Dzisiaj

Koniec stref „czystego transportu” we Francji! Eko-obłęd upada

(Fot. PCh24.TV)

Francja definitywnie kończy z tworzeniem stref niskiej emisji/czystego transportu. Stały się one symbolem ograniczeń, a nie postępu. Posłowie po burzliwej debacie w parlamencie uchwalili zakaz tworzenia takich stref. Kiedy to samo zrobią polscy parlamentarzyści?

Strefy niskiej emisji, które rzekomo miały ograniczyć zanieczyszczenia pochodzące z pojazdów spalinowych w obszarach miejskich, nie będą miały już racji bytu we Francji. Właśnie przegłosowano projekt ustawy trwale znoszącej strefy niskiej emisji. To poważny cios dla rządu, który poniósł  sromotną klęskę w priorytetowej polityce dotyczącej walce z samochodami spalinowymi.

Rząd podejmował usilne starania w ostatnich miesiącach, aby utrzymać strefy za wszelką cenę, nawet w zmodyfikowanej formie. Posłowie jednak odrzucili jakiekolwiek kompromisowe rozwiązanie, które miało dawać więcej swobody działania władzom lokalnym w zakresie tworzenia stref czystego transportu i wyłączania coraz większych obszarów z jazdy samochodów.

Wesprzyj nas już teraz!

Za odrzuceniem rozwiązań, które w teorii miały walczyć ze smogiem, zagłosowała koalicja obejmująca partie od centroprawicy po Zjednoczenie Narodowe (RN), w tym część centrum. Rząd, nie mogąc zmobilizować większości ani przekonać opozycji, poniósł wyraźną porażkę polityczną. Tekst ustawy o uproszczeniu został przyjęty 275 głosami, przy 225 głosach sprzeciwu.

Strefy (tzw. LEZ), które obowiązywały w 25 miastach, były kamieniem węgielnym rządowej strategii walki z zanieczyszczeniem powietrza. Wprowadzono je w 2018 roku i stopniowo planowano wdrożyć je w całym kraju. Miały być ucieleśnieniem proaktywnej polityki transformacji „mobilności miejskiej”.

Strefy niskiej emisji, które wymagają od wszystkich przejeżdżających pojazdów posiadania naklejki Crit’Air (6 różnych naklejek) z informacją o poziomie zanieczyszczenia powietrza i ograniczają dostęp do nich niektórym pojazdom, budzą kontrowersje od samego początku ich wdrożenia.

Kierowcy, którzy nie przestrzegają przepisów, narażają się na grzywny w wysokości 68 euro za brak odpowiedniej naklejki Crit’Air, a także na dodatkowe kary za złamanie określonych przepisów w danej strefie.

Zwolennicy zakazu wprowadzania stref argumentowali, że kierowcy starszych pojazdów – często o niższych dochodach – są niesprawiedliwie karani. Wspomniano również o pewnym przejawie miejskiego snobizmu, argumentując, że przepisy uniemożliwiają dostęp do usług w centrach miast kierowcom starszych pojazdów z obszarów wiejskich.

To zwycięstwo zdrowego rozsądku – komentował dla dziennika „La Dépêche” Pierre Chasseray ze stowarzyszenia kierowców 40 millions d’automobilistes. – Kiedy widzisz, że mniejszość była w stanie utrzymać całą Francję w niewoli w imię środka, który jest ewidentną formą apartheidu społecznego, jest to niedopuszczalne – dodał.

Zwolennicy stref twierdzą, że strefy pomogły ograniczyć emisje, poprawiając jakość powietrza dla milionów ludzi w całej Francji.

Podczas głosowania posłowie odrzucili rządową poprawkę, która przyznałaby władzom lokalnym kontrolę nad przyszłością stref. Przekonywali, że w miastach takich jak Londyn i Berlin strefy miały pomóc w ograniczeniu emisji. Rząd miał próbować także przekonać posłów w zakulisowych zabiegach do głosowania za ich poprawką, co wywołało powszechne oburzenie. – Spróbujcie wyjaśnić, dlaczego musimy kupować pojazdy elektryczne za 40 000 euro – mówił poseł Pierre Meurin podczas debaty.

Zgodnie z projektem ustawy, wszystkie 25 istniejących stref w miastach od Paryża po Pau zostaną zlikwidowane, a ograniczenia wjazdu pojazdów do niektórych obszarów zostaną zniesione. Projekt ustawy wskazuje, że władze lokalne nie będą mogły utrzymać stref, nawet gdyby chciały. Nie będzie można tworzyć także nowych stref czystego transportu.

Szefowa stowarzyszenia Respire działającego na rzecz poprawy jakości powietrza, Karima Delli ubolewała, że utrzymanie zakazu to będzie „bezprecedensowy cios dla zdrowia publicznego”.

Ustawa ostatecznie musi zostać przeanalizowana przez Radę Konstytucyjną Francji (Conseil constitutionnel), zanim zostanie ogłoszona i uchwalona.

Francuzi odrzucili restrykcyjne środki ochrony środowiska (wszelkie formy „karnego ekologizmu”), wskazując, że uderzyły one przede wszystkim w uboższe rodziny, których nie było stać na wymianę aut na nowsze. W wielu obszarach podmiejskich i wiejskich strefy LEZ postrzegano jako kolejne ograniczenie swobody przemieszczania się, co jedynie pogłębiało poczucie izolacji i dyskryminacji. Przeciwko strefom występowali politycy praktycznie każdej opcji.

Strefy były nie tylko niechciane, ale także nieskuteczne. Niewystarczające finansowanie, a także ograniczony dostęp do alternatywnych środków transportu publicznego przyczyniły się do zdyskredytowania programu walki o czyste powietrze poprzez wyłączanie coraz większych obszarów miast z ruchu dla samochodów spalinowych.

Źródła: europeanconservative.com, connexionfrance.com

AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 119 123 zł cel: 500 000 zł
24%
wybierz kwotę:
Wspieram