Dzisiaj

Żydzi jako „niepokalani nadludzie”? Ks. prof. Dariusz Oko o głównym przesłaniu listu KEP

(YouTube / Telewizja Republika)

Po liście biskupów z 22 marca wielu katolików polskich czuje się zranionych i upokorzonych. Jest im bardzo przykro. Nawet nieraz czują się zdradzeni przez własnych pasterzy – zauważa ks. prof. Dariusz Oko w programie „Oko na niedzielę” na antenie TV Republika. W opinii kapłana, niektórzy biskupi muszą się z tym faktem zmierzyć, zwłaszcza w duchu synodalności, którą sami tak intensywnie propagują.

Niektórzy nawet nadal płaczą na samo wspomnienie tego tekstu. A z tego co wiem wygląda na to, że ponad 90 proc. pracowników katolickiej uczelni nie akceptuje tego listu. Podobnie ponad 90 proc. księży, którzy nawet nieraz pomimo wyraźnego nakazu nie przeczytali go w swoich parafiach. Nawet pomimo groźby sankcji ten list jakoś nie mógł im przejść przez usta (…) Podobnie jest ze zdecydowaną większością katolików świeckich, wśród zakonnych i zakonników, którzy poznali treść tego listu – podkreśla ks. prof. Dariusz Oko, przypominając aferę z kontrowersyjnym dokumentem.

Zdaniem ks. Oko, dla oburzonych listem KEP, który propaguje alternatywną drogę do Zbawienia bez konieczności wiary w Jezusa Chrystusa w przypadku wyznawców judaizmu („jak to może być możliwe bez wyraźnego wyznawania Chrystusa – jest i pozostanie niezgłębioną tajemnicą Bożą”) jest oczywiste, że on „wygania wiernych z kościołów, zabija powołania i przyspiesza ateizację Polski”.

Wesprzyj nas już teraz!

W ocenie kapłana, list w taki sposób manipuluje nauczaniem Kościoła, że wręcz pozbawia szacunku Pana Jezusa Chrystusa oraz „każdego człowieka i każdy naród, także Polski”. – Jedne elementy tego nauczania przesadnie, wprost fanatycznie wyolbrzymia, a inne, o wiele ważniejsze, umniejsza lub w ogóle pomija. Jest to właśnie sprzeczne z nauczaniem św. Jana Pawła II i błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego – tłumaczy ks. Oko.

Uczony zwraca również uwagę, że krytyczny głos wiernych świeckich i duchownych powinien zostać uwzględniony przez biskupów jako podręcznikowy przykład synodalności. – Mamy tu do czynienia z oddolnym, jednoznacznie krytycznym głosem kościoła, z którym zwłaszcza niektórzy biskupi muszą się zmierzyć, zwłaszcza w duchu synodalności, którą sami tak intensywnie propagują. Przez tak liczne grono wiernych Chrystusowi katolików musi przecież przemawiać Duch Święty – podkreśla kapłan, wskazując na istotę synodalności jaką ma być wiara w obecność Trzeciej Osoby Boskiej przemawiającej przez Lud Boży.

Ks. prof. Dariusz Oko zwraca również uwagę na fakt, że list KEP ws. Żydów chwalą środowiska na codzień wrogie Kościołowi katolickiemu, Polsce i wierze w Pana Boga. Wykładowca UPJPII w Krakowie sugeruje ponadto, że list stawia katolików jako „dużo gorszych od Żydów”, ponieważ mimo poznania Chrystusa, nadal grzeszą i zachowują się niemoralnie.

Zatem wszyscy permanentnie jesteśmy dużo poniżej Żydów, których ten list przedstawia jak jakichś niepokalanych nadludzi – sugeruje kapłan. – To jest niejako głównym tematem, tezą tego listu. A razem generalnie są lepsi niż katolicy polscy. To po co w ogóle być katolikiem? Po co się nawracać i iść za zabitym przez Żydów Chrystusem? Tym bardziej, że chrześcijańska etyka stawia nam najwyższe wymagania – pyta retorycznie ks. prof. Oko.

Może wystarczy tylko obrzezanie, nie chrzest. W ten sposób i Żydom i katolikom niezwykle utrudnia się rzecz najważniejszą, czyli własne zbawienie. Utrudnia się dostęp do bożego miłosierdzia. A utrudnianie ludziom zbawienia, obojętnie jakiej są narodowości, zamiast pomagania w nim ze wszystkich sił jest przecież największym grzechem osób duchownych. To właśnie za ten grzech Pan Jezus na wielu miejscach Ewangelii najbardziej oskarżał wiecznych obudników i faryzeuszy oraz groził im potępieniem bez końca – podkreśla kapłan.

List biskupów sugeruje też, że dziesiątki milionów Polaków to zapewne antysemici, których nieustannie należy napominać, piętnować i łajać. I to w czasie ludobójstwa w Gazie i wojny w Iranie, w dobie wojny cywilizacji, w epoce walki Europy i chrześcijaństwa o samoprzetrwanie. Trudno jest o ważniejszy temat jak nieustanne chłostanie Polaków za rzekomy antysemityzm. Dzisiaj w Kościele tak traktuje się miliony Polaków, którzy za najwyższą cenę własnego życia stali się mistrzami świata w ratowaniu Żydów. Ale też mistrzami świata w ratowaniu Ukraińców i ratowaniu dzieci nienarodzonych – dodaje.

Wykładowca akademicki zadaje również pytanie o możliwość popadnięcia autorów skandalicznego listu w błąd herezji. W jego ocenie należy przyjrzeć się członkom Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem, którzy na skutek „długiego dialogu” mogli przyjąć „punkt widzenia swoich partnerów”.

Mogli oni w rezultacie zapaść na ojkofobię, czyli pogardę dla własnej kultury, na polonofobię i chrystofobię. Mogli też popaść w jakiś rodzaj groźnego, fanatycznego syjonizmu, jakiś heretycki syjonizm ewangelikalny jak w Stanach Zjednoczonych – sugeruje kapłan. W jego ocenie, w takiej sytuacji należy zmienić skład komitetu, ponieważ jak pokazuje praktyka dyplomatyczna, również w tym gremium mogło dojść do zjawiska określonego jako konwersja ambasadora.

Polega ono na tym, że dyplomata, który zbyt długo przebywa w obcym kraju, zaczyna się z nim za bardzo utożsamiać i dba o jego interesy gorliwiej niż o dobro własnej ojczyzny. Stąd ambasadorów regularnie się odwołuje i wymienia – podkreślił ks. prof. Dariusz Oko.

Źródło: YouTube / Telewizja Republika
not. PR

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 86 445 zł cel: 500 000 zł
17%
wybierz kwotę:
Wspieram