Dzisiaj

Znak religijnego przebudzenia? Kolejny rekord wielkanocnych chrztów dorosłych we Francji

(Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com)

Czy w zsekularyzowanej Francji zaczyna dziać się coś nieoczekiwanego? W kraju, który od dekad odwracał się od religii, tysiące młodych dorosłych nagle proszą o chrzest, jakby – wbrew dominującym trendom – zaczęli szukać utraconych korzeni. Najnowsze dane zdają się potwierdzać, że dla wielu Francuzów to już nie tylko diagnoza, ale osobista decyzja.

Dziennik „Le Figaro” cytuje ks. kardynała Roberta Saraha, który powiedział: „Społeczeństwo, jak drzewo, umiera, jeśli odetnie się od korzeni. Rzeka wysycha, jeśli straci swoje źródło. Zachód potrzebuje Boga, aby żyć”, by wytłumaczyć swoisty fenomen wzrostu liczby dorosłych, którzy proszą o chrzest i włączenie do Kościoła.

We Francji liczba chrztów osiągnęła nowy, symboliczny kamień milowy. W 2026 roku ochrzczonych zostało już ponad 13 tys. dorosłych i ponad 8 tys. nastolatków w wieku od 11 do 17 lat. Łączna liczba katechumenów, którzy przyjęli chrzest we Francji w tym roku, wyniosła ponad 21 380 osób, co oznacza wzrost o 28 proc. wśród dorosłych i o 10 proc. wśród nastolatków. Zjawisko to zaskoczyło nawet same władze kościelne. Jeszcze w drugiej połowie lat 2010 średnia liczba nowych chrztów wynosiła 4 tys. rocznie. W ciągu dziesięciu lat liczba ta potroiła się.

Wesprzyj nas już teraz!

Zjawisko to dotyczy całego kraju. Tylko w diecezji Lyonu w tym roku już 460 dorosłych przyjęło chrzest, a liczba ta stale rośnie. W 2025 roku decyzję taką podjęło 390 osób, a w 2024 roku – 230. Często są to osoby wracające do katolicyzmu w drugim pokoleniu.

Nowo ochrzczeni to na ogół ludzie młodzi, w wieku 18-25 lat, głównie z miast; 65 proc. z nich to kobiety. Motywem prośby o chrzest bywają doświadczenia życiowe, poszukiwanie sensu życia, ale też chęć powrotu do tradycji i odkrywanie „korzeni Francji”. Wśród nastolatków liczba chrztów wzrosła pięciokrotnie w ciągu ostatnich czterech lat. Jest to jednak także „odrabianie” lat sekularyzacji i zaniku zwyczaju chrzczenia noworodków. Liczba ochrzczonych dzieci we Francji spadła z 380 tys. w 2000 roku do 150 tys. w 2024 roku. Indyferentyzm religijny rodziców dość często nadrabiany jest przez ich dorastające dzieci. Katolicy stali się mniejszością, a w coraz bardziej „wielokulturowym” społeczeństwo widać powszechny analfabetyzm religijny. Dochodzi do tego silny antyklerykalizmu lewicy, masonerii, sprowadzanie katolicyzmu do dzieł charytatywnych i społeczne ograniczanie katolików do „kruchty”.

Bp Alexandre de Bucy z Agen (Lot-et-Garonne) mówi, że wielu katolików uważało się za odizolowanych od współczesnego społeczeństwa, a teraz niektórzy nagle uświadamiają sobie, że są strażnikami skarbu, który mają obowiązek przekazywać dalej. Sposób, w jaki katechumeni otwarcie wyrażają swoją wiarę, również zmienia postawy. Dla nich nie jest ona już zarezerwowana dla sfery prywatnej.

Nowi katolicy to już zmiana dostrzegana powszechnie. Po latach sekularyzacji życia społecznego, medialnego, nagłaśnianiu afer seksualnych w Kościele, czasie lockdownu i zamykania kościołów, następuje odrodzenie i gwałtowny wzrost liczby chrztów dorosłych. Chociaż około 76 proc. Francuzów może być ochrzczonych, to jednak dotyczy to już tylko 42 proc. osób w wieku 18–24 lat. Odsetek osób deklarujących się jako katolicy spadł z 64 proc. w 1994 roku do około 51 proc. w 2007 roku, a w 2023 r  katolicy stanowią około 25 proc. społeczeństwa. Tylko niewielka część praktykuje, ale za to przybywa muzułmanów, a 53 proc. Francuzów deklaruje brak religii.

Nowo ochrzczeni są nadzieją Kościoła. 80 proc. nowo ochrzczonych uczestniczy później we Mszy św. przynajmniej raz w miesiącu. Jednak pod względem duchowym odnowione zainteresowanie młodych dorosłych wiarą katolicką jest niespodzianką, którą próbują zrozumieć nawet biskupi. Okazuje się przy tym, że te powroty do Kościoła inspiruje bardzo często tradycyjny ryt i przyjmowanie surowszych, niż jest to obecnie praktykowane, norm i wymagań życia religijnego. Nowo ochrzczeni katolicy pragną przede wszystkim Kościoła hierarchicznego i tradycyjnego, a eksplozja liczby chrztów dorosłych świadczy raczej o „oddolnym” ruchu w Kościele, a nie nowoczesnych metodach katechizacji. Nawróceni chcą jasnej doktryny i pełnego zaangażowania, a nie przystosowywania się Kościoła i księży do współczesności. Katechumenów nie przyciągają nowe metody katechetyczne, rozluźniania dyscypliny religijnej i „przystosowywania się do świata”, ale wręcz odwrotnie. Magnesem jest tu tradycja, dziedzictwo przeszłości i tradycyjne formy wiary.

Czas pokaże, czy w żagle Kościoła we Francji rzeczywiście powiał nowy wiatr…

Bogdan Dobosz

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 83 240 zł cel: 500 000 zł
17%
wybierz kwotę:
Wspieram