Dzisiaj

Arcybiskup Waszyngtonu: wojna z Iranem „nie jest moralnie uzasadniona”

Wojna Stanów Zjednoczonych z Iranem „nie jest moralnie uzasadniona” – uważa kardynał Robert McElroy z Waszyngtonu, wskazując na naruszenie katolickiej nauki o wojnie sprawiedliwiej. W opinii arcybiskupa Waszyngtonu, Ameryka nie spełniła co najmniej trzech z sześciu warunków nauczania Kościoła katolickiego na temat wojny sprawiedliwej.

Kardynał mianowany jeszcze za czasów papieża Franciszka, który obecnie jest arcybiskupem Waszyngtonu, udzielił wywiadu archidiecezjalnej gazecie „The Catholic Standard”, który został udostępniony na portalu tejże gazety 9 marca.

Dopytywany o ataki na Iran i Liban przypomniał, że „Kościół ma długie i bogate nauczanie na temat wojny i pokoju”. – W centrum tego nauczania znajduje się trwały opór wobec wojny. Papież Jan Paweł II stanowczo sprzeciwiał się wojnie w Iraku w 2003 roku i kategorycznie stwierdził, że wojna „zawsze jest porażką ludzkości”. Papież Franciszek wezwał do całkowitego zniesienia wojny, stwierdzając, że „każda wojna pozostawia świat w gorszym stanie niż był przedtem”. Papież Leon XIV z niepokojem zauważył, że w obecnej chwili istnieje szalony zapał do wojny między narodami, co jest całkowicie niezgodne z wiarą katolicką – wskazał, zastrzegając, że katolicy muszą zawsze w pierwszej kolejności opowiadać się za niestosowaniem przemocy. Jako naśladowcy Chrystusa mają starać się budować pokój.

Wesprzyj nas już teraz!

Jak zwrócił uwagę, „w niektórych sytuacjach kryzysowych, Kościół historycznie dopuszczał uciekanie się do wojny”. Istotne jest, aby jednocześnie zostało spełnionych sześć warunków, które uzasadniałaby sięgnięcie po oręż.

Po pierwsze, wojna musi być prowadzona w słusznej sprawie, to jest „w obronie przed poważnym i niewątpliwym atakiem na naród, jego sojuszników lub bezbronną wspólnotę ludzką”. Po drugie, wojna musi by wypowiedziana przez prawowitą władzę. Po trzecie, należy ją rozpocząć „z właściwymi intencjami, a mianowicie w celu naprawienia konkretnej, słusznej sprawy i przywrócenia pokoju”. Po czwarte, „wojna jest ostatecznością w celu odparcia agresji”. Po piąte, skala zniszczeń spowodowanych wojną nie może przeważać nad spodziewanym dobrem i po szóste, musi istnieć uzasadniona nadzieja na odniesienie sukcesu.

W chwili obecnej decyzja Stanów Zjednoczonych o wypowiedzeniu wojny Iranowi nie spełnia progu wojny sprawiedliwej dla moralnie uzasadnionej wojny z co najmniej trzech powodów – ocenił hierarcha. Zaznaczył, że nie jest spełnione „kryterium słusznej przyczyny”, dlatego, że USA „nie odpowiedziały na istniejący lub zbliżający się i obiektywnie weryfikowalny atak Iranu”. Duchowny przypomniał słowa papieża Benedykta XVI o tym, że „nauczanie katolickie nie popiera wojny prewencyjnej, tj. wojny uzasadnionej spekulacjami na temat przyszłych wydarzeń”.

Gdyby wojna prewencyjna była akceptowana moralnie, wszelkie granice uzasadniające wypowiedzenie wojny zostałyby skrajnie zagrożone – uznał kard. McErloy.
Dodał, że „decyzja naszego kraju o ataku na Iran nie spełnia kryterium dobrej intencji”. Kardynał uważa ponadto, że „jednym z najbardziej niepokojących elementów tych pierwszych dni wojny w Iranie jest to, że nasze cele i intencje są absolutnie niejasne, począwszy od zniszczenia potencjału konwencjonalnego i nuklearnego Iranu, przez obalenie jego reżimu, ustanowienie demokratycznego rządu, aż po bezwarunkową kapitulację”. – Nie można spełnić kryterium dobrej intencji w tradycji wojny sprawiedliwej, jeśli nie ma się jasnej intencji – mówił.

