Przed idolatrią tzw. sztucznej inteligencji (AI) przestrzegł bp Antonio Staglianò, prezes Papieskiej Akademii Teologicznej. – Być może AI nie potrzebuje ograniczeń, tylko duszy. A duszę może dać tylko antropologia zdolna do myślenia o nieskończoności człowieka bez popadnięcia w bałwochwalstwo techniki – uważa włoski hierarcha.
Według niego prawdziwa stawka w grze w debacie na temat sztucznej inteligencji „nie ma charakteru technicznego ani prawnego: jest ona antropologiczna”. Wstępne pytanie, na które należy odpowiedzieć, brzmi: „Jakim człowiekiem chcemy, żeby się stał?”. Obok „roztropnych”, którzy odwołują się do zasad i „prometejczyków”, którzy odrzucają jakikolwiek hamulec, teolog proponuje trzecią drogę, wychodzącą od antropologii chrześcijańskiej: „Człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga i nosi w sobie zapisane powołanie do nieskończoności”.
– Tym, co się liczy jest kierunek – wyjaśnia bp Staglianò. Dopóki więc AI „pozostaje narzędziem służącym człowiekowi, który wzrasta w wiedzy, trosce i wspólnocie, jest ona nie tylko uprawniona, ale także cenna”. Prawdziwe ryzyko „polega nie na tym, że sztuczna inteligencja zostanie uregulowana, ale na tym, że będzie czczona jako nowy podmiot ewolucji człowieka”.
Wesprzyj nas już teraz!
Etyka inspirowana chrześcijańską antropologią nie pyta więc o to, „jakie ograniczenia nakładać na AI”, ale „jak rozwijać AI, aby służyła ludzkiemu powołaniu do nieskończoności”, podsumowuje bp Staglianò.
Źródło: KAI
Papież przestrzega przed korzystaniem z chatbotów i tzw. sztucznej inteligencji
Chatboty nie mówią prawdy. Istotne błędy aż w 46 proc. odpowiedzi