podążyć śladami Donalda Tuska i „doprowadzić do upadku praworządności” na Węgrzech.
Polityk stwierdził, że coraz więcej decyzji jest podejmowanych w Brukseli lub Berlinie, a Ursulę von der Leyen i Manfreda Webera – przewodniczącą Komisji Europejskiej i lidera Europejskiej Partii Ludowej – oskarżył o realizowanie „nowego niemieckiego imperializmu”.
Kaczyński podczas rozmowy wielokrotnie krytykował rząd premiera Tuska, zarzucając mu „zdemontowanie praworządności” oraz doprowadzenie do kryzysu finansowego w Polsce. – Zostawiliśmy (po utracie władzy w 2023 roku – PAP) kraj w dobrym stanie, a obecnie dług publiczny rośnie i perspektywy są złe. Ten rząd nie potrafi rządzić – stwierdził prezes PiS. Dodał, że obecny rząd służy „nie polskim, a niemieckim interesom”. Były premier zaznaczył, że jego partia przeszła do ofensywy, której rezultaty są już widoczne.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Opozycyjna partia TISZA wyprzedza Fidesz premiera Orbana w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median partia ta uzyskała 23-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują z kolei na kilkuprocentową przewagę Fideszu.
W ostatni poniedziałek wizytę w Budapeszcie złożył prezydent RP Karol Nawrocki, który spotkał się m.in. z premierem Orbanem. Szef węgierskiego rządu cieszy się poparciem prezydenta USA Donalda Trumpa. Lider opozycji z kolei zapewnił po lutym spotkaniu z premierem Tuskiem, że w przypadku wygranej jego ugrupowania niezwłocznie odbudują z Warszawą „węgiersko-polskie stosunki polityczne, gospodarcze i kulturalne oraz nadadzą nowy impuls współpracy Grupy Wyszehradzkiej”.
Źródło: PAP / Jakub Bawołek, Budapeszt
Viktor Orban: Zełenski finansuje proukraińskie siły na Zachodzie, w tym w USA