Ambasador USA w Belgii zainterweniował w sprawie trzech aresztowanych moheli, czyli mężczyzn wyspecjalizowanych w przeprowadzaniu żydowskiego obrzędu obrzezania. Zarzucanie członkom gminy żydowskiej, że wykonują ryzykowne czynności medyczne bez odpowiednich zezwoleń, dyplomata uznał za „przykład antysemityzmu”. W mało ugodowym tonie zażądał też, by władze nie próbowały wpływać na przebieg judaistycznej tradycji.
Sprawa ciągnie się od 2023 r., kiedy rabin z Antwerpii Moshe Aryeh Friedman złożył doniesienie na policję przeciwko sześciu mohelom, zarzucając im narażenie dzieci na niebezpieczeństwo poprzez wysysanie ustami krwi z genitaliów obrzezanych niemowląt.
Kontrowersyjny zwyczaj, znany jako metzitzah b’peh, co po hebrajsku oznacza „ssanie ustami”, prawdopodobnie spowodował śmierć co najmniej jednego dziecka w Nowym Jorku w 2012 roku z powodu zarażenia wirusem opryszczki – śmiertelnym dla niemowląt. Kolejna epidemia wśród dzieci z rodzin ortodoksyjnych w Nowym Jorku miała miejsce w 2017 roku i została uznana za konsekwencję metzitzah b’peh.
Wesprzyj nas już teraz!
– To straszny zwyczaj, który bez powodu naraża życie dzieci – powiedział rabin Moshe Friedman w wywiadzie dla The Times of Israel.
W maju ubiegłego roku policja w Antwerpii zatrzymała mohelów podejrzanych o nielegalne przeprowadzanie rytualnych obrzezań wśród gmin ortodoksów z Antwerpii. – Mężczyźni zostali oskarżeni o wykonywanie zabiegów medycznych bez licencji lekarskiej, a prokuratorzy uważają obecnie, że mają wystarczające dowody, aby uzyskać wyrok skazujący – poinformował belgijski poseł Michael Freilich, jedyny ortodoksyjny żydowski parlamentarzysta w kraju.
Sprawa otarła się o szczyty władz. Dwa dni temu ambasador USA w Belgii, Bill White ogłosił w mediach społecznościowych, że oskarżenia rzucane w kierunku aresztowanych oraz samego rytuału to przejaw uprzedzenia do Żydów.
„Antysemityzm jest NIEDOPUSZCZALNY w jakiejkolwiek formie i należy go wyeliminować z naszego społeczeństwa” – napisał. W wiadomości załączonej m.in. do Donalda Trumpa, w-ce prezydenta J.D Vance’a i sekretarza stanu Marco Rubio, ambasador White „wzywa całą Belgię do podjęcia skuteczniejszych działań”.
„W SZCZEGÓLNOŚCI MUSIECIE NATYCHMIAST ZREZYGNOWAĆ Z ABSURDALNEGO I ANTYSEMICKIEGO „PRZEŚLADOWANIA” TRZECH ŻYDOWSKICH DZIAŁACZY RELIGIJNYCH (MOHELÓW) W ANTWERPII! ROBIĄ TO, DO CZEGO BYLI SZKOLENI PRZEZ TYSIĄCE LAT” – napisał.
Dyplomata zwrócił się również do belgijskiego ministra zdrowia Franka Vanenbroucke’a. „Musisz wprowadzić przepisy prawne, które pozwolą żydowskim religijnym MOHELOM wykonywać swoje obowiązki tutaj, w Belgii. Tak się robi we wszystkich cywilizowanych krajach jako procedura prawna. (…) Przestańcie nękać społeczność żydowską tutaj, w Antwerpii i w Belgii. Mamy rok 2026, musicie wkroczyć w XXI wiek i pozwolić naszym braciom, żydowskim rodzinom w Belgii, legalnie korzystać z wolności religijnej!” – apelował z niezbyt dyplomatyczną manierą.
Źródło: timesofisrael.com / X
PR