12 stycznia Australia przestawiła projekt Ustawy o zwalczaniu antysemityzmu, nienawiści i ekstremizmu. Dokument ten wprost penalizowałby „mowę nienawiści”, ale tylko wobec Żydów i Sikhów. Obrażanie chrześcijan nadal byłoby legalne.
– Najbardziej tyraniczne, najbardziej drakońskie przepisy o mowie nienawiści, jakie dotąd widzieliśmy w historii – tak dziennikarka Maria Zeee określiła zaprezentowany właśnie projekt ustawy.
W wyjaśnieniu projektu czytamy o stworzeniu „nowego przestępstwa karnego”, które miałoby polegać na „publicznym promowaniu lub podżeganiu do nienawiści wobec innej osoby lub grupy ze względu na rasę, kolor skóry lub pochodzenie narodowe bądź etniczne, albo na rozpowszechnianiu idei wyższości nad inną osobą lub nienawiści wobec niej ze względu na rasę, kolor skóry lub pochodzenie narodowe bądź etniczne, jeżeli takie zachowanie mogłoby spowodować, że rozsądna osoba będąca celem działań obawiałaby się nękania, zastraszania lub przemocy bądź zagrożenia dla swojego bezpieczeństwa”.
Wesprzyj nas już teraz!
Zaznaczono również, iż nie ma znaczenia czy zachowanie faktycznie skutkuje nienawiścią i czy rzekoma ofiara rzeczywiście czuje się zastraszona bądź nękana.
W praktyce nowa ustawa będzie cenzurować krytykę Żydów i Sikhów, podczas gdy obrażanie wyznawców innych religii będzie bezkarne. Sarah Chidgey – zastępca sekretarza w Departamencie Prokuratora Generalnego – zaznaczyła, że prawo chroniłoby Żydów i Sikhów, ponieważ są oni uznawani za grupy etniczne, ale nie chroniłoby chrześcijan, w tym katolików. – Samo bycie katolikiem nie stanowi rasy, koloru skóry ani pochodzenia narodowego czy etnicznego” – powiedziała Chidgey, wyjaśniając, że „mowa nienawiści” motywowana wyłącznie religią, w tym chrześcijaństwem, nie byłaby ścigana na mocy tej ustawy.
Zeee uważa, że ustawa jest atakiem w chrześcijaństwo. – Największa religia świata. Najbardziej prześladowana religia świata. Najbardziej pokojowa religia świata. Religia, która wśród swoich podstawowych zasad uczy miłości, przebaczenia i modlitwy za nieprzyjaciół, jest teraz atakowana – powiedziała Zeee.
W ocenie krytyków ustawa jest skandaliczna również z innego powodu. Mianowicie, nowe prawo przenosi „ciężar dowodu” na oskarżonego, co stanowi pogwałcenie domniemania niewinności. Teraz łatwo będzie wytoczyć proces i to oskarżony (sic!) będzie musiał udowodnić, że miał „uzasadniony cel” eksponowania rzekomego „symbolu nienawiści”.
Projekt uderza wreszcie w wolność słowa Australijczyków, ponieważ daje policji federalnej możliwość wpisania na listę zakazanych grup organizacji, które dopuściły się rzekomego „przestępstwa z nienawiści”. Kary wymienione w ustawie wynoszą od 7 do nawet 15 lat pozbawienia wolności.
Źródło: lifesitenews.com
AF
Pismo Święte „mową nienawiści”? Kanadyjscy biskupi przeciwko skandalicznemu prawu