Rok 966 to najważniejsza data w historii Polski. Wraz z przyjęciem chrztu przez Mieszka I rozpoczął się proces, który nie tylko doprowadził do powstania państwa polskiego, ale także na trwałe włączył je do kręgu cywilizacji zachodniej. Obchodząc kolejną rocznicę tego wydarzenia, można zadać hipotetyczne pytanie: co by było gdyby Mieszko jednak chrztu wówczas nie przyjął?
Polska jako suwerenne państwo
Przed przyjęciem chrztu Polska nie istniała jako suwerenne państwo. Na ziemiach dzisiejszego kraju funkcjonowały różne plemiona – m.in. Wiślanie, Pomorzanie, Kaszubi, czy Polanie. Władcą tego ostatniego był właśnie Mieszko I, a jego ojciec i dziadek sprawowali władzę na terenach obecnej Wielkopolski. Wszyscy trzej dążyli do rozszerzania swojego terytorium poprzez sojusze i wojny, tworząc zalążki przyszłego państwa.
Wesprzyj nas już teraz!
Jego [Mieszka I] zasługą jest tworzenie podstaw terytorialnych tego państwa przez włączenie do niego Pomorza, Małopolski i Śląska, a zatem oparcia granic z jednej strony o morze i Karpaty, z drugiej o linię rzeki Odry i jej naturalnego przedpola – zauważył polski historyk i mediewista Gerard Labuda.
Struktury plemienne nie były jednak tożsame z państwowością. Brakowało im odpowiedniej administracji, prawa oraz – co szczególnie istotne – uznania międzynarodowego. O ich przetrwaniu decydowała przede wszystkim siła militarna. Innymi słowy, plemię istniało tak długo, aż nie napadł go silniejszy sąsiad.
Mieszko I przygotował więc grunt pod założenie państwa, jednak proces ten nie mógł zostać dokończony, dopóki ziemie te pozostawały pogańskie. W średniowiecznej Europie znaczenie miały bowiem głównie kraje chrześcijańskie. Wraz z rozwojem chrześcijaństwa na północ, dołączały do Christianitas, czyli świata chrześcijańskiego, kolejne kraje – m.in. państwo frankijskie czy Święte Cesarstwo Rzymskie.
Wejście do tej wspólnoty oznaczało nie tylko przyjęcie nowej religii, lecz również lecz także uzyskanie miejsca w europejskim systemie politycznym. Władcy chrześcijańscy uznawali się nawzajem, zawierali sojusze i prowadzili dyplomację w oparciu o wspólne zasady.
Decyzja Mieszka I o przyjęciu chrztu przyniosła stabilizację plemionom wchodzącym w jej skład. Gdyby Chrzest Polski nie nastąpił, obszary te mogłyby pozostać zbiorem rywalizujących plemion oraz stać się łatwym celem dla sąsiednich państw. Niewykluczone, że zostałyby one z czasem podbite, zwłaszcza przez niemieckie Cesarstwo, a Polska jako odrębne państwo nigdy by nie powstała.
Przyjęcie zdobyczy chrześcijaństwa
W średniowieczu Kościół pełnił nie tylko funkcję religijną, lecz także odgrywał kluczową rolę w rozwoju cywilizacyjnym. Duchowni należeli do nielicznych osób potrafiących czytać i pisać, a ich wiedza miała kluczowe znaczenie dla funkcjonowania ówczesnych społeczeństw. To właśnie przy katedrach i klasztorach powstawały pierwsze szkoły, w których kształcono przyszłych władców oraz urzędników.
Mnisi zajmowali się także przepisywaniem ksiąg i dokumentowaniem wydarzeń historycznych – przykładem jest autor pierwszej polskiej kroniki, Gall Anonim. Duchowni pełnili również funkcję doradców władców oraz współtworzyli normy moralne i społeczne obowiązujące w średniowiecznej Europie.
Kościół odgrywał ponadto istotną rolę w rozwoju kultury i sztuki. Przy jego udziale powstawały monumentalne budowle sakralne, takie jak katedry i klasztory, rozwijała się rzeźba, malarstwo oraz ikonografia. Duże znaczenie miała także muzyka – w tym rozwój notacji muzycznej i solmizacji. Wreszcie to Kościół zajmował się opieką nad ubogimi i chorymi, m.in. poprzez działalność charytatywną oraz zakładanie pierwszych szpitali.
