17 maja br. w Toronto odbędzie się pierwsze Światowe Sympozjum Zwalczania Antysyjonizmu. Jego główną gwiazdą ma być amerykański influencer żydowski, Ben Shapiro. Celem zaś jest zdefiniowanie antysyjonizmu jako współczesnej formy nienawiści wobec Żydów. W konferencji mają wziąć udział nie tylko działacze żydowskich organizacji, przedstawiciele mediów, spece od bezpieczeństwa i władz z Ameryki Północnej, Europy i Izraela, ale także czołowi naukowcy zajmujący się badaniami związanymi ze zwalczaniem antyjudaizmu, antysemityzmu i antysyjonizmu.
Shapiro, współzałożyciel koncernu medialnego Daily Wire, wygłosi przemówienie otwierające sympozjum w Kanadzie. Oprócz niego mają pojawić się inne światowe gwiazdy, ale organizatorzy na razie nie zdradzają, kto to będzie.
Całodniowa konferencja to inicjatywa żydowskiej organizacji praw człowieka Tafsik we współpracy ze StopAntizionism i założycielką tej organizacji, dr Nayą Lekht. Celem jest „wymiana strategii i spostrzeżeń na temat walki z antysyjonizmem – terminem coraz częściej używanym przez niektórych aktywistów antyizraelskich i antyżydowskich do usprawiedliwiania aktów antysemityzmu” – czytamy na stronie torontosun.com.
Wesprzyj nas już teraz!
„Czas, aby ludzie się wyedukowali i zrozumieli, jak (antysyjonizm) zawładnął tkanką naszego społeczeństwa” – podkreślił założyciel i dyrektor wykonawczy Tafsik, Amir Epstein. Jego zdaniem, dzisiejszy ruch antysyjonistyczny często sprzymierza się z ideami skrajnie lewicowymi, godzącymi w demokrację i w wartości zachodnie.
Tafisk informowała o planowanej konferencji już na początku stycznia 2026 r., zaznaczając, że jej celem będzie „formalne zdefiniowanie antysyjonizmu jako współczesnej formy nienawiści do Żydów”.
Pierwotnie mówiono o wielodniowym sympozjum, które ma zgromadzić międzynarodowych ekspertów, rzeczników i liderów społeczności żydowskich, aby „dogłębnie przeanalizować antysyjonizm i jego rzeczywisty wpływ na społeczności żydowskie na całym świecie”.
Nawet wskazano, że „będzie to pierwszy międzynarodowy szczyt, na którym antysyjonizm zostanie uznany za nienawiść do Żydów”. Przedstawiciele Tafsik dodali, że „nigdy wcześniej na świecie nie zorganizowano takiej konferencji”.
Prelegenci z Ameryki Północnej, Europy i Izraela, w tym „specjaliści z zakresu badań nad antysemityzmem, prawa międzynarodowego, orędownictwa na rzecz Żydów, analizy mediów i bezpieczeństwa społeczności”, mają zająć się niezwykle palącą kwestią dla społeczności żydowskiej w związku z szerzącymi się incydentami antysemickimi, jak wskazano, szczególnie w zachodnich demokracjach. Ten wzrost incydentów odnotowuje się po reakcji władz Izraela na atak Hamasu w październiku 2023 roku.
Zdaniem żydowskich organizacji, antysyjonizm ma być wykorzystywany w celu odmawiania Żydom praw narodowych, a jednocześnie przedstawiany jest jako „prawowity dyskurs polityczny”. Uczestnicy sympozjum będą więc badać, w jaki sposób przejawia się antysyjonizm i jest obecny w ruchach politycznych, instytucjach akademickich, mediach i demonstracjach publicznych oraz jak to wpływa na bezpieczeństwo Żydów i ich zaangażowanie społeczne.
Tafsik zastrzega, że chociaż można krytykować politykę rządu Izraela, to jednak ta krytyka przybiera agresywną formę, podżegając do nienawiści wobec Żydów. Staje się współczesną formą antysemityzmu poprzez odmawianie narodowi żydowskiemu prawa do samostanowienia lub stosowanie dyskryminujących standardów wobec Izraela, których przestrzegania nie wymaga się od żadnego innego państwa.
Organizatorzy zastrzegają, że nie chcą tłumić debaty publicznej, a jedynie „doprecyzować definicje” i „zmierzyć się z konsekwencjami ideologicznej wrogości wobec żydowskiej tożsamości narodowej”.
„Chodzi o precyzję i odpowiedzialność”, a dotychczas nie powstało żadne poważne forum międzynarodowe poświęcone bezpośredniemu poruszaniu tego tematu.
Dlaczego pierwsze tego typu sympozjum odbędzie się w Toronto? Wskazuje się, że to ze względu na „rosnącą rolę Kanady w debatach na temat antysemityzmu, aktywizmu akademickiego i polityki publicznej”. Zdaniem przywódców żydowskich, Kanada jest „kluczowym środowiskiem do badania reakcji społeczeństw demokratycznych na antysemityzm, który przejawia się w ruchach politycznych”.
Tafsik dodaje, że sympozjum ma na celu „opracowanie rekomendacji politycznych, materiałów edukacyjnych i skoordynowanych strategii skierowanych do rządów, instytucji akademickich i organizacji pozarządowych”.
Wkrótce po informacji zamieszczonej na stronie „Toronto Sun” na temat planowanego sympozjum, portal yahoo.com poinformował, że Vanier College nagle odwołał ceremonię związaną z upamiętnieniem Holokaustu, z zapytaniem: „Czy w Kanadzie są jakieś bezpieczne miejsca spotkań dla Żydów? Najwyraźniej nie i nie będzie ich, dopóki uczelnie nie wskażą ideologicznego źródła zagrożenia”.
Vanier College w montrealskiej dzielnicy Saint Laurent odwołało obchody Holokaustu, które miały odbyć się 25 marca br. Władze tłumaczyły, że nie byłyby w stanie zapewnić bezpieczeństwa gościom i społeczności uniwersyteckiej.
W oświadczeniu wydanym przez uczelnię napisano, że „aktualnie analizuje ona format corocznej ceremonii upamiętnienia Holokaustu” i że to „ważne wydarzenie zajmuje znaczące miejsce w historii tej instytucji”, ponieważ „gromadzi wielu gości zewnętrznych i dygnitarzy, studentów, pracowników i opinię publiczną”.
Półtoragodzinne wydarzenie miało obejmować przemówienia Christiana Wagnera, konsula generalnego Niemiec, Eliaza Lufa, konsula generalnego Izraela, Evy Kuper, ocalałej z Holokaustu oraz dwójki studentów Vanier. W programie znalazły się również modlitwy żałobne i ceremonia zapalenia zniczy.
Obchody były jednym z 17 wydarzeń odbywających się podczas 34. dorocznego sympozjum uczelni na temat Holokaustu i Ludobójstwa, trwającego od 23 do 27 marca.
W oświadczeniu wyjaśniono, że „W świetle obecnego, niestabilnego klimatu geopolitycznego i biorąc pod uwagę prestiż dygnitarzy, podjęliśmy trudną decyzję o odwołaniu uroczystości wcześniej zaplanowanych. Zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim naszym gościom i społeczności akademickiej pozostaje naszym priorytetem”.
Na uczelni odbywało się kilkudniowe sympozjum, gdzie Natasha Pein wygłosiła wykład na temat „Demaskowania ery antysyjonistycznej: Nowe oblicze starej nienawiści”.
Pein jest współzałożycielką organizacji Stop Antizionism, która koncentruje się na konfrontacji z antysyjonizmem jako współczesnym przejawem antysemityzmu.
Pochodząca ze Związku Radzieckiego kobieta uważa, że antysyjonistyczna propaganda ma przekonać opinię publiczną, że sprzeciwianie się syjonizmowi jest formą sprawiedliwości społecznej.
Pierwszy Żydowski Kongres Antysyjonistyczny (Wiedeń). Deklaracja
Czy tegoroczne pierwsze międzynarodowe sympozjum dot. zwalczania antysemityzmu zaplanowane w Toronto jest odpowiedzią na inne ważne wydarzenie, jakim był Pierwszy Żydowski Kongres Antysyjonistyczny, który odbył się w dniach 13-15 czerwca 2025 r. w Wiedniu? To podczas tego kongresu żydowscy działacze antysyjonistyczni skandowali chórem hasło „Ani Herzl, ani Hitler”.
Dalia Sarig, która otwierała kongres 13 czerwca 2025 r. mówiła, że delegaci zebrali się „w tym samym kraju, w którym Herzl wprowadził syjonizm jako rasistowską ideologię kolonialną”. Dodała, że Austria i jej elity polityczne pozostają w „świadomym sojuszu z syjonizmem” – „rasistowską, nacjonalistyczną i kolonialną ideologią”, która „doprowadziła do ludobójstwa” – i stawia Austrię „po złej stronie historii”.
W skład delegacji kongresowej wchodzili krajowi i zagraniczni żydowscy antysyjoniści. Wśród nich znalazło się 36 wiedeńskich Żydów antysyjonistycznych, którzy podpisali Wiedeńską Żydowską Deklarację Antysyjonistyczną, opublikowaną w grudniu 2024 roku przed kongresem. Deklaracja kończy się donośnym apelem: „Judaizm nie równa się syjonizmowi!”.
Zdaniem, relacjonującego to wydarzenie Liama Hoare, „Pierwszy Żydowski Kongres Antysyjonistyczny w Wiedniu był wyraźną i celową próbą zawłaszczenia pamięci o Holokauście i spuściźnie antyfaszyzmu, aby nadać moralną legitymację antysyjonistycznej sprawie. Manipulacja historią i pamięcią stała się motywem przewodnim tego wydarzenia”.
Dziennikarz przypomniał, że „Pod koniec XIX i na początku XX wieku Wiedeń był domem dla trzech osób o ogromnym znaczeniu dla losów europejskich Żydów. Wiedeń był miastem Karla Luegera, burmistrza stolicy Austrii w okresie fin de siècle. Nawet jeśli sam nie był antysemitą, to dzięki antysemickiej wrzawie, antyżydowskiej agitacji i programowi partyjnemu przesiąkniętemu nacjonalizmem i ksenofobią, a także germańskiej i katolickiej supremacji, Lueger płynął na fali antyżydowskiej nienawiści wśród wiedeńskiej niższej klasy średniej, by objąć najwyższy urząd w Wiedniu”.
Wiedeń był także „miastem Theodora Herzla. Pomimo faktu, że Herzl później twierdził, iż ‘to proces Dreyfusa uczynił mnie syjonistą’, jeden z jego biografów, Derek Penslar, zauważa, że niewiele z jego korespondencji dziennikarskiej z Paryża ‘dotyczyło bezpośrednio antysemityzmu’. Ważniejsze były ‘wybory samorządowe w Wiedniu w kwietniu i maju 1895 roku’, w których partia Luegera uzyskała większość dwóch trzecich głosów w radzie miasta. Shlomo Avineri zgadza się z tym w swojej biografii Herzla: ‘Jeśli kraj, który najlepiej traktował Żydów w XIX wieku, miał się rozpaść i stanowić poważne zagrożenie dla dobrobytu jego żydowskiej ludności, należało znaleźć radykalne rozwiązanie’”.
