Dzisiaj

Chiny zwycięzcą wojny z „mięsem in vitro”. Stracą europejscy producenci?

(fot. PCh24.pl )

„Chiny są prawdziwym zwycięzcą europejskiej wojny z innowacjami w żywności” – ubolewa portal euractiv.com. Medium odniosło się do kwestii tak zwanej hodowli sztucznego mięsa, w której to dziedzinie obecnie przodują niektóre azjatyckie kraje i Stany Zjednoczone. Europejczycy tymczasem chcą zakazu stosowania na kontynencie laboratoryjnych produktów etykietowanych jako „mięsne”, co zdaniem niektórych może podważyć ważną branżę, która już się rozwija i sprawić, że będziemy importować znaczną część białka z innych krajów.

Portal przypomina anegdotę z domniemanym wynalezieniem przez Kodaka pierwszego na świecie aparatu cyfrowego. W grudniu 1975 roku inżynier Kodaka, Steven Sasson miał zaprezentować swoim szefom nowy wynalazek, który ważył 4 kg i robił zdjęcia w 23 sekundy. Kierownictwo firmy, kontrolującej w owym czasie ponad 90% amerykańskiego rynku fotograficznego, obawiało się, że nowy aparat zagrozi kontrolowanemu przez nich rynkowi celuloidowemu. Stąd zrezygnowali z wdrażania innowacji. W rezultacie konkurenci tacy jak Sony i Canon ich prześcignęli w latach 90. Kodak ostatecznie w 2012 ogłosił upadłość.

Euractiv obawia się, że podobna sytuacja może mieć miejsce w przypadku hodowli „sztucznego mięsa”, która rozwija się w Europie. Przyczyną miałaby być decyzja podjęta podczas trójstronnego posiedzenia w Brukseli w sprawie Wspólnej Organizacji Rynków (WORR), które odbyło się w tym roku, branża może stracić na rzecz konkurentów z Azji.

Wesprzyj nas już teraz!

5 marca unijni negocjatorzy przyjęli powszechnie oczekiwane przez Radę i Parlament stanowisko w sprawie rodzimej hodowli tak zwanego mięsa laboratoryjnego. Zabroniono używania na etykietach owego „mięsa hodowanego”, które jeszcze nie trafiło na rynek europejski, określenia „mięso” lub 31 pokrewnych terminów, takich jak „wołowina”, „kurczak”, „boczek” czy „wątróbka”.

Sztuczne mięso, inaczej mówiąc laboratoryjne (zwane też „mięsem in vitro” i mięsem… „wolnym od okrucieństwa”), produkuje się w laboratoriach na bazie komórek pobranych od prawdziwych komórek zwierzęcych. Hodowcy tego typu produktów wskazują na potencjalnie bardzo wysokie zyski. Tego typu produkcja, zużywająca mało energii, wody i ziemi, przedstawiana jest jako innowacja w zakresie zrównoważonego rozwoju, ponieważ jest „korzystna dla klimatu”, „dla przyrody”, a ponadto wolna od patogenów odzwierzęcych i antybiotyków. Producenci utrzymują, że „sztuczne mięso” jest zdrowsze dla ludzi.

Co więcej, jest to „wynalazek europejski”, gdyż pierwszy „burger” z „mięsa sztucznego” został przygotowany przez holenderskiego naukowca na Uniwersytecie w Maastricht. W całej UE powstało potem wiele startupów.

Obecnie jednak lobby producentów „sztucznego mięsa” ubolewa, iż hodowcy prawdziwego mięsa obawiają się ich konkurencji i rzucają kłody pod nogi. W rezultacie znowu zyskają Chińczycy.

Zaczęli oni mocno dotować nowe białka. Duże wsparcie przewidziano w ramach najnowszego Planu Pięcioletniego. Ośmiu z 20 najbardziej aktywnych wnioskodawców patentowych w tej dziedzinie to Chińczycy. Pieniądze na badania i rozwój mają płynąć szerokim strumieniem. Rozwijają się klastry przemysłowe, infrastruktura pilotażowa i dostosowywane są regulacje krajowe.

„Sztuczne mięso” sprzedaje się już w Singapurze, Australii i Stanach Zjednoczonych. Euractiv.com komentuje, że Europa poprzez swoją niechęć do tego typu białek już wkrótce stanie się muzeum rolnictwa. Branża liczy na to, że wniosek w sprawie zakazu używania etykiet wskazujących, że tak zwane sztuczne mięso jest mięsem, ostatecznie nie wejdzie w  życie.

Warto zdawać sobie sprawę, że mianem „mięsa” określa się także produkty wegetariańskie i mieszane. Te ostatnie obok mięsa zawiera inne produkty np. roślinne. Ma to być dość szybko rozwijająca się branża.

Negocjatorzy ze strony Parlamentu Europejskiego, KE i Rady Europejskiej zgodzili się na początku marca, by nazw typu „kurczak”, „wołowina”, „stek”, „bekon”, „kiełbasa”, „nuggetsy” itp. nie odnosić do produktów wegańskich i wegetariańskich, jednocześnie rozszerzając ten zakaz na „mięso hodowane” w laboratoriach, które podobno nadal ma nie być sprzedawane w Europie. Jednak „mięso mieszane” – łączy białka zwierzęce ze składnikami roślinnymi – jest już upowszechnione na europejskim rynku detalicznym i gastronomicznym.

Unijni decydenci mieli dać firmom trzy lata na wyczerpanie zapasów i dostosowanie się do nowych przepisów. Ostatecznie nowy zakaz zostanie poddany pod głosowanie Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa z udziałem ministrów ze wszystkich 27 państw członkowskich, a następnie pod głosowanie końcowe na posiedzeniu plenarnym Parlamentu Europejskiego. Dopiero po tym głosowaniu produkty mięsne pochodzenia roślinnego i hodowlanego zostaną oficjalnie objęte zakazem.

Producenci „mięsopodobnych” produktów cieszą się, że unijni decydenci nie zakazali używania słowa „wegetariański burger”. Holenderska europosłanka Anna Strolenberg, zagorzała przeciwniczka zakazu wyraziła ubolewanie, że Europa nie wspiera innowacyjnych przedsiębiorców.

Siska Pottie, sekretarz generalna Europejskiego Sojuszu na rzecz Żywności Roślinnej stwierdziła: To porozumienie trójstronne wysyła niepokojący sygnał dla europejskiego sektora spożywczego. Chociaż z zadowoleniem przyjmujemy fakt, że powszechnie używane terminy nadal są dozwolone, zakaz stosowania szerokiej gamy nazw związanych ze zwierzętami i opisów mięsnych w przypadku roślinnych alternatyw tworzy niepotrzebne obciążenia biurokratyczne i bariery rynkowe, nie pomagając ani rolnikom, ani konsumentom.

Źródła: euractiv.com / greenqueen.com.hk

AS

Sztuczne mięso coraz bliżej. Niezbadany produkt niebawem w sklepach Chin i USA?

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 83 800 zł cel: 500 000 zł
17%
wybierz kwotę:
Wspieram