7 czerwca 2021

Abp Marek Jędraszewski: współczesne ideologie stanowią pogańską reakcję na religię chrześcijańską

(FOT.:Adam Bujak/Wydawnictwo Biały Kruk, Public domain, via Wikimedia Commons)

Współczesne ideologie stanowią swoistą pogańską reakcję na religię chrześcijańską. Jaką postawę zająć wobec nich? Na pewno w nowej odsłonie, w nowym kontekście historycznym powraca słynne wołanie św. Jana Pawła II Wielkiego z samych początków jego pontyfikatu: „Non abbiate paura!” – „Nie lękajcie się!” – mówi w rozmowie z tygodnikiem „Sieci” metropolita krakowski ksiądz arcybiskup Marek Jędraszewski.

Jeżeli ktoś głosi Chrystusa na swoją tylko modłę, odchodząc od prawdy zawartej w Ewangelii, kto chce być przy tym popularny i zyskiwać tłumy, to mniej lub bardziej odsyła nas do obrazu, który zawsze robił na mnie ogromne wrażenie – do fresku „Kłamstwa Antychrysta” Luki Signorellego w katedrze w Orvierto. Antychryst niby ma tam twarz Chrystusa, ale w tej twarzy jest jakaś nieprawda, jakieś zło, którego następstwem są ukazani na tym fresku męczennicy ewangelicznej prawdy. Jeżeli nie głosimy Chrystusa takiego, o jakim mówi Ewangelia, w jedności z Kościołem, tzw. z Ojcem Świętym i z biskupami, to nie głosimy Chrystusa, lecz samych siebie – zauważa abp Jędraszewski w rozmowie z Marzeną Nykiel.

Współczesne ideologie stanowią swoistą pogańską reakcję na religię chrześcijańską. Jaką postawę zająć wobec nich? Na pewno w nowej odsłonie, w nowym kontekście historycznym powraca słynne wołanie św. Jana Pawła II Wielkiego z samych początków jego pontyfikatu: „Non abbiate paura!” – „Nie lękajcie się!”. Towarzyszy temu słynne stwierdzenie św. Justyna, męczennika, który na żądanie Rustyka, prefekta Rzymu, aby złożył wraz z innymi chrześcijanami ofiarę bogom, odpowiedział: „Nikt o zdrowych zmysłach nie przejdzie od wiary do bezbożności”. Działo się to w roku 165 za czasów cesarza Marka Aureliusza, znakomitego filozofa stoika. Okazało się, że można być wybitnym intelektualistą, a jednocześnie ustanawiać nietolerancyjne prawa stojące na straży pogańskich wierzeń. Z drugiej strony Justyn swoją postawą pokazał, że chrześcijaństwo jest religią Logosu, Bożej Mądrości, która pozwala człowiekowi właściwie ocenić pogańskich bogów jako zwykłe wytwory ludzkich rąk, przed którymi po prostu zdrowy rozsądek zabrania padać na twarz. Także do nas odnoszą się słowa św. Piotra z jego Pierwszego Listu: „Pana zaś Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest – stwierdza metropolita krakowski komentując także ideologiczny napór środowisk nowej lewicy.

Nie ulega wątpliwości, że są to dzieci rewolucji 1968 r. Dzisiaj pragną zawładnąć umysłami i sercami Polaków. Przychodzą do nas, uzbrojeni m.in. w internet, który posiada ogromną siłę rażenia. Przychodzą do nas, głosząc przy tym pewne pseudoprawdy, zwłaszcza w postaci ideologii gender, które nawet twórcom rewolucji ’68 wydawałoby się zapewne całkowitą umysłową aberracją. Bo jak ze śmiertelną powagą można twierdzić, że płeć człowieka to nie sprawa biologii, lecz jego wolnego wyboru? Te pseudoprawdy mają zburzyć porządek i hierarchię stworzenia, w tym również samo miejsce człowieka w świecie. Mamy płakać nad losem żab, ale nie nienarodzonych jeszcze dzieci. Po raz kolejny widzimy słuszność słynnego powodzenia Dostojewskiego, że „jeżeli nie ma Boga, to wszystko jest możliwe”. Przekleństwem kobiet staje się dziś to, że mają być matkami. Zorganizowana przez feministki właśnie w Dniu Matki demonstracja, podczas której chciano zarejestrować komitet na rzecz „legalnej aborcji bez kompromisów”, jest w swej istocie przerażająca – ocenia arcybiskup Marek Jędraszewski wlewając jednocześnie w serca czytelników nadzieję.

Ja wierzę, że jest jeszcze Pan Bóg nad nimi. Bo tak po ludzku biorąc, to rzeczywiście nie mamy szans, żeby się ostać. Ja jednak głęboko wierzę, że Matka Boża nas ocali, a także nasi święci patronowie, łącznie ze św. Janem Pawłem II i wkrótce już beatyfikowanym kardynałem Stefanem Wyszyńskim – mówi zwracając także uwagę na wagę związku polskości i katolicyzmu.

Bez odniesienia do duchowych wartości, zwłaszcza związanych z prawem naturalnym, nie będzie dobrego społeczeństwa, nie będzie też narodu. Samo podniesienie poziomu materialnego dobrobytu społeczeństwa polskiego nie wystarcza. Najlepszym przykładem na to jest sytuacja bogatych materialnie narodów żyjących w Europie Zachodniej. One po prostu wymierają – nie tylko duchowo, ale także demograficznie. Natomiast ja ciągle wierzę, że to, co stanowi istotę narodu polskiego, się ostoi. A tą istotą jest istniejący od 966 r., od chrztu Mieszka I, głęboki splot dziejów chrześcijaństwa, dziejów narodu polskiego i dziejów polskiego państwa. Jest to nasza polska tożsamość, o której trzeba ciągle pamiętać i którą należy nieustannie budować – teraz i na przyszłość. Ta prawda stanowi główne przesłanie i prawdziwy testament dla nas, zawarty w ostatniej książce św. Jana Pawła II Wielkiego „Pamięć i tożsamość” – przypomina metropolita.

Źródło: „Sieci”

MWł

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(9)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie