17 grudnia 2014

Amerykański nastolatek został pobity i zatrzymany bo… nosił na szyi różaniec

Gimnazjalista w Sam Houston w stanie Teksas został zatrzymany przez policję i spędził noc w areszcie za to, że nosił różaniec, by upamiętnić zmarłego brata. Wskutek odniesionych obrażeń chłopiec wymagał pomocy lekarskiej.


Kuratorium w Amarillo, pod pretekstem walki z subkulturą gangów młodzieżowych i ich symbolami, wprowadziło – sprzeczny z Pierwszą Poprawką do Konstytucji – zakaz noszenia do szkół, a także na wszelkie zajęcia dodatkowe, odbywające się na terenie placówek oświatowych symboli, w tym także religijnych.   

Jacob Herrer, który chciał upamiętnić zmarłego brata nosząc podarowany przez niego różaniec, zwrócił się  do dyrektora swojej szkoły z prośbą o udzielenie mu zezwolenia na posiadanie symbolu wiary chrześcijańskiej. Dyrektor powiedział mu, że różaniec może mieć, ale skryty pod ubraniem.

Przed meczem piłki nożnej, chłopiec poprosił dyrektora, by zezwolił mu wyeksponować różaniec. Zgodę otrzymał, mimo to, miejscowe służby porządkowe zażądały zdjęcia różańca. Gdy Herrer nie chciał tego uczynić, jeden z policjantów tak mocno go uderzył, że chłopak padł na ziemię, nie mogąc złapać oddechu. Policjant wówczas aresztował gimnazjalistę i zabrał na komisariat, gdzie nastolatek spędził noc jak pospolity przestępca.

Prezes Instytutu Rutherforda, John Whitehead, który podjął się obrony chłopca zauważył, że obecna sytuacja jest niezwykle niebezpieczna. Whitehead przekonywał, że nie może być tak, by uczeń gimnazjum, który w pokojowy sposób wyrażał swoje przekonania religijne, został brutalnie zatrzymany i umieszczony w areszcie. – Mamy nadzieję, że władze szkoły potwierdzą swoje wcześniejsze zobowiązania i wesprą młodego Jacoba, by w ten sposób wysłać wyraźny sygnał do społeczeństwa, że nie będą tolerować tak brutalnej taktyki wykorzystywanej przeciwko uczniom na terenie szkoły – mówił szef Instytutu Rutherforda.

Według matki Jacoba, chłopiec nosił różaniec podarowany przez zmarłego brata. Miał on dla niego szczególną wartość religijną, duchową i sentymentalną. Matka zaprzeczyła, jakoby jej syn był związany z jakimkolwiek gangiem.

Źródło: sonsolibertymedia.com, AS.

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie