Dzisiaj

Chmielewski: Diabelski plan Barbary Nowackiej. Demoralizacja dla każdego…

(PCH24.PL)

Barbara Nowacka podjęła złą decyzję. Edukacja zdrowotna od 1 września stanie się obowiązkowa. Rezygnuje się tylko z obowiązkowości komponentu seksualnego. Strategia rządu jest jednak jasna: raz zakotwiczony w szkole nowy przedmiot będzie można później łatwiej zmienić.

Szefowa resortu edukacji poinformowała o swojej fatalnej decyzji na antenie TVN. Edukacja zdrowotna od 1 września 2026 roku będzie obowiązkowa dla wszystkich. Dzieci będą mogły wypisywać się tylko z jednego jej elementu, to znaczy z części dotyczącej seksualności. Strategia rządu jest czytelna – chodzi o to, by sprytnymi wybiegami pozyskać jak największą grupę uczniów do lekcji-deprawacji.

Przed nastaniem Nowackiej dzieci w szkole mogły być instytucjonalnie deprawowane tylko w sytuacji, w której szkoła była otwarcie lewicowa, a większość rodziców to afirmowała i zgadzała się na wchodzenie do klas różnych wywrotowych grup. W samym programie edukacyjnym treści demoralizujących nie było. Kwestii intymnych dotykał przedmiot Wychowanie do Życia w Rodzinie, ale był realizowany w zgodzie z katolickim porządkiem, a zresztą mało kto na niego chodził.

Wesprzyj nas już teraz!

Zgodnie z wytycznymi różnych globalnych i unijnych struktur, tak być dłużej nie mogło. Barbara Nowacka rozpoczęła przygotowanie do włączenia Polski w tzw. Europejski obszar edukacji. Chodzi o proces ujednolicania nauczania w szkołach w całej Unii Europejskiej. Jako że ideologia rozpusty i nihilizmu moralnego to nieledwie oficjalna doktryna UE, musiało to znaleźć swoje odzwierciedlenie również w szkołach. Edukacja seksualna jest tego kluczowym elementem. Dlatego Barbara Nowacka zaproponowała wprowadzenie tzw. edukacji zdrowotnej, w której treści skopiowano z innych przedmiotów, by dodać jeden nowy: kwestie seksualne. W programie podano je w duchu niekatolickim, w oparciu o permisywizm i relatywizm moralny. Seks jako narzędzie budowy hedonistycznego, indywidualistycznego trybu życia, bez odniesień do małżeństwa i daru, jakim są dzieci.

Barbara Nowacka chciała, żeby edukacja zdrowotna była obowiązkowa. Polacy zaprotestowali i masowo wyszli na ulicę. Dużą rolę odegrała w tym Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, która organizowała rozmaite demonstracje, wiece i spotkania w całym kraju. Istotnym członkiem Koalicji jest Stowarzyszenie ks. Piotra Skargi, czyli wydawca portalu PCh24.pl. W efekcie Barbara Nowacka nieco się wycofała i zrezygnował z obowiązkowości. Nie odpuściła jednak całkowicie. Zarządziła, że z edukacji zdrowotnej trzeba się aktywnie wypisać, bo domyślnie zapisani są wszyscy. To sprawiło, że część uczniów chodzi na te zajęcia – to około 30 proc. uczniów, a w Warszawie nawet ponad 40 procent w szkołach podstawowych. Dla Nowackiej to oczywiście za mało, stąd było oczywiste, że szefowa resortu edukacji podejmie próbę obejścia protestów Polaków.

Tak się właśnie stało. Od 1 września edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa. Owszem, rodzice mają możliwość wypisania dzieci z komponentu dotyczącego seksualności. Jest jednak oczywiste, że jakaś część tego nie zrobi – przez zwykłe zaniedbanie, zniechęcenie, niewiedzę. W efekcie odsetek uczestników deprawujących zajęć nieubłaganie wzrośnie.

Co więcej, raz wprowadzony obowiązkowy przedmiot łatwiej zmieniać. Ludzie się przyzwyczają, być może tematyka seksualna zostanie nieco rozwodniona i wprowadzona do innych bloków, tak, by ostatecznie uzyskać upragniony efekt, czyli objęcie wszystkich albo niemal wszystkich polskich uczniów systemową deprawacją.

Decyzja Barbary Nowackiej jest kolejnym powodem, by w 2027 roku powiedzieć kategoryczne NIE rządowi Donalda Tuska. Polska znajduje się dziś w bardzo złej sytuacji moralnej. Młodzi Polacy nie chcą zakładać rodzin, nie mają dzieci. Myślą w kategoriach indywidualistycznych, jedyną perspektywą jest dla nich hedonizm, czyli maksymalizacja własnej przyjemności z życia. Rząd powinien pracować nad zmianą tego stanu rzeczy, choćby poprzez promocję modelu rodziny wielodzietnej w szkole.

Zamiast tego, dzieci dostaną porcję pseudo-faktów na temat LGBT czy innych wynaturzeń. Jest oczywiste, że w niczym to nikomu nie pomoże – może tylko zaszkodzić.

Paweł Chmielewski

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(8)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie