Arcybiskup Georg Gänswein, nuncjusz apostolski w krajach bałtyckich i wieloletni osobisty sekretarz papieża Benedykta XVI, wyznał, że obecnie modli się nie za zmarłego papieża, lecz do niego, prosząc o jego wstawiennictwo, i wyraził nadzieję, że wkrótce rozpocznie się proces beatyfikacyjny.
Podczas wydarzenia zorganizowanego przez katolicki magazyn „Kelionė” w Litewskiej Bibliotece Narodowej 7 stycznia abp Gänswein podzielił się osobistymi refleksjami m.in. na temat swojej wieloletniej współpracy z Benedyktem XVI – zarówno gdy ten był jeszcze kardynałem, jak i po jego wyborze na Stolicę Piotrową. Nuncjusz opisał lata spędzone u boku papieża jako dar Bożej Opatrzności. – Wszystkie lata współpracy pozostawiły niezatarte wrażenie – powiedział. – Było to nie tylko kształcenie intelektualne i teologiczne, ale także kształtowanie serca, duszy i wszystkiego, co możemy nazwać życiem – podkreślił.
Abp Gänswein przypomniał słuchaczom, że po raz pierwszy spotkał ks. Ratzingera, gdy był jeszcze młodym seminarzystą i czytał artykuły i książki przyszłego papieża, który był wówczas profesorem w Niemczech. – Starałem się przeczytać i przestudiować wszystkie jego pisma – wyznał, wyjaśniając, że zaczął postrzegać Ratzingera nie tylko jako teologa i naukowca, ale jako „człowieka pełnego wiary i inteligencji”.
Wesprzyj nas już teraz!
Po święceniach kapłańskich w 1984 r. ks. Gänswein pełnił funkcję wikariusza parafialnego, a następnie kontynuował studia i ostatecznie przybył do Rzymu, gdzie po raz pierwszy spotkał kard. Ratzingera, gdy pełnił on funkcję prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Abp Gänswein zaznaczył, że kard. Ratzinger zaprosił go do współpracy, co uważa za wydarzenie tajemnicze i pełne łaski. – Dlaczego mnie zaprosił? Nie wiem, ale uważam to za wielki dar Opatrzności – wyznał. W 2003 r. został osobistym sekretarzem kard. Ratzingera.
– A teraz, kiedy papież Benedykt XVI odszedł, aby być z Panem, dostrzegam, że nie modlę się tak bardzo za niego, ile do niego, prosząc go o pomoc – wyznał. Dodał, iż były chwile, między innymi podczas jego posługi w krajach bałtyckich, kiedy prosił Benedykta o wstawiennictwo. Jednocześnie podkreślił ostrożność Kościoła w kwestii procesów beatyfikacyjnych. – Kościół jest bardzo mądrą i bardzo rozważną matką – powiedział, podkreślając, że w sprawach beatyfikacyjnych jest on „podwójnie mądry i podwójnie rozważny”, i że musi upłynąć czas, aby rozróżnić, czy publiczne uznanie odzwierciedla prawdziwą świętość, a nie przemijającą sławę.
W wywiadzie udzielonym w grudniu 2025 r. niemieckiej katolickiej stacji telewizyjnej K-TV abp Gänswein powiedział: – Osobiście mam wielką nadzieję, że proces ten zostanie wszczęty. Wywiad został wyemitowany na krótko przed prywatną audiencją, jaką odbył u papieża Leona XIV podczas wizyty w Rzymie w połowie grudnia.
Źródło: KAI / CNA