Wreszcie, nasz obecny wysiłek wojenny nie spełnia wymogów katolickiej nauki o wojnie sprawiedliwej, ponieważ nie jest jasne, czy korzyści z tej wojny przeważą nad szkodami, które zostaną wyrządzone. Bliski Wschód jest najbardziej niestabilnym i nieprzewidywalnym regionem na świecie. Wojna już przyniosła niezamierzone konsekwencje. Moralnie nikczemna decyzja Iranu o ataku na swoich sąsiadów w regionie rozszerzyła obszar zniszczeń. Liban może pogrążyć się w wojnie domowej. Światowe zasoby ropy naftowej są pod ogromną presją. Potencjalny rozpad Iranu może doprowadzić do nowych i niebezpiecznych realiów. A prawdopodobieństwo wielu ofiar po obu stronach jest ogromne – wyliczał kardynał.

Z tych wszystkich powodów udział Ameryki w wojnie przeciwko Iranowi jest niemoralny i nie może zostać usprawiedliwiony.

Kardynał dopytywany o to, jakie działania mogą podjąć katolicy w Waszyngtonie odpowiedzi na to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, zasugerował, by „koniecznie modlić się o pokój i natychmiastowe zakończenie konfliktu”. Należy modlić się o „żołnierzy i żołnierki”, „wspólnoty chrześcijańskie na Bliskim Wschodzie, które stanowią tam ostatnie bastiony wiary katolickiej, szczególnie w Libanie, gdzie liczna i duchowo piękna wspólnota katolicka nadal daje świadectwo chrześcijańskiej wiary w regionie”.

Wezwał obywateli, by jasno dali do zrozumienia swoim reprezentantom, jakie jest ich stanowisko wobec tej wojny. Powinni się także wzajemnie wspierać i pocieszać w rodzinach, parafiach i wspólnotach. Nade wszystko winni zabiegać o to, aby „ta wojna nie przerodziła się w długotrwały konflikt, miotający się od celu do celu i od strategii do strategii”.

Hierarcha przypomniał, że „jedną z najważniejszych katolickich nauk dotyczących wojny i pokoju jest to, że narody mają ścisły obowiązek jak najszybszego zakończenia wojny”, tym bardziej, gdy decyzja o jej rozpoczęciu nie była moralnie uzasadniona. – Wojna ma swoją logikę, która posuwa się naprzód, eskalując w swoich rozmiarach i ramach czasowych. Nasz kraj padł ofiarą tej logiki wojny w niedawnej przeszłości, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie. Musimy wszyscy wspólnie zapobiec temu, aby ten ekspansjonizm nie wpędził nas w trwający chaos w Iranie – podkreślił duchowny.

Kardynał McElroy narzekał na upadek moralny Amerykanów i w ogóle narodów na całym świecie. Wezwał do odnowy moralnej i dialogu. Przypomniał, że ojcowie założyciele Ameryki wierzyli, iż kraj odniesie sukces tylko wtedy, gdy będzie opierał się na solidnych fundamentach moralnych. Zapowiedział, że modli się, aby z zapałem przystąpić do odnowy moralnej w 250. rocznicę powstania USA.

Dwa dni przed opublikowaniem wywiadu z arcybiskupem Waszyngtonu, inny prominentny hierarcha, także nominat papieża Franciszka, kardynał Blase Cupich z Chicago, wydał oświadczenie krytykujące materiał opublikowany w mediach społecznościowych przez Biały Dom z trwającej wojny w Iranie, przeplatany scenami z filmów akcji.
„Prawdziwa wojna z prawdziwą śmiercią i prawdziwym cierpieniem traktowana jak gra wideo – to odrażające”, napisał. Duchowny zwrócił uwagę na „kryzys moralny, z którym się mierzymy”. Obejmuje on między innymi to, jak „my, obserwatorzy, postrzegamy przemoc, ponieważ wojna stała się teraz sportem widowiskowym czy grą strategiczną”.

Źródło: cathstan.org, ncronline.org

AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 70 096 zł cel: 500 000 zł
14%
wybierz kwotę:
Wspieram