Biskup belgijskiej Antwerpii, Johan Bonny, chce do 2028 roku wyświęcić w swojej diecezji żonatych mężczyzn na księży. Hierarcha zapowiedział taki krok w niedawnym liście pasterskim. Teraz tłumaczy, co dokładnie chce przedsięwziąć.
Biskup Johan Bonny jest jednym z najbardziej zdecydowanych progresistów w Europie. W 2022 roku we flandryjskiej części Belgii wprowadzono błogosławieństwa liturgiczne dla par tej samej płci, co firmował właśnie biskup Bonny. Hierarcha brał też udział jako obserwator w niemieckiej Drodze Synodalnej. Niedawno zapowiedział, że chce wyświęcić na księży żonatych mężczyzn, bo w obliczu braku powołań stało się to dla niego kwestią sumienia.
W rozmowie z niemieckim portalem Katholisch.de Belg powiedział, że spotkał się z dużą aprobatą. – Prawie wszyscy, z którymi rozmawiałem, powiedzieli mi, że się z tym zgadzają. Wśród wiernych panuje duży konsensus. Chcą księdza, obojętnie, czy żyje w celibacie czy w małżeństwie – powiedział biskup. Według hierarchy brak powołań jest tak przytłaczający, że bez decyzji o wyświęcaniu żonatych nie da się już prowadzić duszpasterstwa.
Wesprzyj nas już teraz!
Biskup wskazał, że jeszcze w latach 60. XX wieku w Antwerpii działało prawie 1500 księży. Obecnie jest ich niespełna 100, z czego połowa to obcokrajowcy.
Zapytany, dlaczego podjął decyzję o wyświęceniu żonatych akurat do 2028 roku, stwierdził, że nie może już czekać. – Kiedy dziecko jest głodne, nie powiemy mu: myślimy o tym i może znajdziemy za tydzień jakieś rozwiązanie. Nie, dziecko jest głodne i trzeba je teraz nakarmić – stwierdził. – Od 30 albo 40 lat czekamy na nowych księży. Sprawa jest pilna, jest konsensus, są też kandydaci. Do tego znajdujemy się w fazie implementacji synodu światowego – podkreślił.
Hierarcha powołał się na Dokument Finalny Synodu o Synodalności, który Watykan ogłosił w październiku 2025 roku, a który został przez papieża Franciszka włączony do Magisterium Kościoła. Biskup powiedział, że chce potraktować ten tekst poważnie, a to oznacza, że trzeba odważnie działać.
W dokumencie sugeruje się, że dla implementacji synodalności można eksperymentować, przekraczając obowiązujące normy prawa kościelnego.
Jak podkreślił, wierzy w mądrość kierownictwa Kościoła katolickiego, dlatego ufa, że zrozumieją jego działanie.
Biskup zaznaczył, że rozmawiał o swoich planach z innymi biskupami w Belgii. Wie, że nie może działać w odosobnieniu. Z drugiej strony postanowił, że dość już czekania. – Mam ponad 70 lat i będę biskupem Antwerpii jeszcze przez cztery lata. Chcę wykorzystać ten czas, żeby dać mojemu następcy rozwiązania problemów, które rozpoznajemy już dziś – stwierdził.
Hierarcha przyznał, że nie ma jeszcze planu działania, na wypadek wyraźnego zakazu z Rzymu. Dopiero w 2028 roku podejmie decyzję, co zrobić w takim przypadku. Biskup liczy jednak na to, że zakazu nie będzie i Stolica Apostolska po prostu zaakceptuje jego działania.
Źródło: Katholisch.de
Pach