Premier Węgier Viktor Orban ogłosił w poniedziałek w nagraniu zamieszczonym na Facebooku, że polecił ministrowi spraw zagranicznych Peterowi Szijjarto wezwanie jeszcze tego samego dnia ambasadora Ukrainy w związku z rzekomą ingerencją w proces wyborczy w kraju.
– Nasze agencje bezpieczeństwa przeanalizowały ostatni ukraiński atak, stwierdzając, że wpisuje się on w skoordynowany szereg środków mających na celu ingerencję w wybory na Węgrzech – oświadczył Orban.
Podkreślił, że Węgry nie mogą pozwolić, by ktokolwiek zagrażał ich suwerenności i integralności procesu wyborczego. – Z tego powodu poleciłem ministrowi spraw zagranicznych Peterowi Szijjarto wezwanie dziś ambasadora Ukrainy. Suwerenność i interesy Węgier będą chronione – podkreślił węgierski premier.
Wesprzyj nas już teraz!
Orban powiedział, że ukraińscy przywódcy polityczni, a nawet „sam prezydent”, wygłosili rażąco obraźliwe i groźne oświadczenia pod adresem Węgier i rządu węgierskiego.
Przemawiając w zeszłym tygodniu na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, Wołodymyr Zełenski skrytykował Orbana, sugerując jakoby „żył z europejskich pieniędzy, próbując jednocześnie sprzedać europejskie interesy”.
W obliczu zbliżających się wyborów parlamentarnych na Węgrzech – zaplanowanych na 12 kwietnia – premier Orban i jego ministrowie zaostrzyli krytykę Ukrainy i Unii Europejskiej. Rząd oskarża też główną partię opozycji – TISZĘ – o reprezentowanie interesów ukraińskich na Węgrzech.
Węgierski rząd stanowczo sprzeciwia się również finansowej i wojskowej pomocy Unii Europejskiej dla Ukrainy oraz jej członkostwu we Wspólnocie.
Źródło: PAP / Jakub Bawołek, Budapeszt