Dla Iranu nie ma dobrego scenariusza, uważa amerykańska ekspert ds. polityki zagranicznej, Suzanne Maloney. Jak pisze na łamach „Foreign Affairs”, nawet jeżeli Teheran przetrwa intensywną fazę konfliktu, po wojnie państwo będzie skrajnie wyniszczone.
Suzanne Maloney jest wiceszefową Brookings Institution, gdzie kieruje programem polityki zagranicznej. Była zewnętrznym doradcą Departamentu Stanu USA i podsekretarzem ds. politycznych w administracji Baracka Obamy. Pracowała też w grupie planowania polityki państwowej w administracji George’a W. Busha.
Autorka analizuje na łamach „Foreign Affairs” możliwe scenariusze po zakończeniu wojny z udziałem Iranu, wskazując, że nawet jeśli konflikt nie doprowadzi do obalenia władz w Teheranie, jego konsekwencje mogą okazać się dla reżimu długofalowo wyniszczające.
Wesprzyj nas już teraz!
Autorka podkreśla, że w przypadku nieosiągnięcia głównego celu wojny, jakim byłoby usunięcie irańskiego przywództwa, istnieje wysokie ryzyko błędnych kalkulacji po stronie Teheranu. Choć Iran mógłby skutecznie odpowiedzieć asymetrycznie, destabilizując światową gospodarkę, jego zdolności konwencjonalne zostałyby poważnie osłabione, a eliminacja części najwyższego dowództwa odbiłaby się negatywnie na sprawności operacyjnej i funkcjonowaniu państwa. Maloney przypomina przy tym, że w historii Islamskiej Republiki nie brakowało decyzji strategicznie chybionych.
Autorka dopuszcza również scenariusz, w którym Iran wygrałby samą wojnę, ale przegrał pokój. Odwołuje się do doświadczeń wojny iracko-irańskiej i decyzji podjętych przez Teheran w 1982 roku, kiedy to odrzucono propozycję zawieszenia broni przedstawioną przez państwa Zatoki Perskiej, mimo bardzo korzystnych warunków finansowych. W efekcie konflikt trwał jeszcze sześć lat, przynosząc ogromne straty, a cel strategiczny, jakim było obalenie Saddama Husajna, nie został osiągnięty. Zdaniem Maloney podobny błąd może zostać powtórzony, jeśli Iran zdecyduje się wykorzystać swoją przewagę, na przykład poprzez próbę utrzymania kontroli nad kluczowymi szlakami morskimi. W takiej sytuacji zarówno państwa regionu, jak i społeczność międzynarodowa mogą być gotowe ponieść wysokie koszty, by doprowadzić do ostatecznej porażki reżimu.
Nawet przetrwanie przez Teheran najbardziej intensywnej fazy konfliktu nie musi oznaczać trwałego zwycięstwa. Maloney wskazuje, że skutki wojny będą długotrwałe i mogą się z czasem nasilać. Choć obecnie brak jest spójnej siły politycznej zdolnej rzucić wyzwanie władzy, skala zniszczeń po tysiącach nalotów oraz koszty odbudowy mogą pogłębić wewnętrzne napięcia. W takich warunkach, przy jednoczesnej radykalizacji elit rządzących i rosnącej niestabilności w regionie, nawet formalne zwycięstwo może w dłuższej perspektywie przyczynić się do upadku Islamskiej Republiki.
Źródło: Foreign Affairs
Pach