Wiedeń był także „miastem Adolfa Hitlera, który przeniósł się tam w 1907 roku w ramach nieudanej próby dostania się do wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych, a która pozostawiła go bezdomnym i bez środków do życia. Lueger był wówczas nadal burmistrzem Wiednia, a Hitler napisał później w ‘Mein Kampf’, że był on ‘jednym z najpotężniejszych niemieckich burmistrzów wszech czasów’. Chociaż Lueger i jego partia nie byli nazistami, ponieważ katolicy i niemieccy nacjonaliści stanowili odrębne obozy polityczne, podzielone kwestią austriackiej narodowości, Hitler ‘wchłonął pangermanizm, ideę aryjskiej rasy panów, antysemityzm i antyslawizm’ – podsumowuje Avineri w ‘Wiedniu’ Luegera”.
Autor dodaje, że „Organizując swój pierwszy Żydowski Kongres Antysyjonistyczny w Wiedniu, organizatorzy podjęli świadomą próbę wpisania się w te historyczne ramy, aczkolwiek poprzez inwersję i wypaczenie wydarzeń historycznych i politycznych”. Cytuje także fragmenty deklaracji przyjętej przez Żydów nie-syjonistów nawiązujących do Karla Luegera, w której jej sygnatariusze przeciwstawiają się nieuznawaniu ich za Żydów przez zwolenników Izraela z tego powodu, że nie zgadzają się z polityką owego państwa. Szerzej na ten temat znajdziemy w relacji Hoare zamieszczonej na stronie k-larevue.com w artykule pod tytułem „The beginning of the end of Israel? A report from Vienna at the First Jewish Anti-Zionist Congress” [Początek końca Izraela? Relacja z Wiednia z Pierwszego Żydowskiego Kongresu Antysyjonistycznego]. Deklaracja dostępna jest na stronie: juedisch-antizionistisch.at/en/declaration.
Jak definiuje się antysyjonizm?
Jak może być zdefiniowany antysyjonizm sugeruje antropolog Adam Louis-Klein związany z Uniwersytetem McGill, który zajmuje się sprawami antysemityzmu, w tym w sposób szczególny antysyjonizmu, a także ludowości, kosmologii i translacji.
Według niego, antysyjonizm to „nienawiść do Izraela, ruch nienawiści wobec tego kraju o nazwie Izrael”. To „system opresyjny”, „dyskryminujący” i prześladujący”, „nierówno” traktujący Żydów. Zawiera w sobie „oszczerstwo” o „kolonizatorstwo, apartheid i ludobójstwo”. Jego zdaniem należy stygmatyzować to określenie, a nie wdawać się w polemikę z osobami, w tym Żydami, którzy nie zgadzają się z polityką władz Izraela, gdyż osłabia to Żydów i szkodzi społeczności żydowskiej.
Na stronie Stop Antizionism stopaz.org – jednego z organizatorów sympozjum w Toronto – możemy przeczytać, że „Żyjemy w epoce antysyjonizmu. To epoka, w której Izrael i syjonizm są przedstawiane jako moralni złoczyńcy świata poprzez język dekolonizacji, rasizmu i praw człowieka. ‘Stop Antysyjonizmowi’ to inicjatywa edukacyjna, która ujawnia antysyjonizm jako współczesną formę nienawiści do Żydów, śledząc jego historyczne i ideologiczne korzenie, i przygotowując ludzi do konfrontacji z nim z jasnością i odwagą”.
Zgodnie z koncepcją dr Nayi Lekht dotyczącej „trzech epok nienawiści do Żydów” przyjmuje się, że antysyjonizm jest „trzecią erą ewoluującej nienawiści do Żydów”. Dwie pierwsze to antyjudaizm i antysemityzm. Każda epoka
„przedstawia Żyda jako ostatecznego gwałciciela najwyższych cnót swoich czasów”. Walka więc z tą formą domniemanej nienawiści wobec Żydów ma polegać na „demaskacji zepsutych ram moralnych kryjących się za dzisiejszym językiem praw człowieka, używanym jako broń, tym samym językiem, który obecnie służy do demonizowania Żydów i państwa żydowskiego”.
Źródło: torontosun.com, tafsik.com, they.ca, k-larevue.com, ca.news.yahoo.com, stopaz.org, unpacked.media, juedisch-antizionistisch.at
Agnieszka Stelmach
