Konfesjonał jest najbezpieczniejszym miejscem do sprawowania sakramentu spowiedzi. Sam kiedyś nosiłem do szkoły przenośny konfesjonał, aby dzieci mogły się z nim oswoić, uklęknąć, zobaczyć kratkę, spróbować mówić szeptem. Jeśli jednak dziecko nadal się boi, trzeba szukać innych rozwiązań. Zdarzało się, że ze względu na niepełnosprawność fizyczną lub intelektualną spowiadałem dzieci na ławce przed kościołem. Taka spowiedź jest równie ważna i czasem stanowi jedyne możliwe rozwiązanie– mówi ksiądz Mateusz Szerszeń w rozmowie z PCh24.pl. – Gdyby spowiedź była przymusowym przesłuchaniem, mogłaby naruszać prywatność. Jednak ze swojej natury musi być dobrowolna. Brak spełnienia tego warunku rodzi poważne wątpliwości co do ważności sakramentu. Jeśli dzieci są dobrze przygotowane przez rodziców, nie odczuwają spowiedzi jako naruszenia prywatności czy godności – dodaje.
Czy ośmiolatek jest w stanie odróżnić grzech od zwykłego błędu bądź dziecięcej niesforności?
Tak, i robi to często znacznie lepiej niż niedojrzały w wierze dorosły. Z kilku powodów. Po pierwsze, dzieci rzadko popełniają grzechy ciężkie, dzięki czemu ich sumienie jest bardziej wrażliwe niż u dorosłego, który sporadycznie korzysta ze spowiedzi i nie przeprowadza rachunku sumienia.
Wesprzyj nas już teraz!
Oczywiście sumienie dziecka formuje się w czasie, bo przecież nie można pozostać dzieckiem na zawsze. Nie zmienia to jednak faktu, że dobrze przygotowani do pierwszej spowiedzi najmłodsi podchodzą bardzo świadomie do swoich grzechów i potrafią oceniać, co jest dobre, a co złe.
Jak pomóc dziecku dobrze ukształtować sumienie – by z jednej strony nie bagatelizowało grzechów, zaś z drugiej – nie popadło w skrupulanctwo i skłonność do nadmiernego poczucia winy?
Przede wszystkim trzeba dostosować rachunek sumienia do poziomu i możliwości dziecka. Spojrzenie na grzech i spowiedź nie może być zdominowane przez poczucie kary. Nie należy też obarczać dziecka pytaniami, które wykraczają poza jego rozumienie grzechu. Jeżeli dziecko spowiada się z tego, że nie chodzi w niedzielę do kościoła, to przecież jest to w dużej mierze wina rodziców, a nie dziecka. Jeżeli nie mówi pacierza, to znaczy, że nikt w domu tego pacierza nie odmawia. Dla dziecka zachowanie rodziców jest wzorcem postępowania.
Czy pierwsza spowiedź jest dla dzieci łatwiejsza do emocjonalnego zaakceptowania jeśli bardziej je uświadomimy, że to droga do czystego serca i otwarcie drogi do przyjęcia Pana Jezusa w Pierwszej Komunii Świętej?
Jestem zwolennikiem indywidualnej oceny zdolności dziecka do przyjęcia Komunii, a co za tym idzie – także przystąpienia do spowiedzi. Źle się dzieje, gdy jedynym kryterium jest wiek dziecka. Z doświadczenia wiem, iż w niektórych przypadkach należałoby poczekać rok lub dwa. W tym czasie dojrzałość emocjonalna i intelektualna potrafi bardzo się zmienić. Niestety, często brakuje odwagi, a na katechecie ciąży presja rodziców. Zdarza się więc, że sakramenty przyjmują dzieci niedojrzałe. Podobny problem dotyczy także na przykład bierzmowania.
W trakcie przygotowań do I Komunii Świętej, księża pozwalają czasami nawet wejść dzieciom do konfesjonału, żeby zobaczyły, że to nic strasznego. Jak reagować, gdy dziecko pomimo starań katechetów i rodziców nadal boi się przystępować do sakramentu pokuty?
Konfesjonał jest najbezpieczniejszym miejscem do sprawowania sakramentu spowiedzi. Sam kiedyś nosiłem do szkoły przenośny konfesjonał, aby dzieci mogły się z nim oswoić, uklęknąć, zobaczyć kratkę, spróbować mówić szeptem. Jeśli jednak dziecko nadal się boi, trzeba szukać innych rozwiązań. Zdarzało się, że ze względu na niepełnosprawność fizyczną lub intelektualną spowiadałem dzieci na ławce przed kościołem. Taka spowiedź jest równie ważna i czasem stanowi jedyne możliwe rozwiązanie.
W pewnych środowiskach pojawiają się głosy, że alternatywą mogłaby być tu „spowiedź zbiorowa”?
Jest ona dopuszczalna tylko w sytuacjach nadzwyczajnych, takich jak wojna czy zagrożenie życia. Kościół nie zawsze znał spowiedź indywidualną, jednak została ona przyjęta z głębokich racji teologicznych. Spowiedź przed kapłanem pozwala wypowiedzieć grzechy wobec kogoś, kto reprezentuje Chrystusa. Daje też poczucie odpowiedzialności za wypowiedziane słowa. Dobrze przeżyta spowiedź przynosi wewnętrzne uwolnienie i przywraca stan łaski. Ponadto spowiednik pomaga spojrzeć obiektywnie na własne grzechy, może pouczyć, rozwiać wątpliwości i dostosować pokutę do sytuacji penitenta.
Pośród zarzutów wysuwanych wobec spowiedzi – zwłaszcza przez środowiska niewierzących – jest i taki, że obowiązkowa spowiedź dzieci narusza ich prawo do prywatności…
Gdyby spowiedź była przymusowym przesłuchaniem, mogłaby naruszać prywatność. Jednak ze swojej natury musi być dobrowolna. Brak spełnienia tego warunku rodzi poważne wątpliwości co do ważności sakramentu. Jeśli dzieci są dobrze przygotowane przez rodziców, nie odczuwają spowiedzi jako naruszenia prywatności czy godności.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której dzieci przystępują do Pierwszej Komunii bez wcześniejszej spowiedzi. Zostałby wtedy zaburzony mistagogiczny (wtajemniczający) charakter przygotowania. Eucharystia jest szczytem życia Kościoła.
Co zrobić, gdy dziecko podczas spowiedzi wyzna, że doświadcza przemocy w domu? Co z tajemnicą spowiedzi?
Tajemnica spowiedzi wiąże spowiednika bezwzględnie. W takiej sytuacji należy zachęcić dziecko, aby powiedziało o tym komuś zaufanemu, na przykład członkowi rodziny, nauczycielowi czy katechecie. Spowiednik nie może podjąć innych działań poza konfesjonałem.
Jak Kościół odnosi się do opinii niektórych psychologów, że spowiedź przed dziesiątym rokiem życia może być szkodliwa?
Spowiedź jako sakrament nie może zaszkodzić człowiekowi, zwłaszcza gdy wypływa z pragnienia pojednania z Bogiem. Obawy psychologów mogą wynikać z sytuacji, w których spowiednik nie spełnia dobrze swojej roli. Niewłaściwe zachowanie kapłana może zranić zarówno dziecko, jak i dorosłego. Dlatego uważam, że nie każdy ksiądz powinien spowiadać. Moim zdaniem do sprawowania tego sakramentu nie powinni być dopuszczeni aktywni alkoholicy, księża z zaburzeniami psychicznymi i prowadzący niemoralne życie.
Spowiedź to jeden z najważniejszych momentów w formacji katechetycznej. To, czego dziecko nauczy się przed pierwszą spowiedzią i Komunią, często pozostaje na całe życie. Dzieci w wieku szkolnym chłoną wiedzę i mają dużo zapału. Ich spowiedzi są szczere i autentyczne. Nie udają, chcą się poprawić. Dorośli często tracą tę prostotę. W wielu aspektach to właśnie od dzieci powinniśmy się uczyć.
Dziękuję za rozmowę
Marta Dybińska