Dzisiaj

Kosiniak-Kamysz dla „Rz”: Liczymy na więcej wojsk USA w Polsce

(fot. PAP/Piotr Nowak)

Liczymy na zwiększoną obecność wojsk amerykańskich w Polsce, niezależnie od sytuacji na Bliskim Wschodzie – powiedział wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz w wywiadzie dla piątkowej „Rzeczpospolitej”.

Szef MON został zapytany o możliwość przesunięć sił amerykańskich w Europie w związku z przekonaniem prezydenta USA Donalda Trumpa, że sojusznicy niedostatecznie wsparli go w konflikcie z Iranem. – „Wall Street Journal” pisał o możliwych przesunięciach wojsk. Podchodzę do tego spokojnie. Liczymy na zwiększoną obecność wojsk amerykańskich w Polsce, niezależnie od sytuacji na Bliskim Wschodzie – stwierdził.

Zastrzegł, że możliwość wzmocnienia sił USA w naszym kraju nie ma związku z wojną na Bliskim Wschodzie. – To sytuacja związana z rozmowami, jakie prowadzimy od dawna ze Stanami Zjednoczonymi. Po pierwsze, utrzymanie obecności. Po drugie, zabieganie o wzmocnienie tej obecności na wschodniej flance NATO. Nie łącząc tej sytuacji z tym, co się dzieje na Bliskim Wschodzie, uważam, że ten proces nie jest zaburzony w żaden sposób. Bliski Wschód nie stoi nam na przeszkodzie w realizacji planu, który jest kreślony od kilkunastu miesięcy – dążenia do zwiększania obecności Amerykanów w Polsce – powiedział Kosiniak-Kamysz.

Wesprzyj nas już teraz!

Odnosząc się do ryzyka wyprowadzenia USA z NATO przez prezydenta Trumpa podkreślił, że „nie ma NATO bez USA, ale nie ma też siły i potęgi militarnej Ameryki bez jej udziału w NATO”. – Moim zdaniem jest to bardzo mocne naciąganie struny, ale nie do momentu, kiedy ona zostanie zerwana – dodał.

W opinii szefa MON unijny program SAFE już pracuje na rzecz polskich zbrojeń. – Część tych projektów to kontrakty, które podpisaliśmy już wcześniej, więc one już pracują. Zmienimy tylko ich sposób finansowania, jeżeli uzyskamy wsparcie europejskie – powiedział. Kolejne projekty „czekają w blokach startowych już tylko na finał umowy z Komisją Europejską”.

Kosiniak-Kamysz liczy, że na kolejnym posiedzeniu Sejmu rozpatrzony zostanie projekt SAFE 0 proc. w wersji zaproponowanej przez PSL. – Uważam, że jest on po prostu bardzo potrzebny, by zbudować silną i bezpieczną Polskę. To nie dotyczy tylko 185 mld zł z NBP. Bezpieczeństwo Polski wymaga dużo więcej, a suma tych dwóch programów na pewno przybliża nas do wariantu najsilniejszej armii w 2030 r. – stwierdził.

Pytany czy można się spodziewać, że prezydent podpisze tę ustawę, odparł: Jak mógłby nie podpisać ustawy, która jest bardzo podobna do jego projektu? Dla mnie to oczywiste. – Jeżeli po wzmocnieniu tej ustawy prezydent by jej nie podpisał, to okazałoby się, że to, co opowiadał z prezesem NBP, to były bujdy na resorach – dodał.

Źródło: PAP

pap logo

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 85 110 zł cel: 500 000 zł
17%
wybierz kwotę:
Wspieram