Ks. prof. Dariusz Kowalczyk SJ przekonuje, że list KEP o relacjach z wyznawcami judaizmu jest „teologicznie nieprecyzyjny”, a przez podkreślenie antysemityzmu jako „głównego grzechu przeciw miłości” w obliczu zbrodni dokonywanych przez izraelskie wojsko na Bliskim Wschodzie, osiąga skutki pastoralne „odwrotne do zamierzonych”.
„Moim zdaniem, główny problem z listem polega nie tyle na tym, co w nim jest, ile na tym, czego w nim brakuje, i na tym, jak to podano. A podano w sposób teologicznie nieprecyzyjny, budzący poważne nieporozumienia. Owym nieporozumieniom sprzyja też to, że współczesne państwo Izrael podejmuje agresywne działania wojenne, które nie mogą nie oburzać” – podkreśla wykładowca Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie.
Ponadto w ocenie jezuity, wskazywanie we współczesnej Polsce na antysemityzm jako główny grzech przeciw miłości, jest „niezrozumieniem rzeczywistości społecznej”. W efekcie biskupi osiągnęli efekt odwrotny do zamierzonego, co pokazuje lawina krytycznych komentarzy płynących od świeckich, społeczności akademickiej, a nawet samych duchownych i hierarchów.
Wesprzyj nas już teraz!
„Orędzie wielkanocne, Exsultet, to hymn wdzięczności za „tę noc wybraną spośród wszystkich innych”, za noc, w której Izrael przeszedł przez Morze Czerwone, a przede wszystkim za noc, w której Chrystus rozerwał więzy śmierci. To moment, w którym baranek egipski i Baranek Boży stają się jednym wyrazem zbawczej pedagogiki Boga. Szkoda, że list, który mógł być wprowadzeniem do tej głębi, zamiast tego stał się powodem awantury. Może następnym razem – mniej ideologii, a więcej dobrej katolickiej teologii, w tym więcej Exsultetu” – konkluduje ks. prof. Kowalczyk.
Źródło: idziemy.pl
PR
Żydzi jako „niepokalani nadludzie”? Ks. prof. Dariusz Oko o głównym przesłaniu listu KEP