Dzisiaj

Bezpieczeństwo w sieci czy cenzura? Hiszpania wprowadza narzędzie do pomiaru „mowy nienawiści”

(fot. pixabay.com)

Rząd Hiszpanii planuje zwiększyć kontrolę nad treściami publikowanymi w mediach społecznościowych. Premier Pedro Sanchez zapowiedział wprowadzenie narzędzia o nazwie HODIO, które ma monitorować obecność, rozprzestrzenianie się oraz skutki „mowy nienawiści” w internecie. Pojawia się jednak pytanie, czy rozwiązanie to rzeczywiście ma służyć walce z przestępczością i ochronie użytkowników, czy może raczej prowadzi do rozszerzenia cenzury w sieci.

11 marca w Madrycie odbył się pierwszy Międzynarodowy Szczyt Przeciwko Nienawiści. Podczas spotkania omawiano m.in. niewłaściwe wykorzystanie technologii cyfrowych, platform społecznościowych oraz sztucznej inteligencji. – Środowisko cyfrowe nie może być przestrzenią bez zasad, obecnie sieci społecznościowe są państwem upadłym – powiedział Sanchez. – Chcemy zacząć rozmawiać o skutkach nienawiści. Kiedy coś jest mierzone, przestaje być niewidoczne – dodał.

Premier podkreślił, że w ciągu ostatniej dekady liczba przestępstw motywowanych nienawiścią w Hiszpanii wzrosła o 41 proc. – Tak jak mówimy o śladzie węglowym, aby zmierzyć wpływ danej działalności na środowisko, chcemy również zacząć mówić o śladzie nienawiści – podsumował Sanchez.

Wesprzyj nas już teraz!

W lutym br. Sanchez zapowiedział wprowadzenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16. roku życia. Planowane przepisy mają także zwiększyć odpowiedzialność właścicieli platform za publikację nielegalnych treści.

Jednocześnie hiszpańska prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące rozpowszechniania przez platformy X, Meta i TikTok materiałów wygenerowanych przez chatboty, przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci.

Z jednej strony cieszy fakt, że hiszpański rząd przykłada dużą uwagę do zapewnienia bezpieczeństwa nieletnim oraz podejmuje działania w celu skuteczniejszej walki z przestępstwami w sieci. Jednocześnie pojawiają się jednak wątpliwości.

Po pierwsze pojęcie „mowy nienawiści” bywa szerokie i niejednoznaczne, co może prowadzić do usuwania w pełni legalnych opinii, a nawet do uciszania krytyki politycznej. Co więcej, systemy takie jak HODIO opierają się na tzw. sztucznej inteligencji, która może błędnie klasyfikować treści jako „nienawistne”, a w konsekwencji blokować konta lub usuwać posty. Wreszcie zbyt daleko idące regulacje mogą ograniczać swobodę debaty publicznej – świadomość stałego monitorowania aktywności w sieci może wywoływać efekt mrożący i prowadzić do autocenzury użytkowników.

Pojawia się zatem pytanie, czy wprowadzanie takich przepisów rzeczywiście ma na celu walkę z przestępczością i ochronę użytkowników, czy też prowadzi do rozszerzenia cenzury i zwiększenia kontroli państwa nad przestrzenią internetową.

Źródło: PAP

pap logo

AF

Cenzura w sieci. Oficjalny raport mówi o 5,5 tysiąca usuniętych materiałów w 2025 roku

ONZ chce cenzurowania poglądów pro-life. Nazywa je „dezinformacją”

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 70 556 zł cel: 500 000 zł
14%
wybierz kwotę:
Wspieram