Włosi zmieniają sposób, w jaki zabijają dzieci nienarodzone. Choć ogólna liczba tzw. aborcji spada, to coraz więcej niewinnych istnień uśmiercanych jest poprzez tabletki poronne, których sprzedaż rośnie.
Jak donosi La Nuova Bussola Quotidiana, powołując się na najnowszy raport, w 2023 roku we Włoszech zabito aż 65 746 dzieci nienarodzonych, co oznacza niewielki wzrost o 0,1 proc. względem roku 2022. Średnio 5,6 z 1000 kobiet w wieku rozrodczym zabiło swoje dziecko.
Zwiększa się liczba „procedur farmakologicznych” – ich odsetek wynosi obecnie 59,4 proc. wszystkich przypadków. Rośnie również dostępność preparatów wywołujących poronienie – w 2023 r. Włoszki zakupiły ich ponad 760 tys.
Wesprzyj nas już teraz!
W kraju obserwuje się jednak długofalowy spadek liczby morderstw dzieci poczętych. W 1982 r. takich przypadków było ok. 234 tys., a obecnie – ok. 65 tys. Zjawisko to spowodowane jest m.in. spadkiem liczby ludności, a także rosnącymi problemami z płodnością. Poza tym, zmniejszyła się liczba stabilnych relacji i liczba urodzeń.
W raporcie zaznaczono, że liczba placówek, w których zabija się dzieci nienarodzone jest aż pięciokrotnie wyższa (!) od liczby oddziałów porodowych. Tymczasem do 57 proc. zmniejszył się odsetek lekarzy odmawiających udziału w zabiegach.
Źródło: vaticannews.va
AF