Co więcej, językiem Kościoła była łacina, pełniąca jednocześnie funkcję języka międzynarodowej komunikacji w średniowiecznej Europie. Dzięki temu przyjęcie chrześcijaństwa ułatwiło kontakt z innymi władcami oraz umożliwiło uczestnictwo w szerszej wspólnocie kulturowej. Chrześcijaństwo wniosło również do Polski uporządkowane normy prawne, dotyczące m.in. małżeństwa oraz dziedziczenia i przekazywania władzy.
Tego wszystkiego brakowało polskim plemionom przed chrystianizacją. Przyjęcie chrztu przez Mieszka I oznaczało, że do Polski dotarły wreszcie zdobycze cywilizacyjne Christianitas, do którego to kręgu zostaliśmy włączeni. W miejsce luźnego związku plemion zaczęła kształtować się spójna struktura państwowa o wspólnych podstawach kulturowych i organizacyjnych.
Religia katolicka
Przyjęcie chrześcijaństwa przez Mieszka I sprawiło, że współcześnie większość mieszkańców naszego kraju wyznaje katolicyzm, a zatem jest na drodze do zbawienia. Oczywiście Kościół dopuszcza możliwość zbawienia niekatolików, pod warunkiem, że żyli oni w niezawinionej przez nich niewiedzy na temat faktu, że jedynie w Kościele jest zbawienie. Wzrastanie w katolickim kraju jest błogosławieństwem dla nas wszystkich, ponieważ nie musieliśmy prawdziwej wiary poszukiwać ani cierpieć prześladowań za nią.
Można więc jedynie rozważać, jak potoczyłyby się dzieje, gdyby Chrzest Polski nie miał miejsca. Istnieje prawdopodobieństwo, że ziemie polskie znalazłyby się w kręgu wpływów chrześcijaństwa wschodniego i przyjęłyby prawosławie. Niespełna sto lat po Chrzcie Polski bowiem – a dokładnie w 1054 roku – nastąpił rozłam chrześcijaństwa na katolicyzm i prawosławie. Z chrześcijańskiego świata wyodrębniły się wówczas na dwa kręgi cywilizacyjne, różniące się nie tylko religią, ale także kulturą i polityką.
Polska była – i nadal pozostaje – ostatnim położonym na wschód krajem, który znalazł się w obszarze katolicyzmu i kultury łacińskiej. Tymczasem święci Cyryl i Metody dotarli na położone bardzo blisko Polski Morawy – a być może nawet na ziemie polskie. Ci dwaj święci, choć byli wielkimi krzewicielami chrześcijaństwa, to jednak wywodzili się z Konstantynopola, a tereny przez nich schrystianizowane po Wielkiej Schizmie głównie przyjęły prawosławie.
O naszej przynależności do kultury łacińskiej zadecydował fakt, że Mieszko I zdecydował się na przyjęcie chrztu z Czech i ślub z czeską księżniczką. Gdyby tak się nie stało, być może pisalibyśmy dziś cyrylicą i byli kulturowo złączeni bardziej z Rosją niż z krajami zachodnioeuropejskimi.
Rozważmy jeszcze jedną hipotetyczną możliwość. Mianowicie, że Chrzest Polski nigdy się nie odbył, a plemiona, które weszły w skład Polski, zostały podbite przez niemieckie Cesarstwo. Choć wtedy też stalibyśmy się katolikami, to jednak kilkaset lat później, gdy przyszła reformacja, państwa niemieckojęzyczne stały się głównie państwami protestanckimi. Tymczasem Polska była gorliwym obrońcą wiary katolickiej. W 1656 r. pogromiliśmy protestanckich Szwedów z naszych ziem, a 27 lat później polski król Jan III Sobieski przewodził armii, która zatrzymała muzułmańskich Turków przed przejęciem Europy. Kto wie, może gdyby nie Chrzest Polski, to dziś zamiast do prawdziwego Boga, modlilibyśmy się do Allaha bądź wyznawali heretycki pogląd sola scriptura?
Z tej perspektywy Chrzest Polski można uznać nie tylko za wydarzenie religijne, lecz także za decyzję, która ukształtowała kulturową i cywilizacyjną tożsamość Polski na kolejne stulecia. Gdyby Mieszko I podjął inną decyzję i nie przyjął chrześcijaństwa, historia mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej. Ten jeden wybór miał daleko idące konsekwencje dla całego narodu. Oczywiście są to jedynie przypuszczenia, jednak niepozbawione podstaw historycznych. Chrzest Polski nie tylko zmienił bieg dziejów, lecz przede wszystkim otworzył nowy ich rozdział – historię Polski.
Adrian Fyda