Dzisiaj

Groźby wobec całego narodu są niedopuszczalne! Te słowa Leona XIV Donald Trump powinien dobrze zapamiętać

(EPA/VATICAN MEDIA Dostawca: PAP/EPA.)

„Cała cywilizacja umrze dziś w nocy i nigdy się nie odrodzi. Nie chcę, żeby tak się stało, ale prawdopodobnie tak się stanie” – napisał Donald Trump. Ta deklaracja szybko obiegła cały świat, który rozpoczął dywagować nad tym czy i jak daleko posunie się prezydent USA w swojej wojnie z Iranem. Leon XIV nie mógł milczeć, a jak ocenił „padła groźba wobec całego narodu Iranu” i jest to „niedopuszczalne”. Czy ta zdecydowana krytyka miała wpływ na działania Trumpa?

Wezwania papieża o zaprzestanie wojen nie są nowością i dotyczyły już wielu konfliktów. W ostatnim czasie oczy świata skierowane są na Bliski Wschód. A to za sprawą wojny jaką toczy Izrael pod rękę z USA, z wszelkimi tego konsekwencjami, także dla ludności cywilnej, w tym dla wyznawców Chrystusa, którym w tych dniach – w cieniu wojny – przyszło celebrować Wielkanoc.

Konflikt dotarł do bardzo niebezpiecznej granicy, a zapowiedź Trumpa dotyczące zniszczenia (w Iranie) całej cywilizacji wywołała falę spekulacji. Cały świat zaczął zastanawiać się czy prezydent USA blefuje, czy też zamierza spełnić swoją groźbę i w jaki sposób. Czy chodziło o totalne zniszczenie infrastruktury, czy może w grę wchodzi opcja związana z użyciem broni atomowej?

Wesprzyj nas już teraz!

Taka postawa Trumpa spotkała się ze zdecydowaną reakcją Leona XIV. „Dzisiaj, jak wszyscy wiemy, padła groźba wobec całego narodu Iranu. To jest naprawdę niedopuszczalne” – ogłosił papież.

A jak dodał: „Trzeba odrzucić wojnę, zwłaszcza tę określoną przez wiele osób jako niesprawiedliwa. Eskalacja trwa i nie rozwiązuje niczego, powoduje światowy kryzys ekonomiczny, kryzys energetyczny i wielką niestabilność”. „Należy powrócić do stołu, by znaleźć rozwiązania. I pamiętajmy szczególnie o niewinnych, o dzieciach, o ludziach starszych i chorych” – stwierdził Leon XIV.

Papież podkreślił, że ataki na infrastrukturę cywilną „są wbrew prawu międzynarodowemu i są znakiem nienawiści, podziału, zniszczenia, do których człowiek jest zdolny, a my wszyscy chcemy działać na rzecz pokoju” i zaapelował: „Wróćmy do dialogu, do negocjacji, starajmy się rozwiązać problemy nie dochodząc do tego punktu”.

Papież zachęcał też do modlitwy. „Chciałbym zachęcić wszystkich, by się modlili, a także, by starali się przekazać – kongresmenom, władzom, że nie chcemy wojny, chcemy pokoju. Jesteśmy narodem, który kocha pokój i że bardzo potrzeba pokoju na świecie”.

Jak wiemy, miniona noc nie przyniosła zapowiadanej zagłady cywilizacji. Na stole mamy tymczasowe zawieszenie broni – wątłe, bo Izrael już zadeklarował, że nie dotyczy ono jego działań w Libanie oraz namowy przywódców światowych, aby rozmawiać o pokoju i wypracować trwałe rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Czy napomnienie, pochodzącego z USA Leona XIV, wpłynęło na decyzję Donalda Trumpa? Tego nie wiemy. Ale z pewnością słowa papieskiej krytyki były bardzo potrzebne i wypowiedziane o czasie. Kto wie jak bez nich mogła zakończyć się miniona noc?

Leon XIV skomentował także zawieszenie broni: „W związku z ostatnimi godzinami ogromnego napięcia na Bliskim Wschodzie i na całym świecie z zadowoleniem przyjmuję ogłoszenie natychmiastowego dwutygodniowego zawieszenia broni, widząc w tym znak żywej nadziei”. A jak dodał, „tylko poprzez powrót do negocjacji można doprowadzić do zakończenia wojny”. – Zachęcam do wspierania modlitwą tego okresu delikatnych działań dyplomatycznych, mając nadzieję, że gotowość do dialogu stanie się narzędziem rozwiązania innych sytuacji konfliktowych na świecie. Ponawiam zaproszenie do wszystkich, aby przyłączyli się do mnie podczas czuwania modlitewnego w intencji pokoju, które odbędzie się tutaj, w Bazylice św. Piotra, w sobotę 11 kwietnia – dodał papież.

MA

 

O wojnie sprawiedliwej i polskiej szkole prawa międzynarodowego

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie